fot. PAP/EPA

NBA. Houston mamy problem

LaMarcus Aldridge jest jedną z gwiazd tych Play Off. Portland Trail Blazers przetrwali pierwszą połowę dominacji Dwighta Howarda i pokonali na wyjeździe Houston Rockets 112:105. Trail Blazers prowadzą 2:0, a rywalizacja przenosi się do Portland.

Dwight Howard wziął sobie do serca 46 punków rzuconych przed LaMarcusa w ostatnim meczu i postanowił, jako lider drużyny, wziąć sprawy w swoje ręce. Center gospodarzy był nie do zatrzymania w pierwszej połowie. Trafiał lewe, prawe haki, kończył wsadami nad Robinem Lopezem i Aldridgem. Na przerwę schodził do szatni z dorobkiem 25 punktów(cała drużyna rzuciła 53), 8 zbiórek i 2 bloków.

W drugiej połowie z Howarda uszło powietrze i lider gospodarzy pudłował na potęgę. Z drugiej strony Aldridge nie zwalniał tempa i jego akcje dwójkowe razem z Lillardem były przyczyną objęcia prowadzenia. LaMarcus rzucał z 6 metra, grał tyłem do kosza i odgrywał, kiedy był podwajany. Pełen pakiet. Dobrze dysponowany tego dnia Damien Lillard był drugą, mniejszą solą w oku Houston.

Dla losów spotkania kluczowa okazała się postawa ławki rezerwowych Portland. Dorrel Wright rzucił 5 kolejnych punktów w końcówce trzeciej kwarty. Czwarta kwarta to popis strzeleckich umiejętności w wykonaniu Wrighta i Mo Williams’a. Obaj trafili po dwie trójki i dali bezpieczną przewagę do końca spotkania.

Gospodarze próbowali jeszcze podjąć próbę walki, ale górą było zmęczenie. Ostatecznie Houston przegrali dwa mecze u siebie, tracąc przewagę parkietu i jadą na trudny teren do Portland, gdzie będą walczyć o przetrwanie.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Dwight Howard. Center Houston rzucił 32 punkty, zebrał 14 piłek i zanotował 4 bloki. Oprócz niego, panowała niemoc. James Harden zniknął gdzieś w swojej brodzie, trafiając tylko 6 z 19 rzutów i notując 18 punktów.

Dla Blazers 43 punkty(W pierwszym meczu Aldridge rzucił 46)zanotował LaMarcus Aldridge. Silny skrzydłowy dodał do tego 8 zbiórek i 3 bloki, trafiając na skuteczności 18/28. Monster. Lillard trafił tylko 3 z 14 rzutów, ale rozdał 11 asyst. Z ławki kolejno 13 i 15 punktów dodali Mo Willams i Dorrel Wright

Pozostałe wyniki:

Dallas Mavericks – San Antonio Spurs – 113:92 – Stan serii 1:1 – Następny mecz w Dallas

Charlotte Bobcats – Miami Heat – 97:101 – Stan Serii – 2:0 dla Heat – Następny mecz w Charlotte

Sport/RIRM

drukuj