fot. PAP

Podział punktów w Łęcznej

Górnik Łęczna zremisował u siebie z Lechią Gdańsk 1:1 w meczu 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Bramkę dla Górników zdobył Mraz o wyrównanie pokusił się Colak. To bardzo cenny punkt dla beniaminka, który od 81 minuty grał w osłabieniu za sprawą Mraza, który dostał czerwoną kartkę za brutalny faul na Makuszewskim. Dla gdańszczan to trzeci mecz bez zwycięstwa

Lechia przez pierwsze 10 minut była stroną dominującą. Już w 4 minucie kibiców biało – zielonych uszczęśliwić mógł Grzelczak, ale w bramce świetnie interweniował Prusak. Chwilę później szansę miał Makuszewski jednak minimalnie spudłował. To by było na tyle jeśli chodzi o przyjezdnych w tej połowie. Od 10 minuty przyczajona Łęczna zaczynała się wybudzać z jesiennego snu. Górnicy wypracowali sobie przewagę w środku pola, a w 23 minucie strzelili pierwszą bramkę w meczu. Patrik Mraz precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla gospodarzy.

Wyrównanie przyszło 6 minut po rozpoczęciu drugiej odsłony. Colak przedarł się przez obronę miejscowych i mocnym strzałem pokonał Prusaka. Co ciekawe była to 300 bramka w tym sezonie Ekstraklasy. Takie otwarcie zapowiadało emocje do końca meczu. Lechia wzięła się w garść ale i gospodarze nie odstawiali nóg. W drużynie prowadzonej przez Untona szczególną ochotę do gry wykazywał Antonio Colak. Chorwackiemu snajperowi zawsze jednak czegoś brakło. W 67 minucie gospodarzy po strzale Nazario uratował słupek. Kwadrans później powinno być 1:2. Colak fantastycznie obrócił się z piłką i wystarczyło już tylko odpowiednio przymierzyć. Ta sztuka okazała się dla Chorwata zbyt dużym wyzwaniem. 9 minut przed końcem regulaminowego czasu gry brutalnego faulu na Makuszewskim dopuścił się Mraz i za to sędzia musiał pokazał mu czerwoną kartkę. Lechiści byli co raz bardziej zdeterminowani do zdobycia trzech punktów w tym meczu. Nic im jednak nie wychodziło. Bohaterem spotkania mógł zostać Nazario ale w doliczonym czasie gry będąc na 9 metrze zamiast uderzać, przyjął piłkę przez co jego późniejszy strzał został zablokowany. Lechia znów nie wygrała, widać jednak progres ponieważ też nie przegrała. Dla beniaminka remis to niezły wynik szczególnie, że w końcówce musieli sobie radzić w dziesiątkę.

Górnik Łęczna- Lechia Gdańsk 1:1

Mraz 23′ – Colak 51′

Górnik: Prusak – Sasin (69′ Mierzejewski), Szmatiuk, Bożić, Mraz – Bonin, Burkhardt, Nowak, Bielak, Cernych (58′ Bożok) – Hasani (73′ Szałachowski).

Lechia: Bąk – Możdżeń, Dźwigała, Bougaidis, Leković – Makuszewski (84′ Pawłowski), Pietrowski, Łukasik, Wiśniewski (68′ Friesenbichler), Grzelczak (58′ Bruno Nazario) – Colak.

Sport/RIRM

drukuj