fot. PAP/EPA

ME piłkarzy ręcznych. Kapitalny Wolff dał złoto Niemcom!

Reprezentacja Niemiec wygrała z faworyzowaną Hiszpanią 24:17 (10:6) w finale mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych rozgrywanych w Polsce. W drużynie Dagura Sigurdssona kapitalny mecz rozegrał Andreas Wolff, który bronił z ponad 50-procentową skutecznością. Nasi zachodni sąsiedzi na kolejny triumf w mistrzostwach Starego Kontynentu czekali 12 lat. Dzięki temu zagwarantowali sobie także awans na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro.


Niekwestionowanym faworytem finałowego pojedynku była Hiszpania, prowadzona przez utytułowanego Manolo Cadenasa. Zawodnicy zza naszej zachodniej granicy byli natomiast wielką niespodzianką kończących się mistrzostw Europy.

Niemcy - Hiszpania (3)Od początku w niemieckiej bramce znakomicie spisywał się Andreas Wolff. Szczypiornista, na co dzień występujący w Bundeslidze, we współpracy z wysoką obroną nie pozwalał rywalom na zdobywanie goli. Co ciekawe, dopiero w 7. minucie mistrzowie świata z 2013 roku rzucili pierwszego gola autorstwa Valero Rivery z rzutu karnego (2:1). Hiszpanie nie mogli skruszyć znakomicie grającej niemieckiej defensywy, a występujący w roli gospodarza podopieczni Dagura Sigurdssona dobrze radzili sobie w ataku (5:1). Najlepiej w ofensywie prezentował się Kai Hafner, z kolei w bramce cuda wyprawiał Wolff, który w pewnym momencie miała nawet ponad 50-procentową skuteczność.

W grze Hiszpanów, oprócz Arpada Sterbika, nie było jasnego punktu. Gwiazdy FC Barcelony i innych utytułowanych klubów nie świeciły tak mocno, jak przez poprzednie spotkania polskiego Euro. Zawodził nawet Julen Aguinagalde, który jeszcze przed tym spotkaniem został wybrany do Drużyny Gwiazd. Licznie zgromadzeni na trybunach kibice niemieccy świętowali całą pierwszą połowę, albowiem znakomicie grała ich drużyna, która przed turniejem nie była nawet wymieniana jako jeden z faworytów do medalu.

W 18. minucie bramkę na 7:4 zdobył Joan Canellas i faworyci „poczuli krew“. Niemcy jednak nie dawali się rozpędzić i niemal od razu odpowiadali celnymi trafieniami (9:5). Ciężko opisać to, jak znakomicie spisywał się Wolff. Kiedy Niemcom nie szło w ofensywie, wtedy do walki podnosił ich 25-letni bramkarz. Pierwsze 30 minut zakończyło się wynikiem 10:6 dla ekipy Dagura Sigurdssona.

Niemcy - Hiszpania (1)Niemcy - Hiszpania (2)

Drugą odsłonę Niemcy rozpoczęli od  trafienia zawodnika Vive Tauronu Kielce – Tobiasa Reichmanna (11:6). Chwilę później Hiszpanie znów zaczęli seryjnie pudłować, co skrupulatnie wykorzystali rywale – po golu Runego Dahmke prowadzili bowiem już sześcioma trafieniami (14:8). W tym momencie nikt jeszcze nie wierzył w to, że Niemcy utrzymają znakomity procent w obronie. Nic jednak bardziej mylnego.

Niemieccy szczypiorniści (2)Nasi zachodni sąsiedzi rozpędzali się z minuty na minutę, dając prawdziwy koncert gry szczypiorniaka. W 47. minucie mogli już powoli świętować zdobycie mistrzowskiego tytułu (17:10). Do końca meczu nic się nie zmieniło i zawodnicy Dagura Sigurdsonna zostali nowymi mistrzami Europy, wygrywając finałowy pojedynek z Hiszpanami 24:17!

Dzięki triumfowi w całym turnieju Niemcy zapewnili sobie również przepustki na tegoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. W meczu o 3. miejsce reprezentacja Chorwacji zdecydowanie pokonała Norwegię 31:24, zdobywając tym samym brązowy medal mistrzostw Starego Kontynentu.

***

Niemcy Hiszpania 24:17 (10:6)

Niemcy: Andreas Wolff – Johannes Sellin 1, Finn Lemke, Tobias Reichmann 3, Fabian Wiede, Hendrik Pekeler 2, Martin Strobel 1, Erik Schmidt 1, Steffen Fath 3, Kai Hafner 7, Rune Dahmke 4, Julius Kuhn 1, Simon Ernst, Niclas Pieczkowski, Jannik Kohlbacher 1
Kary: 16 minut
Karne: 1/3

Hiszpania: Arpad Sterbik – Eduardo Gurbindo, Jorge Maqueda, Victor Tomas 4, Raul Entrerrios 5, Julen Aguinagalde, Cristian Ugalde 1, Joan Canellas 1, Viran Morros, Antonio Garcia 2, Rafael Baena, Valero Rivera 1, Gedeon Guardiola, Juan Del Arco, Alex Dujszebajew 3
Kary: 8 minut
Karne: 4/6

Sport.RIRM

drukuj