fot. PAP

PlusLiga: Zaksa bliżej finału

Zaksa Kędzierzyn-Koźle pokonała na wyjeździe Asseco Resovię Rzeszów 3:2 (25:18, 18:25, 25:20, 23:25, 15:11) w drugim meczu półfinałowym PlusLigi siatkarzy i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzi już 2:0.

Pierwszy set od początku do końca przebiegał pod dyktando wicemistrzów Polski, którzy utrzymywali kilkupunktową przewagę przez całą partię (5:8, 10:16,) wygrywając ostatecznie 25:18. Goście dominowali nad podopiecznymi Andrzeja Kowala w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Znakomicie spisywali się w polu serwisowym, dominowali na siatce i byli skuteczni w ataku. Punkty bezpośrednio z zagrywki w tej partii zaliczyli Dick Kooy, Michał Ruciak oraz Dominik Witczak. Ten ostatni i Marcin Możdzonek zdobyli również punkty m.in. pojedynczymi blokami.

W drugiej partii role się odwróciły. Już na pierwszej przerwie technicznej rzeszowianie mieli cztery „oczka” zapasu (8:4). Świetnie w tym fragmencie gry spisywał się Łukasz Perłowski, który dwukrotnie zapunktował zagrywką. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Piotr Nowakowski popisując się efektowną „czapą” na Witczaku. Na kolejnej pauzie przewaga miejscowych wzrosła do dziewięciu punktów (16:7). Trener Zaksy Kedzierzyn-Koźle Sebastian Świderski próbował zmienić grę swojego zespołu wprowadzając na parkiet dwóch rezerwowych graczy: Grzegorza Boćka i Grzegorza Pilarza, ale obraz gry nie uległ zmianie. Dzięki skutecznym atakom ze skrzydeł Jochena Schoepsa i Petera Veresa, gospodarze wygrali tą odsłonę 25:18. Seta zakończył autowy atak Marcina Możdżonka.

Trzeci set przyniósł w końcu oczekiwane emocje. Gra toczyła się niemal punkt za punkt (6:7, 9:10) i dopiero błąd w rozegraniu Pawła Zagumnego pozwolił resoviakom wyjść na dwupunktowe prowadzenie (14:12), co jednak nie zdeprymowało gości. Wystarczył as Kooya, blok na Veresu i było 18:16 dla Zaksy. Będący na fali kędzierzynianie wciąż kontynuowali swoją dobrą grę. Dwa skuteczne zbicia Kooya oraz błąd na siatce Nowakowskiego dał gościom pierwszą piłkę setową, którą wykorzystali już za pierwszym podejściem. Partię wynikiem 20:25 zakończyła punktowa zagrywka Michała Ruciaka.

Kolejna odsłona meczu miała bardzo podobny przebieg, lecz tym razem w końcówce więcej zimnej krwi zachowali miejscowi. Gra cały czas była wyrównana, a żadna z drużyn nie była wstanie wypracować sobie znaczącej przewagi. Gdy któraś ekipa obejmowała prowadzenie, druga po chwili wyrównywała (4:2, 6:6, 8:10, 10:10). Od stanu 12:12 goście odskoczyli na trzy punkty przewagi i po ataku Witczaka obie ekipy zeszły na druga przerwę techniczną przy stanie 13:16. Chwilę później po asie serwisowym Grzegorza Pilarza goście prowadzili już nawet 17;13, ale moment dekoncentracji w kędzierzyńskich szeregach pozwolił siatkarzom Andrzeja Kowala ponownie wyrównać (20:20). Mocne zbicie Dawida Konarskiego oraz błąd w ataku Kooya dały kolejną przewagę rzeszowianom (22:20). Zaksa starała się wrócić do gry, ale ostatnie słowo należało do Resovii. Świetne ataki Veresa oraz Perłowskiego dały mistrzom Polski piłkę setową i w efekcie zwycięstwo 25:23.

Tie-break od początku przebiegał po myśli kędzierzynian. Zawodnicy Sebastiana Świderskiego cały czas kontrolowali przebieg spotkania (5:2, 9:5) i kiedy przy stanie 8:12 potrójnym blokiem zatrzymany został Veres, stało się jasne, że goście tego meczu już nie przegrają. W końcówce jeszcze Konarski zapunktował zagrywką, ale ostatecznie udana kontra Witczaka dała Zaksie ostatni, 15 punkt.

Trzecie półfinałowe spotkanie zostanie rozegrane w Kędzierzynie 11 kwietnia o godzinie 18:00.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Łukasza Wiśniewskiego, który na przestrzeni całego pojedynku zanotował 13 punktów

Asseco Resovia Rzeszów – Zaksa Kędzierzyn-Koźle 2:3
(18:25, 25:18, 20:25, 25:23, 11:15)

MVP: Łukasz Wiśniewski (Zaksa)

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:0 dla Zaksy

Resovia: Drzyzga, Schoeps (8), Lotman (8), Veres (21), Nowakowski (13), Perłowski (11), Ignaczak (libero) oraz Tichacek (6), Filip, Konarski (7) i Penczew

Zaksa: Zagumny (3), Witczak (21), Kooy (21), Ruciak (10), Wiśniewski (13), Możdżonek (5), Gacek (libero) oraz Pilarz (1), Bociek (3) i Ferens (1)

Sport/RIRM

drukuj