fot. Łukasz Szeląg

MP w łyżwiarstwie szybkim na dystansach zakończone. Dziesiąty tytuł M. Czyszczoń, rekord kraju V. Semirunniija!

Magdalena Czyszczoń i Vladimir Semirunnii zostali ostatnimi indywidualnymi złotymi medalistami tegorocznych łyżwiarskich mistrzostw Polski na dystansach, które odbywały się w Tomaszowie Mazowieckim. Co więcej, drugi z zawodników pobił 20-letni rekord Polski Pawła Zygmunta na dystansie 10 km.


Niedziela była ostatnim dniem łyżwiarskich mistrzostw Polski na dystansach, które odbywały się w tomaszowskiej Arenie Lodowej. Tego dnia rozegrano najdłuższe indywidualne biegi, bowiem zawodniczki wystartowały na 5000 metrów, a łyżwiarze na 10 000 m. Wśród pań doskonale pojechała Magdalena Czyszczoń, która nie tylko zakończyła rywalizację ze złotym medalem, ale również znakomitym czasem zbliżonym do ustanowionego przez nią rekordu Polski. Druga była Zofia Braun, a trzecia Natalia Jabrzyk.

– Nie sądziłam, że pojadę aż tak szybko i to w Tomaszowie. (…) Po moich problemach zdrowotnych przez ostatnie półtora roku wróciłam do dobrej jazdy. Nie wiem, co mam powiedzieć, jestem bardzo wdzięczna. Wygrałam z Zosią aż o 10 sekund i tego na pewno się nie spodziewałam, bo myślałam, że będę musiała z nią powalczyć. To mój 10. tytuł mistrzyni Polski i cieszę się z niego, ale nie wiedziałam, że wywalczę go z takim przytupem. Liczę, że w grudniu będę w TOP 12 na igrzyska olimpijskie, szczególnie że kwalifikacje odbywają się na szybkich torach za wielką wodą. Obym była też w tak dobrej dyspozycji – mówi wzruszona Czyszczoń.

fot. Łukasz Szeląg

Rewelacyjnie pojechał też Semirunnii, który sięgnął po złoty medal na 10 tys. metrów i pobił 20-letni rekord Polski Pawła Zygmunta o prawie pół minuty. Warto przyznać, że w przeszłości notował już nawet lepsze czasy, ale dopiero pod koniec sierpnia otrzymał polski paszport i jego wyniki mogą zostać oficjalnie uznane za krajowe rekordy. Srebrny medal odebrał Szymon Palka, a brązowy Mateusz Śliwka.

Bardzo się cieszę z rekordu Polski, choć nie ukrywam, że chciałem pobić też swoją życiówkę. Zabrakło mi zaledwie dwie sekundy. Wiem, że to długi dystans, ale chciałem ją też osiągnąć. Na jednym z okrążeń spadła mi prędkość i raczej nie nadrobiłbym aż tyle. Na ostatnim łuku chciałem przyspieszyć. To jednak nie pomogło. Teraz czekam na Puchary Świata, a potem igrzyska olimpijskie. Tutaj mój cel się nie zmienia: w Mediolanie będę walczył o złoto! – zapewnia Semirunnii.

fot. Łukasz Szeląg

Całe zawody zakończyły się przejazdami w sprincie drużynowym. Zarówno żeńską, jak i męską rywalizację zdominowali reprezentanci KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którzy stanęli na najwyższym stopniu podium z wynikami 1:31.72 (kobiety) i 1:22.58 (mężczyźni).

To były bardzo udane mistrzostwa Polski. Cieszę się zarówno z rekordu Polski Władka, jak i wszystkich życiówek innych zawodników. Doświadczeni łyżwiarze mogą czuć oddech młodzieży na plecach. Ozdobą zawodów był oczywiście rekord Polski na 10 000 m, który jest też dobrym prognostykiem na Puchary Świata i igrzyska olimpijskie. Widać, że Władek się rozwija i przyniesie nam jeszcze dużo szczęścia. Dziękuję też za bardzo dobrze przygotowanie toru, bo tak szybkich mistrzostw Polski chyba jeszcze nie mieliśmy – podsumował Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

fot. Łukasz Szeląg

Przypomnijmy, że zawody były również kwalifikacjami do kadry narodowej, a reprezentanci Polski w listopadzie rozpoczną walkę w Pucharach Świata, które będą jednocześnie eliminacjami do igrzysk olimpijskich. Pierwszy z nich zaplanowano w Salt Lake City.

Sport.RIRM

drukuj