fot. PAP

Puchar Polski. Klęska Cracovii w Stargardzie, Ekstraklasa skompromitowana

Błękitni Stargard Szczeciński sensacyjnie pokonali Cracovię Kraków 2:0 (0:0) w pierwszym meczu ćwierćfinałowym piłkarskiego Pucharu Polski. Sporą zaliczkę przed rewanżem wypracowali dopiero w końcówce spotkania, kiedy do bramki Krystiana Stępniowskiego najpierw trafił Radosław Wiśniewski, a po chwili piłkę we własnej siatce umieścił Sreten Sretenović.


Przed spotkaniem II-ligowej drużynie ze Stargardu Szczecińskiego dawano tylko matematyczne szanse na awans do półfinału rozgrywek. Dziś wzrosły one do realnych rozmiarów, a to za sprawą kompromitującego występu popularnych Pasów. Choć droga Cracovii do ćwierćfinału nie była nazbyt wyboista (Okocimski Brzesko i Ostrovia Ostrów Wlkp.), to pokonanie ekipy spoza polskiej czołówki było niemalże obowiązkiem.

Przy komplecie lokalnej publiczności, dla której dzisiejszy pojedynek był niemałą gratką, jako pierwsi do ataku przystąpili miejscowi ulubieńcy. Niepilnowany w pole karne wbiegł Łukasz Kosakiewicz, jednak trafił wprost w dobrze ustawionego Krystiana Stępniowskiego. Uderzenie partnera poprawił jeszcze Bartłomiej Poczobut, ale i tym razem na posterunku był golkiper gości.

Sytuacji bramkowych nie potrafiła stworzyć Cracovia, której wyraźnie nie służyło kiepsko przygotowane II-ligowe boisko. Eksperymentalna jedenastka miała problemy z przeprowadzeniem składnej akcji, a zamieszanie, którego autorem niejednokrotnie był Boubacar Dialiba, to za mało, aby sforsować defensywę miejscowych.

Na drugą połowę Błękitni wyszli podbudowani dobrym rezultatem. Strzały głową najniższego piłkarza na boisku oraz przestrzelone próby Kosakiewicza i Piotra Wojtasiaka – to dorobek… gospodarzy, a nie pogrążonej w głębokim śnie Cracovii. W końcówce arbiter wyrzucił z boiska dwóch zawodników, po jednym z każdej drużyny. Czerwone kartki obejrzeli Marcin Budziński i Wojciech Fadecki.

Sensacyjna końcówka należała do gospodarzy. Płaską centrę z lewej strony boiska wykończył Radosław Wiśniewski, a prowincjonalny stadion wybuchł euforią. Po chwili powodów do radości było jeszcze więcej, gdy katastrofalną interwencją „popisał się” Sreten Sretenović. Futbolówka po raz drugi zatrzepotała w siatce Stępniowskiego, co przed rewanżem daje Błękitnym spore szanse na historyczny awans do półfinału Pucharu Polski.

Mały stadion, notabene nie posiadający oświetlenia, stał się dziś teatrem klęski popularnych Pasów. Wygrana nad Cracovią i występ w ćwierćfinale Pucharu Polski to największy dotychczasowy sukces ekipy ze Stargardu Szczecińskiego.

***

Błękitni Stargard Szczeciński – Cracovia Kraków 2:0 (0:0)
Radosław Wiśniewski 89’ Sreten Sretenović 90’ (sam.)

Błękitni: Marek Ufnal – Łukasz Kosakiewicz, Tomasz Pustelnik, Maciej Liśkiewicz, Ariel Wawszczyk – Wojciech Fadecki, Bartłomiej Poczobut, Piotr Wojtasiak (69’ Bartosz Flis), Rafał Gutowski (81’ Bartłomiej Zdunek) – Robert Gajda (75’ Radosław Wiśniewski), Kamil Zieliński

Cracovia: Krystian Stępniowski – Mateusz Żytko, Sreten Sretenović, Piotr Polczak – Boubacar Dialiba, Damian Dąbrowski, Marcin Budziński, Adam Marciniak, Erik Jendrisek (76’ Przemysław Kita), Mateusz Wdowiak – Dariusz Zjawiński (59’ Deniss Rakels)

Żółte kartki: Wojciech Fadecki, Maciej Liśkiewicz (Błękitni) oraz Marcin Budziński (Cracovia)

Czerwone kartki: Wojciech Fadecki 82’ (Błękitni) oraz Marcin Budziński 80’ (Cracovia)


Piast Gliwice – Podbeskidzie BielskoBiała 1:2 (0:0) [relacja]
Daniel Ciechański 84′ – Dariusz Kołodziej 63 (k.) Piotr Malinowski 67′

Sport.RIRM

drukuj