fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Derby Madrytu w finale, Bale bohaterem Królewskich

Real Madryt po raz czternasty w historii awansował do finału Ligi Mistrzów. Królewscy wygrali na własnym stadionie z Manchesterem City 1:0, a autorem jedynej bramki w dwumeczu był Fernando, który zaliczył samobójcze trafienie. Los Blancos w decydującym starciu zagrają z Atletico Madryt.


Zawodnicy Zinedine‘a Zidane‘a do rewanżowego pojedynku na Estadio Santiago Bernabeu przystępowali w niezłych nastrojach. Królewscy wymęczyli zwycięstwo w lidze, wygrywając w ostatni weekend z Realem Sociedad 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył, będący w znakomitej formie, Gareth Bale. Po drugie, do składu powrócił Cristiano Ronaldo. Wszyscy kibice na świecie wiedzą, jak wielką rolę odgrywa ten zawodnik w zespole z Madrytu. Dodatkowo, z Ronaldo w składzie Real wygrywa 71 procent spotkań. Bardzo zła wiadomość dla sympatyków Królewskich napłynęła podczas wczorajszej konferencji prasowej z udziałem francuskiego szkoleniowca. Zidane wykluczył z meczowej osiemnastki Casemiro i Karima Benzemę. Brazylijczyk i Francuz nie zdążyli wykurować się na rewanżowy mecz przeciwko wciąż jeszcze aktualnym wicemistrzom Anglii.

Real Madrid vs Manchester CityManchester City przegrał swój ostatni ligowy mecz z Southamptonem 2:4. Manuel Pellegrini, który był trenerem Realu w latach 2009-2010, w 36. kolejce Premier League dokonał aż siedmiu zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do pierwszego półfinałowego spotkania z Los Blancos. Największą bolączką drużyny The Citizens był brak Davida Silvy. Popularny „El Magico“ nabawił się kontuzji mięśnia, co uniemożliwiło Hiszpanowi występ na Bernabeu. Dobrą wiadomością dla City był z kolei powrót do składu Yaya Toure. Trzykrotny zwycięzca plebiscytu na najlepszego zawodnika Afryki jest filarem środka pola Manchesteru i kibice szczególnie czekali na powrót Iworyjczyka.

Gospodarze od pierwszych minut grali bardzo zachowawczo. Choć wszyscy spodziewali się szturmu na bramkę Joe Harta, Zidane przygotował inną taktykę. City miało się wyszumieć przez pierwsze 10-12 minut. Na taki plan Francuza zawodnicy w jaskrawo-żółtych strojach nie chcieli forsować tempa. Rolę „hamulcowego“ w ekipie gości pełnił Toure, który studził ofensywne zapały Sergio Aguero, Jesusa Navasa i Kevina De Bruyne‘a.

Real Madrid vs Manchester CityW 11. minucie rozpoczął się koszmar City. Przy dość prostym wybiciu piłki w środkowej części boiska Vincent Kompany doznał kontuzji. Statystycy wyliczyli, że była to trzydziesta trzecia kontuzja Belga w błękitnych barwach. Na placu gry pojawił się zatem Eliaquim Mangala. Kolejne dziesięć minut do złudzenia przypominały mecz na Etihad Stadium. Wtedy jednak dobre podanie do Bale’a wykonał Daniel Carvajal. Walijczyk, przy asyście Fernando, kropnął z ostrego kąta w długi róg bramki. Futbolówka po drodze odbiła się od Brazylijczyka i następnie wpadła do siatki rywali. 1:0!

Manchester mógł momentalnie odpowiedzieć. Navas wpadł w pole karne gospodarzy i szukał podaniem Aguero. Na przeszkodzie stanął jednak Keylor Navas. Byliśmy świadkami pojedynku, w którym nie było wielu strzałów czy efektownych akcji. The Citizens stosowali pressing na połowie przeciwnika, przez co tworzyły się luki w defensywie. W konsekwencji, miejscowi mieli zdecydowanie za dużo miejsca pod bramką rywali. W końcowej fazie pierwszej połowy madrytczycy zdobyli drugiego gola. Pepe wykorzystał dośrodkowanie Toniego Kroosa, ale sędzia w jego zagraniu dopatrzył się spalonego. Powtórki pokazały, że słoweński arbiter nie popełnił błędu. Tuż przed zejściem obu zespołów do szatni przed znakomitą szansą stanął Fernandinho. Brazylijczyk został wypuszczony przez Kevina De Bruyne‘a i uderzył z szesnastego metra w słupek. Chwilę później Damir Skomina zaprosił piłkarzy na przerwę.

Real Madrid vs Manchester CityPo wznowieniu gry Real kontrolował boiskowe wydarzenia. W 48.minucie rozpędził się Jese Rodriguez. Młody napastnik minął Nicolasa Otamendiego, jednak zabrakło mu pomysłu na odpowiednie dogranie do Ronaldo. Goście powtarzali swój błąd, zostawiając zbyt dużo miejsca na rozegranie Królewskim. Nawałnica gospodarzy trwała w najlepsze. Bale kapitalnie obsłużył wychodzącego na wolną pozycję Lukę Modricia. Chorwat miał przed sobą tylko Harta, ale ten zablokował jego uderzenie. W 56. minucie City rozgrywało swoją najdłuższą akcje, jednak zepsuł ją Toure. Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej w niczym nie przypominał zawodnika sprzed kontuzji.

W 64. minucie Los Blancos wywalczyli rzut rożny. Do świetnego dośrodkowania Kroosa najwyżej wyskoczył Bale, który obił poprzeczkę. Manchester nie robił nic, aby awansować do finału. Brakowało przede wszystkim liderów. Sergio Aguero i Kevin De Bruyne byli zupełnie niewidoczni, a zmiany przeprowadzane przez Manuela Pellegriniego nie przynosiły oczekiwanego efektu. The Citizens wyraźnie oczekiwali na jedną, jedyną akcję. W 89. minucie zupełnie niesygnalizowany strzał z dystansu oddał Sergio Aguero. Do szczęścia Argentyńczykowi zabrakło niewiele, bo futbolówka zatrzymała się na górnej siatce. Po czterech doliczonych minutach, w których groźnie atakowali Los Blancos, sędzia zakończył spotkanie.

Real Madrid vs Manchester CityReal Madrid vs Manchester City

Real tym samym awansował do finału Ligi Mistrzów, gdzie zagra z rywalem zza miedzy – Atletico. Będzie to czternasty finał, w którym wystąpi drużyna Królewskich. Manchester City kończy swoją przygodę z tegoroczną edycją Champions League. Podopieczni Manuela Pellegriniego awans do półfinału mogą uznać za spory wyczyn. Fani The Citizens mocno wierzyli w to, że ich ulubieńcy będą w stanie wyjść z tego dwumeczu zwycięsko, ale w starciu na Bernabeu Manchester zawiódł, nie oddając choćby jednego celnego strzału.

***

Real Madryt Manchester City 1:0 (1:0)
Fernando 20‘(sam.)

Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo – Luka Modrić (88‘ Mateo Kovacić), Toni Kroos, Isco (67‘ James Rodriguez) – Jese Rodriguez (56‘ Lucas Vazquez), Cristiano Ronaldo, Gareth Bale

Man City: Joe Hart – Bacary Sagna, Vincent Kompany (11‘ Eliaquim Mangala), Nicolas Otamendi, Gael Clichy – Fernando – Jesus Navas (69‘ Kelechi Iheanacho), Fernandinho, Yaya Toure (61‘ Raheem Sterling), Kevin De Bruyne – Sergio Aguero

Żółte kartki: Lucas Vazquez (Real) oraz Kevin De Bruyne, Fernando, Nicolas Otamendi (Man City)

Wynik pierwszego meczu: 0:0

Awans: Real Madryt

Sport.RIRM

drukuj