fot. PAP/EPA

NBA: Wizards przerwali świetną passę Thunder

W lidze NBA miano najlepszej obecnie drużyny odzyskali koszykarze Indiana Pacers. W sobotę we własnej hali pokonali Brooklyn Nets 97:96. Wykorzystali potknięcie Oklahoma City Thunder, która uległa na wyjeździe ekipie Marcina Gortata Washington Wizards 81:96. 

Pacers udało się wygrać, choć nie rozegrali dobrego meczu. Popełnili aż 23 straty (Nets 15), a fatalną skuteczność mieli zawodnicy wchodzący z ławki. Trafili tylko cztery z 18 rzutów. W końcówce faworyci jednak nie zawiedli i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Po 20 punktów zdobyli dla gospodarzy Paul George i Roy Hibbert. Wśród pokonanych wyróżnił się Shaun Livingston – 24 pkt. Indiana ma bilans 36 zwycięstw i 10 porażek.

Przeciwko Nets nie zagrał jeszcze pozyskany w sobotę Andrew Bynum. 26-letni środkowy to dwukrotny mistrz NBA z Los Angeles Lakers (2009 i 2010). W lidze zadebiutował mając niespełna 18 lat, co uczyniło go najmłodszym zawodnikiem w historii NBA, który wystąpił w meczu.

Obecny sezon rozpoczął w barwach Cleveland Cavaliers. Nie przykładał się jednak do treningów i zespół z Ohio najpierw go zawiesił, a potem oddał do Chicago Bulls. „Byki” jednak natychmiast rozwiązały z nim kontrakt.

Wizards udało się powstrzymać koszykarzy Thunder, którzy wygrali 10 poprzednich meczów z rzędu. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 25:13. Potem kontrolowali grę, chociaż rywale kilka razy zmniejszali różnicę do jednego punktu. Drużyna z Oklahomy w całym meczu popełniła aż 21 strat, podczas gry „Czarodzieje” tylko 10.

Gortat grał 36 minut. Zdobył 14 pkt (trafił siedem z 13 rzutów z gry) i miał 14 zbiórek oraz dwie asysty i blok; popełnił trzy faule. Fragment, gdy przebywał na parkiecie jego drużyna wygrała 18 punktami – to najwyższy wskaźnik w zespole.

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Trevor Ariza – 18. Po 17 dodali Brazylijczyk Nene i John Wall, który miał także 15 asyst i sześć przechwytów. Słabszy dzień miał tym razem lider Thunder, najlepszy strzelec ligi Kevin Durant. Dobrze pilnowany przez Arizę zdobył wprawdzie 26 punktów, ale trafił tylko osiem z 21 rzutów z gry.

Wizards z bilansem 23-23 w Konferencji Wschodniej zajmują piąte miejsce. Kolejny mecz rozegrają w poniedziałek, także we własnej hali, z inną czołową drużyną Konferencji Zachodniej – Portland Trail Blazers.

Świetny mecz rozegrał w sobotę Kevin Love. Skrzydłowy Minnesota Timberwolves zapisał na swoim koncie 43 pkt i 19 zbiórek, ale jego drużyna przegrała na wyjeździe z Atlanta Hawks 113:120.

Wśród „Jastrzębi” najlepszy był Kyle Korver – 24 pkt. 32-letni zawodnik wciąż śrubuje rekord kolejnych meczów, w których trafił za trzy punkty. Co najmniej jedną udaną próbą zza linii oddalonej od kosza o 7,24 m może się pochwalić już w 115 spotkaniach z rzędu.

WYNIKI:

Atlanta Hawks – Minnesota Timberwolves      120:113

Detroit Pistons – Philadelphia 76ers        113:96

Houston Rockets – Cleveland Cavaliers       106:92

Indiana Pacers – Brooklyn Nets               97:96

Los Angeles Clippers – Utah Jazz            102:87

Memphis Grizzlies – Milwaukee Bucks          99:90

New Orleans Pelicans – Chicago Bulls         88:79

New York Knicks – Miami Heat                 91:106

Phoenix Suns – Charlotte Bobcats            105:95

Portland Trail Blazers – Toronto Raptors    106:103

San Antonio Spurs – Sacramento Kings         95:93

Washington Wizards – Oklahoma City Thunder   96:81

PAP

drukuj