fot. PAP/Piotr Polak

LM. Zwycięstwo Vive na miarę drugiego miejsca w grupie B

Szczypiorniści Vive Tauronu Kielce zrehabilitowali się za porażkę w poprzednim meczu Ligi Mistrzów i pokonali Mieszkowa Brześć 35:27 w spotkaniu 14. kolejki tych rozgrywek. Wygrana spowodowała, że mistrzowie Polski zakończyli zmagania w grupie B na drugiej pozycji.


Szczęście uśmiechnęło się do podopiecznych Tałanta Dujszebajewa jeszcze przed meczem. W rozegranym wcześniej innym starciu grupy B Pick Szeged pokonało na wyjeździe Rhein-Neckar Lowen (30:24), dzięki czemu obie ekipy zrównały się punktami. To oznaczało, że kielczanie stanęli przed szansą na przeskoczenie niemieckiego zespołu w tabeli, pod warunkiem, że pokonają Mieszkowa. Białorusini mieli jednak o co walczyć. Drużyna z Brześcia w przypadku wygranej mogła bowiem awansować na trzecie miejsce w grupie kosztem… Vive.

Goście prowadzili 1:0 i 2:1, ale mistrzowie Polski najpierw szybko wyrównali, a następnie uzyskali jedną bramkę przewagi. Kilka minut później miejscowi odskoczyli na 6:4, jednak rywale doprowadzili do remisu. Po piętnastu minutach zawodnicy Tałanta Dujszebajewa mieli już trzy gole przewagi i wydawało się, że kontrolują spotkanie. Niestety, od stanu 14:11 kielczanie stanęli. W grze Vive pojawiły się błędy. Mieszków bezwzględnie to wykorzystał. Białorusini najpierw doprowadzili do wyrównania, a potem dorzucili jeszcze dwa trafienia i na przerwę schodzili przy jednobramkowym prowadzeniu (15:16).

Na początku drugiej połowy postawa gospodarzy nie uległa poprawie. Zespół z Brześcia utrzymywał skromną przewagę, a w pewnym momencie wynik pojedynku brzmiał 24:21 dla przyjezdnych. Ostatni kwadrans należał już jednak tylko do jednej ekipy. Mistrzowie Polski zaczęli grać agresywniej w defensywie. Dodatkowo skutecznymi obronami zaczął popisywać się Sławomir Szmal. To spowodowało, że podopieczni Tałanta Dujszebjewa rzucili osiem bramek z rzędu i wyszli na prowadzenie 29:24. Taka seria okazała się zabójcza dla Mieszkowa, który do końca meczu nie potrafił się już podnieść. Drużyna z Brześcia powiększyła swoje konto tylko o trzy trafienia. Vive dołożyło jeszcze sześć goli i w ostatecznym rozrachunku wygrało 35:27.

Kielczanie zakończyli zmagania w grupie B na drugiej pozycji z dorobkiem osiemnastu punktów, za Vardarem Skopje, a przed Pick Szeged.

Mistrzowie Polski poznali już swojego rywala w fazie TOP 16 Ligi Mistrzów. Vive zmierzy się z francuskim Montpellier Agglomeration HB. Pierwsze spotkanie kielczanie rozegrają na wyjeździe.

***

Vive Tauron Kielce Mieszkow Brześć 35:27 (15:16)

Vive: Filip Ivić, Sławomir Szmal – Karol Bielecki 7, Julen Aguinagalde 5, Manuel Strlek 4, Krzysztof Lijewski 4, Michał Jurecki 3, Paweł Paczkowski 3, Darko Djukić 3, Dean Bombac 2, Patryk Walczak 2, Mateusz Jachlewski 1, Uros Zorman 1, Piotr Chrapkowski, Mateusz Kus
Karne: 5/5
Kary: 8 minut

Mieszkow: Ivan Pesić, Rade Mijatović – Rastko Stojković 6, Dainis Kristopans 5, Władysław Ostruszko 5, Artsiom Kulak 3, Siergiej Szyłowicz 2, Rajko Prodanović 2, Dzianis Rutenka 1, Andrej Jurynok 1, Ljubo Vukić 1, Simon Razgor 1, Wiaczesław Szumak, Andrej Jaszczanka, Maxim Babiczew
Karne: 3/5
Kary: 8 minut

Sport.RIRM

drukuj