fot. PAP/EPA

NBA. Wizards rozgromienie przez Kawalerzystów

Marcin Gortat zdobył osiem punktów i miał sześć zbiórek, a jego Washington Wizards w meczu koszykarskiej ligi NBA przegrali u siebie z Cleveland Cavaliers aż 89:127. To ich najwyższa porażka w sezonie.

Obydwa zespoły przegrały swoje mecze przed przerwą na Mecz Gwiazd. W piątek „Kawalerzyści” dobitnie potwierdzili, że wciąż są na fali wznoszącej, wygrywając 15. raz w 17 ostatnich spotkaniach.

„Czarodzieje” pozostają w kryzysie – przegrali właśnie siódmy z dziewięciu kolejnych meczów i tej klęski nie tłumaczy do końca brak na parkiecie Bradleya Beala, który z powodu kontuzji nogi opuścił czwarte kolejne spotkanie oraz chorego zmiennika Gortata, Francuza Kevina Seraphina.

Polski środkowy grał 27 minut, trafił cztery z ośmiu rzutów z gry, zebrał po trzy piłki w obronie i ataku, miał także blok, dwie straty i dwa faule.

W zespole Wizards tylko dwóch koszykarzy uzyskało dwucyfrowy dorobek punktowy: Brazylijczyk Nene i John Wall – po 18. Ten drugi miał także dziewięć asyst. Paul Pierce i Otto Porter dodali po 9 pkt.

W ekipie gości wyróżnili się LeBron James – 28 pkt. i sześć asyst, Kyrie Irving – 25 i siedem decydujących podań, J.R. Smith – 15 i Iman Shumpert – 12.

Gortat rozegrał kolejne przeciętne spotkanie. Rozpoczął od niecelnego rzutu z półdystansu (do końca meczu była to jego słaba strona) i dwóch zbiórek w obronie. Najlepsza w jego wykonaniu była druga kwarta, w której uzyskał sześć punktów i cztery zbiórki. W ostatniej nie wyszedł do gry ani na minutę.

Z dorobkiem 33 wygranych i 22 porażek Wizards spadli na piąte miejsce w Konferencji Wschodniej, za Atlanta Hawks (43-12), Toronto Raptors (37-17), Chicago Bulls (34-21) i Cleveland (34-22).

PAP/Sport.RIRM

drukuj