fot. PAP/Darek Delmanowicz

PGE Ekstraliga. Poznaliśmy pierwsze rozstrzygnięcia

W miniony weekend zakończyła się pierwsza część bieżącego sezonu żużlowej PGE Ekstraligi. Z elitą pożegnała się ekipa GKMu Grudziądz, natomiast w barażach o utrzymanie powalczy drugi z beniaminków Stal Rzeszów. W fazie playoff wystąpią: Unia Leszno, Betard Sparta Wrocław, Unia Tarnów oraz KS Toruń.


SPAR Falubaz Zielona Góra MRGARDEN GKM Grudziądz  57:33

Oba zespoły przed tym spotkaniem nie miały jeszcze pewności, czy utrzymają się w lidze. W dużo lepszej sytuacji znajdował się Falubaz, któremu do pewnego utrzymania wystarczał remis. GKM, aby zachować byt w Ekstralidze, musiał wygrać. Zielonogórzanie rozpoczęli rywalizację od szybkiego wypracowania przewagi. Gospodarze, dzięki kilku podwójnym wygranym, już na półmetku zmagań prowadzili 32:16. Żużlowcy z Grudziądza w tym momencie już pogodzili się ze swoim losem.

W kolejnych biegach Falubaz jeszcze zwiększył dystans nad rywalami. Gości stać było tylko na pojedyncze triumfy w dziesiątym i dwunastym biegu. Ostatecznie ekipa z Zielonej Góry zwyciężyła 57:33 i z dorobkiem 16 punktów zakończyła sezon na piątej pozycji. GKM spada do pierwszej ligi. Beniaminek wywalczył 10 oczek w 14 spotkaniach. W zespole Falubazu najlepiej pojechał Patryk Dudek (13 punktów). Dla grudziądzan najwięcej oczek zdobył Artiom Łaguta (12).

***

PGE Stal Rzeszów Stal Gorzów 50:40

Oba kluby za wszelką cenę chciały uniknąć siódmego miejsca, które oznaczało konieczność walki o pozostanie w Ekstralidze. Przed tym meczem bliżej tego celu znajdowali się gorzowianie, którzy mogli sobie pozwolić nawet na porażkę w Rzeszowie, lecz nie większą niż różnicą 20 punktów. Po siódmym biegu gospodarze mogli jeszcze się łudzić, iż zdołają wyprzedzić w tabeli aktualnych mistrzów Polski, beniaminek prowadził bowiem 26:16. To zmotywowało zawodników gości. Przyjezdni wygrali gonitwę ósmą (5:1) i zniwelowali straty do rywali (27:21).

Karol Baran Greg Hancock Bartosz Zmarzlik Linus SundstromKrystian Rempa³a Artur Czaja Bartosz Zmarzlik

Gdy rzeszowianie odnieśli podwójne zwycięstwo w dziesiątym wyścigu, kibice cały czas zachowywali nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie. Ekipa z Gorzowa zniweczyła plany rywali w dwunastym biegu. Duet Bartosz Zmarzlik – Niels Kristian Iversen wygrał 5:1, dzięki czemu zapewnił gościom punkt bonusowy, gwarantujący szóste miejsce na koniec rundy zasadniczej. Stal Rzeszów triumfowała 50:40, ale i tak zajęła przedostatnie miejsce po 14. kolejkach. W zespole mistrzów Polski najlepiej pojechał Bartosz Zmarzlik (16 oczek). Na wyróżnienie w ekipie beniaminka zasłużył Kenni Larsen, zdobywca 12 punktów.

***

KS Toruń Unia Tarnów 45:45

Stawką starcia na Motoarenie było uniknięcie czwartego miejsca w tabeli, które pozwalało na uniknięcie Unii Leszno w półfinałach rywalizacji fazy play-off. W lepszej pozycji wyjściowej znajdowali się goście, którzy w pierwszym meczu z KS-em wygrali różnicą 10 punktów. Torunianie znakomicie weszli w zawody. Po czterech biegach gospodarze prowadzili już 15:9. Unia wzięła się jednak do pracy i na półmetku rywalizacji na tablicy wyników widniał remis 21:21. Tuż przed wyścigami nominowanymi żużlowcy KS-u zdołali wypracować kilkupunktową przewagę.

Przed gonitwą czternastą Anioły wygrywały różnicą czterech oczek (41:37). To oznaczało, iż gospodarze musieli triumfować po 5:1 w dwóch ostatnich biegach, aby zdobyć bonus. Stało się jednak inaczej. Wynik 3:3 sprawił, iż dodatkowy punkt mogli zapisać na swoje konto zawodnicy z Tarnowa. Jaskółki dobiły jeszcze rywali, wygrywając podwójnie ostatni start dnia, dzięki czemu zremisowały w grodzie Kopernika 45:45. W zespole z Torunia najlepiej spisał się Paweł Przedpełski (14 oczek). Dla Jaskółek najwięcej punktów zdobyli Martin Vaculik oraz Janusz Kołodziej (po 11).

***

Fogo Unia Leszno Betard Sparta Wrocław 46:44

Gospodarze już dużo wcześniej zapewnili sobie pierwsze miejsce w lidze po serii zasadniczej, więc menedżer Adam Skórnicki mógł dać szansę kilku młodym zawodnikom. Z tego faktu chcieli skorzystać żużlowcy gości, którzy chcieli wygrać, aby zminimalizować ryzyko rywalizacji z Bykami w półfinale fazy play-off. Rywalizacja już od samego początku była bardzo wyrównana. Unia na półmetku zawodów prowadziła tylko czterema punktami (26:22).

Wrocławianie walczyli bardzo ambitnie i przed ostatnim wyścigiem zdołali doprowadzić do remisu 42:42. W ostatnim biegu Byki zdołały przechylić losy meczu na swoją korzyść. Wygrana 4:2 zapewniła gospodarzom triumf 46:44, ale punkt bonusowy trafił na konto Betardu Sparty. W ekipie z Leszna najwięcej oczek zdobyli Emil Sajfutdinow oraz Grzegorz Zengota (po 13). Wśród wrocławian najskuteczniejszy okazał się Tai Woffinden (12 punktów).

Sport.RIRM

drukuj