fot. PAP/EPA

NBA. Nerwowa końcówka w Waszyngtonie, mocne double-double Gortata!

Washington Wizards po zaciętej końcówce wygrali we własnej hali z Charlotte Hornets 109:106. Marcin Gortat w starciu z Szerszeniami był bardzo skuteczny. W ciągu 36 minut spędzonych na parkiecie zdobył 16 punktów i miał 12 zbiórek, co dało mu trzynaste doubledouble w bieżącym sezonie.


„Polska Maszyna” minionej nocy, w przeciwieństwie do kilku poprzednich meczów, była zdecydowanie lepiej naoliwiona. Gortat już w pierwszej połowie miał na swoim koncie 8 oczek i 4 zbiórki, a w całym spotkaniu wykorzystał 8 z 11 prób. Cody Zeller, którego krył łodzianin, rzucił 18 punktów, ale w kategorii wywalczonych piłek to Polak był górą (12 zbiórek). Nasz rodak popisał się także kilkoma efektownymi wsadami oraz zaliczył 2 przechwyty, 2 asysty i 1 blok.

Jako pierwsi na prowadzenie, dzięki dobrej dyspozycji rzutowej Nicolasa Batuma, wyszli goście. Francuz rozpoczął od celnej „trójki” z ciężkiej pozycji, a po rzucie z odchylenia Szerszenie wygrywali 23:16. Pod koniec premierowej kwarty swoją byłą drużyną, trafieniem zza linii siedmiu metrów, przywitał Ramon Sessions (26:30). Drugą część gry lepiej rozpoczęli Czarodzieje. Szybkie pięć punktów zdobył Marcus Thornton, a po „layupie” Jasona Smitha widniał wynik 33:33. Pierwsza połowa zakończyłaby się remisem, gdyby nie kolejne celne rzuty z dalekiego dystansu Batuma (49:54).

Po przerwie dominowali gospodarze, zwłaszcza trójka obrońców – John Wall, Bradley Beal oraz Kelly Oubre Jr. Wall nękał obronę Hornets szybkimi wjazdami pod kosz, Beal rzutami z każdej pozycji, a po akcji „2+1” Oubre przewaga Wizards wynosiła 10 oczek (87:77). Trzecią kwartę podopieczni Scotta Brooksa wygrali 38:23. W ostatniej odsłonie defensywa miejscowych nie radziła sobie z atakiem ekipy z Charlotte. Po kilku minutach Czarodzieje prowadzili zaledwie 95:93. Szerszenie miały szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale piłka po rzucie Kemby Walkera wręcz wyślizgnęła się z obręczy równo z końcową syreną. Drużyna ze stolicy wygrała tym samym ósme spotkanie we własnej hali 109:106.

Trener Wizards mógł liczyć na całą pierwszą piątkę, która łącznie zdobyła 86 punktów. Swoje trzynaste double-duble zdobyli John Wall (25 oczek, 10 asyst) oraz Marcin Gortat (16 punktów, 12 zbiórek).

Czarodzieje po dzisiejszym triumfie zajmują 11. pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej. Kolejny mecz rozegrają przeciwko Detroit Pistons.

***

Washington Wizards Charlotte Hornets 109:106 (26:30, 23:24, 38:23, 22:29)
(John Wall 25, Bradley Beal 20, Marcin Gortat 16 – Nicolas Batum 20, Cody Zeller 18, Kemba Walker 17)

Sport.RIRM

drukuj