fot. PAP

LM. Nafciarze nadal w gazie, po Barcelonie przyszedł czas na Flensburg!

Szczypiorniści Orlen Wisły Płock pokonali przed własną publicznością SG Flensburg-Handewitt 31:29 w pojedynku kończącym fazę grupową Ligi Mistrzów. Wygrana z ubiegłorocznym triumfatorem rozgrywek wystarczyła Nafciarzom do zajęcia trzeciego miejsca w grupie, premiowanego awansem do kolejnej rundy.


Dzisiejsze spotkanie płocczan z niemieckim faworytem mogło znacząco powywracać sytuację w tabeli grupy B. W przypadku wygranej wicemistrzowie Polski znaleźliby się przed Flensburgiem. O wyprzedzeniu Koldingu mogli jednak zapomnieć. Duńska drużyna okazała się minimalnie lepsza od szwedzkiego Alingsasu, czym zapewniła sobie drugą pozycję w ostatecznym rozrachunku.

Udany początek w wykonaniu Nafciarzy rozbudził apetyty kibiców zgromadzonych w Orlen Arenie. Wisła zaprezentowała szczelną obronę, przez co rywale dopiero po sześciu minutach po raz pierwszy trafili do bramki Rodrigo Corralesa. Wtedy jednak miejscowi mieli na swoim koncie już trzy gole i planowali kontynuować marsz po kolejne zwycięstwo w rozgrywkach.

Po 21. minutach tablica wyników wskazywała rezultat 13:6. Spora w tym zasługa rozpędzonych Kamila Syprzaka, Alexandra Tioumentseva oraz Ivana Nikcevicia. Szkoleniowiec Flensburga próbował różnych rozwiązań, włącznie z przesunięciem ze skrzydła na środek Andersa Eggerta. Trudno wytłumaczyć to, co po chwili wydarzyło się na boisku. Płocczanie zaczęli popełniać proste błędy i seriami tracić bramki, a na dobre rozstrzelał się Drasko Nenadić. W efekcie do szatni podopieczni Manolo Cadenasa schodzili prowadząc zaledwie jednym golem.

Po wyrównanym początku drugiej odsłony Nafciarze ponownie zaczęli odjeżdżać utytułowanym rywalom. Szczególnie aktywny był Angel Montoro, co zapewniło Wiśle przewagę czterech trafień. Później jednak dawkę swoich nieprzeciętnych umiejętności zaprezentował Mattias Andersson. Po czerwonej kartce dla Kamila Syprzaka przypomniał o sobie Marcin Wichary. Dobre interwencje polskiego golkipera pozwoliły płocczanom dowieźć korzystny rezultat do syreny kończącej spotkanie.

Ostatecznie wicemistrzowie Polski wygrali czwarty mecz z rzędu w Champions League. Trzecie miejsce w grupie pozwoli im uniknąć arcytrudnego przeciwnika już w 1/8 finału rozgrywek.

***

Orlen Wisła Płock – SG Flensburg-Handewitt 31:29 (14:13)

Wisła: Corrales, Wichary – Daszek 6(4), Nikcević 7, Kwiatkowski, Rocha 2(1), Syprzak 5, Racotea, Tioumentsev 3, Jurkiewicz 4, Zelenović 1, Montoro 3.
Karne: 5/5.
Kary: 6 min.

Flensburg: Andersson, Moller – Eggert 3(2), Wanne 2, Radivojević 3, Karlsson, Zachariassen 5, Machulla 2, Nenadić 6, Jakobsson 4, Elahmar 4.
Karne: 2/3.
Kary: 6 min.

Tabela grupy B:

tabela-wisła płock

Sport.RIRM

drukuj