fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

ME piłkarzy ręcznych. Tak kończą zwycięzcy – Polacy podnieśli się po klęsce z Chorwacją!

Polska reprezentacja piłkarzy ręcznych wygrała ze Szwecją mecz o siódme miejsce mistrzostw Europy 26:24 (12:12). Choć spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, o wynik trzeba było drżeć do końcowych minut. Podopieczni Michaela Bieglera wyszli na boisko wyraźnie złamani po porażce z Chorwacją.


Polacy do meczu ze Szwecją przystąpili w fatalnych humorach. Brązowi medaliści mistrzostw świata musieli szybko się podnieść po przegranej z Chorwacją (23:37), aby dwa dni później zagrać w meczu o honor z reprezentacją „Trzech Koron“. Zmiany personalne, jakich w kadrze dokonał Michael Biegler, to odstawienie na „trybuny“ Krzysztofa Lijewskiego i Rafała Glińskiego. W składzie pojawili się natomiast Robert Orzechowski oraz Piotr Masłowski.

Polska - Szwecja (2)Nasi szczypiorniści zaczęli mecz od „pudła“, następnie z kontrą poszli Szwedzi i wyszli na prowadzenie. Polacy niemal od razu odrobili straty, a koncert w bramce dawał Sławomir Szmal (3:2). Biało-czerwoni po 20 minutach gry, dzięki Kamilowi Syprzakowi, wygrywali różnicą czterech bramek (10:6). W tym momencie podopieczni Michaela Bieglera zaciągneli hamulce i Szwedzi doprowadzili do wyrównania. W drużynie ze Skandynawii brylował Lukas Nilsson, a w bramce świetnie spisywał się Mikael Appelgren.

Słabą postawę Polaków przełamał Bartosz Konitz, który po długim czasie oczekiwania trafił do siatki rywali (11:10). Do końca pierwszych 30 minut z obu stron trwała wymiana ciosów i mimo tego, że goście mieli okazje do strzelenia bramki, która dawałaby im prowadzenie, to szczelna polska obrona nie pozwoliła im na to. Polacy schodzili na przerwę z wynikiem 12:12.

Polska - Szwecja (3)Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli Szwedzi. Zawodnicy Staffana Olssona dwukrotnie pokonywali Szmala. Szczypiorniści Bieglera wzięli się do pracy i wyrównali stan gry (15:15). W kolejnej akcji Polacy sfaulowali w „kole“ i goście zarobili rzut karny. Wtedy to kolejną genialną interwencją przy rzucie z siódmego metra popisał się popularny „Kasa“. Biało-czerwoni dopadli przeciwnika i na dziesięć minut przed końcową „syreną“ wyszli na jednobramkowe prowadzenie (21:20). Ta zaliczka mogła być większa, ale będący w dogodnej pozycji Bartosz Konitz przestrzelił. W kontrze bezlitosny był natomiast Markus Olsson (22:22).

Gra nie zawsze układała się naszym zawodnikom – zawodzili wyraźnie podłamani liderzy, na czele z Michałem Jureckim. Sprawy w swoje ręce musieli wziąć więc młodsi. Kamil Syprzak rzucił z koła i znów mieliśmy minimalną przewagę (25:24). To trafieni było jednak kluczowe. W następnej akcji szansę na gola zaprzepaścili Szwedzi i Polacy ruszyli z kontrą. Bramkę na 26:24 rzucił Karol Bielecki, dla którego było to czwarte trafienie w jedenastej próbie! Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.

Polscy szczypiorniściMichael Biegler

Tym samym podopieczni Michaela Bieglera zakończyli mistrzostwa Europy na siódmym miejscu. Byli smutni i załamani, ale na koniec potrafili się podnieść i właśnie to charakteryzuje prawdziwą drużynę. Dziękujemy za emocje i walkę. Tak kończą mistrzowie! Do zobaczenia – oby – w Rio!

***

Polska Szwecja 26:24 (12:12)

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski – Przemysław Krajewski 5 (3/4), Robert Orzechowski 2, Karol Bielecki 4 (0/1), Adam Wiśniewski 1, Michał Jurecki 1, Bartosz Konitz 5, Michał Grabarczyk, Piotr Masłowski 1, Kamil Syprzak 2, Michał Daszek 1, Maciej Gębala 2, Jakub Łucak 1, Michał Szyba, Piotr Chrapkowski 1
Karne: 3/5
Kary: 2 minuty

Szwecja: Mattias Andersson, Mikael Appelgren – Markus Olsson 2, Linus Persson, Jonas Kallman, Niclas Ekberg (0/1), Lukas Nilsson 5 (1/2), Konradsson, Jesper Karlsson, Johan Jakobsson 2, Fredrik Petersen 2 (0/1), Philip Stenmalm 4, Viktor Ostlund 3, Mattias Zachrisson 1, Andreas Nilsson 3, Jesper Nielsen 2
Karne: 1/4
Kary: 2 minuty

Sport.RIRM

drukuj