fot. PAP/Darek Delmanowicz

PlusLiga. Asseco Resovia Rzeszów mistrzem Polski!

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów po raz siódmy w historii klubu zdobyli tytuł mistrzów Polski. W trzecim meczu finałowym PlusLigi podopieczni Andrzeja Kowala pokonali przed własną publicznością Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (19:25, 25:19, 27:25, 25:18). Najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania uznano Dawida Konarskiego.


Tym samym rzeszowianie odzyskali miano najlepszej drużyny w Polsce, po rocznej przerwie. W ogóle sezon 2014-2015 był dla klubu z Podkarpacia wyjątkowo udany. Zawodnicy Andrzeja Kowala, oprócz złotego medalu w rozgrywkach PlusLigi, mogli pochwalić się również srebrnymi krążkami wywalczonymi w Lidze Mistrzów oraz w Pucharze Polski.

I set

Inauguracyjna odsłona meczu rozpoczęła się dość nieoczekiwanie, albowiem od czteropunktowego prowadzenia gości, po asie serwisowym w wykonaniu Sebastiana Schwarza (4:8). Z biegiem czasu dominacja drużyny Andrei Anastasiego była coraz większa. Gdy udanym plasem popisał się Mateusz Mika, a na lewym skrzydle ataku nie skończył Nikołaj Penczew, dystans pomiędzy zespołami wzrósł do pięciu oczek (8:13). Kolejne minuty nie zmieniły przebiegu boiskowych wydarzeń. Kiedy prosty błąd na środku siatki popełnił Dawid Dryja, na tablicy świetlnej widniał wynik 15:20 i w tym momencie losy partii były właściwie przesądzone. Ostatecznie Trefl bez większych problemów rozstrzygnął premierową część spotkania na swoja korzyść, triumfując 25:19. Seta mocnym zbiciem w pomarańczowe pole zakończył Murphy Troy.

II set

Początek drugiej partii przyniósł wyrównaną walkę po obu stronach siatki. Jako pierwsi nieznaczną przewagę wypracowali sobie rzeszowianie, przy zagrywce Rafała Buszka (9:6). Przyjezdni nie zamierzali jednak składać broni i zatrzymując na lewym skrzydle Nikołaja Penczewa najpierw doprowadzili do remisu (12:12), a następnie uzyskali jedno oczko zapasu, dzięki udanej kontrze w wykonaniu Murphy’ego Troy’a (13:14). Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali Podpromie byli świadkami prawdziwej wymiany ciosów. Taki stan rzeczy utrzymywał się do wyniku 17:16 – wówczas zza linii dziewiątego metra pojawił się Marko Ivović i za sprawą jego potężnych serwisów mistrzowie Polski odskoczyli na bezpieczną odległość (21:17). Takiej zaliczki gospodarze nie oddali już do końca seta, pewnie wygrywając różnicą sześciu punktów (25:19).

III set

Trzecia część meczu podobnie jak poprzednia odsłona lepiej rozpoczęła się dla Resovii, która dzięki skutecznemu atakowi Dawida Konarskiego prowadziła na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po wznowieniu gry oba zespoły szły „łeb w łeb”, a wynik dość długo oscylował wokół remisu (10:10, 13:13). Na udane zagrania Piotra Nowakowskiego oraz Dawida Konarskiego odpowiadał głównie Sebastian Schwarz. Później prym na parkiecie zaczęli wieść gospodarze, błyskawicznie uzyskując trzy oczka przewagi (20:17), jednak w tym momencie do pogoni zabrali się podopieczni Andrei Anastasiego. Świetna seria zagrywek w wykonaniu Murphy’ego Troy’a pozwoliła jego drużynie zdobyć pięć punktów z rzędu i wypracować minimalny bufor bezpieczeństwa (20:22). Decydujące fragmenty partii przyniosły ogromne emocje. Goście mieli już piłkę setową, po efektownym zbiciu Mateusza Miki (22:24), ale dwie kolejne akcje należały do zawodników Andrzeja Kowala, w efekcie czego o wszystkim musiała zadecydować gra na przewagi. W niej większym opanowaniem wykazali się mistrzowie Polski, którzy za sprawą dobrej postawy Marko Ivovicia zwyciężyli 27:25.

IV set

Będąca na fali Resovia z dużym animuszem przystąpiła do kolejnej partii. Rewelacyjnie spisywał się zwłaszcza Dawid Konarski i to po jego uderzeniach gospodarze prowadzili 5:2. Wtedy o czas poprosił szkoleniowiec gdańszczan. Krótka reprymenda ze strony Andrei Anastasiego nie podziałała jednak mobilizująco na jego podopiecznych, albowiem nadal ton boiskowym wydarzeniom nadawali mistrzowie Polski. Gdy Nikołaj Penczew ustrzelił serwisem Piotra Gacka, a Piotr Nowakowski popisał się pojedynczym blokiem na Murphym Troyu, przewaga zawodników z Podkarpacia wynosiła już sześć oczek (15:9). Żółto-czarni w żaden sposób nie potrafili przeciwstawić się rywalom, z każdą upływającą minutą tracąc wiarę w końcowy sukces. „Gwoździem do trumny” dla Trefla, okazał się autowy atak Sebastiana Schwarza, który pozwolił siatkarzom Andrzeja Kowala odskoczyć na osiem punktów (20:12). Rzeszowianie nie wypuścili wysokiego prowadzenia z rąk i po zepsutej zagrywce w wykonaniu Wojciecha Grzyba, mogli cieszyć się z tytułu mistrzów Polski w sezonie 2014-2015.

***

Asseco Resovia Rzeszów Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(19:25, 25:19, 27:25, 25:18)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 3:0 dla Resovii

MVP: Dawid Konarski (Resovia)

Resovia: Fabian Drzyzga, Jochen Schoeps, Piotr Nowakowski, Dawid Dryja, Rafał Buszek, Nikołaj Penczew, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Lukas Tichacek, Dawid Konarski, Łukasz Perłowski, Marko Ivović i Paul Lotman

Trefl: Marco Falaschi, Murphy Troy, Bartosz Gawryszewski, Wojciech Grzyb, Mateusz Mika, Sebastian Schwarz, Piotr Gacek (libero) oraz Przemysław Stępień, Damian Schulz i Mateusz Czunkiewicz

Sport.RIRM

drukuj