fot. PAP/EPA

NBA. Kolejna porażka Wizards, przeciętny Gortat

Washington Wizards przegrali we własnej hali z Cleveland Cavaliers 115:121. Marcin Gorat w ciągu 30 minut spędznych na parkiecie rzucił 12 punktów, zebrał 6 piłek oraz zdobył 3 asysty. Przyjezdni zwycięstwo zawdzięczają LeBronowi Jamesowi autorowi 34 oczek.


Nasz rodak w pierwszej połowie meczu rozegrał dobre zawody. Zdołał zanotować 10 punktów na dobrej skuteczności oraz wywalczyć 2 zbiórki w defensywie i 2 w ataku. Mimo, że w kolejnych odsłonach gry Gortat skutecznie ograniczał ofensywę Kevina Love’a i Tristana Thompsona nie dał rady być na tyle efektywny, aby zmienić przebieg spotkania.

Pierwsza kwarta, dzięki dobrej grze zespołowej należała do Wizards (26:24). Dopiero w kolejnych częściach LeBron James całkowicie zdominował wydarzenia na parkiecie – po jego czterech „trójkach” z rzędu przyjezdni prowadzili 76:61.

Kiedy Czarodzieje mieli okazję do objęcia prowadzenia, po serii celnych rzutów Johna Walla i Garretta Temple, swoje niesamowite umiejętności pokazał Kyrie Irving. 23-latek samodzielnie w ostatniej kwarcie zdobył 19 oczek. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 121:115.

Najlepszymi zawodnikami Cleveland bez wątpienia byli LeBron James (34 punkty, 10 zbiórek) oraz Irving (32 oczka). Dużym wsparciem okazał się także J.R Smith (25 punktów). Drużyna Cavaliers po dzisiejszej wygranej jest liderem Konferencji Wschodniej.

Po stronie gospodarzy wyróżnili się John Wall (20 oczek, 12 asyst) i Garrett Temple (21 punktów). Fani Wizards, mimo drugiej porażki z rzędu, mają powody do zadowolenia, ponieważ do składu po długiej nieobecności powrócili Nene Hilario oraz Gary Neal. Czarodzieje z bilansem 15-18 plasują się na 12. pozycji w Konferencji Wschodniej.

***

Washington Wizards Cleveland Cavaliers 115:121 (26:24, 24:38, 39:33, 26:26)
(Garrett Temple 21, John Wall 20, Marcin Gortat 12 – LeBron James 34, Kyrie Irving 32, J.R Smith 25)

Sport.RIRM

drukuj