NBA. Beal i Wall zapewniają zwycięstwo Czarodziejom, niewidoczny Gortat

 

Washington Wizards, wygrywając w Verizon Center z Atlantą Hawks 104:100, przerwali serię dwóch porażek z rzędu. Marcin Gortat – w ciągu 28 minut spędzonych na parkiecie – rzucił 4 punkty i wywalczył 6 piłek na tablicy.


Dla naszego rodaka to kolejne „skromne” spotkanie – w ostatnich okresie odnotowuje średnio 6 oczek i ponad 8 zbiórek na mecz. Polak zmierzył się dziś z byłym kolegą z czasów Orlando Magic – Dwightem Howardem. Amerykanin w starciu z Gortatem zapisał na swoim koncie 14 punktów, 2 asysty, 2 przechwyty oraz blok.

Od początku spotkania zawodnicy Scotta Brooksa mieli problem ze skutecznością, a Jastrzębie bardzo szybko wykorzystały niemoc gospodarzy. Tim Hardaway Jr. trafiał z dystansu, wykańczał wjazdy pod kosz i po jego celnym „layupie” przyjezdni prowadzili 20:8. Pod koniec pierwszej kwarty odblokował się Bradley Beal i zmniejszył straty do 4 oczek (16:20).

W drugiej odsłonie meczu Wizards mogli liczyć na swoich zmienników. Po udanych akcjach Bojana Bogdanovicia i Jasona Smitha na tablicy widniał wynik 23:23. W kolejnych minutach spotkania Czarodzieje wciąż polegali tylko na Bealu. John Wall w pierwszej połowie nie wykorzystał żadnej z ośmiu prób. Do szatni gospodarze schodzili z 6-punktową stratą (40:46).

Rozgrywający gospodarzy bardzo szybko zapomniał o pierwszej połowie, bo trzecią kwartę rozpoczął od celnej „trójki”. Chwilę później asystował przy trafionym rzucie Otto Portera Jr. (53:54). Skuteczną grę dla Wizards kontynuowali Beal oraz Wall, a wynik dla Hawks utrzymywał Hardaway Jr. (67:67).

Ostatnia część należała do Czarodziei. Świetną serię miejscowych rozpoczęli Kelly Oubre Jr. i Brandon Jennings. 4 oczka zapewnił Markieff Morris, a po efektownych wsadach Beala i Walla Wizards wygrywali już 91:80. Goście zbliżyli się do rywali, jednak na dalsze odrabianie strat zabrakło im czasu. Drużyna z Waszyngtonu wygrała ostatecznie 104:100.

Najbardziej skuteczny wśród gospodarzy był Bradley Beal – rzucił 28 punktów (10/21 z gry), odnotował 9 zbiórek oraz 4 przechwyty. Pomimo słabego początku dobre spotkanie zaliczył również John Wall (22 oczka, 10 asyst).

Wizards z bilansem 43-28 plasują się na 3. miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej i jest szansa, że w pierwszej rundzie play-off zmierzą się właśnie z Atlantą Hawks.

***

Washington Wizards – Atlanta Hawks 104:100 (16:20, 24:26, 27:21, 37:33)
(Bradley Beal 28, John Wall 22, Marcin Gortat 4 – Tim Hardaway Jr. 29, Dennis Schroeder 18, Dwight Howard 14)

Sport.RIRM

drukuj