fot. PAP/Grzegorz Momot

PŚ w Wiśle. Pierwszy konkurs już dzisiaj

Siedmiu Polaków przebrnęło kwalifikacje do pierwszego indywidualnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle. Najlepiej z biało-czerwonych zaprezentował się Dawid Kubacki, który po skoku na odległość 133.5 m zajął czwarte miejsce. Z występu w eliminacjach zrezygnował Kamil Stoch.


Skoczkowie wygrali z wiatrem. Prognozy pogody nie były najlepsze, prędkość wiatru miała sięgać nawet 15 m/s. Mimo to udało się sprawnie przeprowadzić kwalifikacje do pierwszego, indywidualnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle-Malince.

Eliminacje przebrnęło siedmiu biało-czerwonych. Najlepiej z nich zaprezentował się Dawid Kubacki, który po swoim skoku nie kryjąc zadowolenia, podkreślił, że czeka go jeszcze sporo pracy.

– Wiem, że na pewno troszeczkę pracy mnie czeka, bo wiele rzeczy nie było zmienionych przed konkursem tutaj w Wiśle, ale już widać jakieś efekty. Uważam, że jeżeli będę spokojnie kontynuował swoją pracę wytrwale, to dobiję do bardzo wysokiego poziomu – mówił reprezentant Polski.

Ze względu na wysokie pozycje w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, pewni występu w konkursie byli Kamil Stoch, Maciej Kot i Piotr Żyła. Z kwalifikacji zrezygnował tegoroczny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni. Maciej Kot uzyskał 130.5 a Piotr Żyła 120.5 metra.

– Spodziewam się, że będzie coraz lepiej, bo jednak ten najważniejszy konkurs, konkursy przed nami. Mistrzostwa świata w Lahti – to jest nasz główny cel. Plan trenera i nasz jest taki, żeby forma wzrastała i patrząc na to, jak skoki wyglądały chociażby w lecie, wiem, że jest jeszcze rezerwa, są jeszcze pewne błędy do poprawienia – akcentował Maciej Kot, zwycięzca Letniej Grand Prix.

– Krok po kroku. Na razie teraz są konkursy w Wiśle i po prostu koncentruję się na tym, żeby oddawać tutaj swoje dobre skoki – takie, na jakie mnie stać. Pokazać przed swoją publicznością takie skoki, jakie po prostu sprawiają mi przyjemność – zaznaczył Piotr Żyła.

W zawodach zobaczymy również Jana Ziobrę, Aleksandra Zniszczoła i Stefana Hulę. Z optymizmem wyczekujemy pierwszego konkursu – podkreśla dyrektor reprezentacji Polski Adam Małysz.

– Zakwalifikowało się siedmiu zawodników, to całkiem przyzwoicie. Oczywiście zawsze mogło być lepiej, bo zawsze tak jest, że niedosyt gdzieś tam pozostaje, ale myślę, że jest ok. Pierwsze koty za płoty, jak to się mówi na tym naszym obiekcie. Oby warunki jutro dopisały i wtedy naprawdę powinno być dobrze – podkreślił dyrektor reprezentacji Polski.

Kwalifikacji nie przebrnęło pięciu Polaków: Krzysztof Biegun, Jakub Wolny, Bartłomiej Kłusek, Klemens Murańka i Krzysztof Miętus. Po lądowaniu na 133 metrze zwyciężył Niemiec Richard Freitag.

Początek pierwszego indywidualnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle-Malince o godz. 16:00.


Sport.RIRM

drukuj