fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Wisła pokazała moc!

Wisła Kraków zwyciężyła przed własną publicznością 4:1 w swoim pierwszym meczu grupy mistrzowskiej TMobile Ektraklasy. Ofiarą Białej Gwiazdy padł Górnik Zabrze, który mimo tego, że jako pierwszy zdobył bramkę nie potrafił przeciwstawić się dobrze grającej ekipie dowodzonej przez Kazimierza Moskala. Jest to pierwsza wygrana krakowian u siebie nad zawodnikami z Zabrza od sześciu lat!


Trybuny stadionu w Krakowie nie dość, że świeciły pustkami, to kibice przez pierwsze 10. minut nie prowadzili dopingu. Powodem były tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Knurowie, gdzie śmierć poniósł jeden z kibiców Concordii. O ile na trybunach wiało nudą o tyle  od początku spotkanie pomiędzy Wisłą a Górnikiem stało na dobrym poziomie. Mecz kapitalnie rozpoczęli zawodnicy z Zabrza. Już w 3. minucie bramkę dającą im prowadzenie zdobył Roman Gergel. Słowak zamknął dośrodkowanie Mariusza Magiery i oddając kontrujący strzał z woleja pokonał Michała Buchalika.

Wisła kompletnie nie przejęła się mocnym początkiem rywali i po kolejnych trzech minutach był już remis. Wszystko za sprawą Rafała Boguskiego, który wykorzystał prostopadłe podanie i trafił do siatki nie dając większych szans Pavelsovi Steinborsowi. Garstce kibiców zgromadzonej na Reymonta spotkanie mogło się podobać.

Szansę bramkowe pojawiały się po obu stronach boiska. Biała Gwiazda mogła pójść za ciosem, jednak przy uderzeniu Dariusza Dudki świetnie interweniował golkiper przyjezdnych. W 34 minucie przed szansą stanął Łukasz Madej, trafił jednak prosto w Buchalika. Pierwsza połowa nie przyniosła więcej bramek,ale emocji w Krakowie nie brakowało.

17 sekund po rozpoczęciu drugiej części gry Wisła w końcu objęła prowadzenie. Zamieszanie w polu karnym przyjezdnych wykorzystał Łukasz Garguła, który skierował piłkę do pustej bramki. Górnicy szybko mogli odpowiedzieć, ale to Wisła podwyższyła prowadzenie. Maciej Jankowski świetnie obsłużył Łukasza Burligę, który zwiódł jednego z obrońców przyjezdnych i oddał strzał w kierunku dalszego słupka nie dając szans na skuteczną interwencje Steinborsowi.

Krakowianie całkowicie kontrolowali przebieg gry, a swoją 118. bramkę w Ekstraklasie zdobył Paweł Brożek. W 67. minucie kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Semir Stilić, a popularny Broziu dołożył głowę ustalając wynik meczu na 4:1. Górnik próbował zmniejszyć straty, ale nie wykorzystał żadnej ze stworzonych szans.

Wisła, dzięki okazałemu zwycięstwu, dopisała do swojego dorobku trzy punkty i awansowała na czwartą pozycję w ligowej tabeli.

***

Wisła Kraków Górnik Zabrze 4:1 (1:1)
Rafał Boguski 6’ Łukasz Garguła 46’ Łukasz Burliga 50’ Paweł Brożek 67’ – Roman Gergel 3’

Wisła: Michał Buchalik – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Dariusz Dudka, Maciej Jankowski (88′ Ostoja Stjepanović) – Łukasz Garguła, Rafał Boguski (81′ Jean Barrientos), Wilde Donald Guerrier (62′ Semir Stilić) – Paweł Brożek

Górnik Z.: Pavels Steinbors – Adam Danch, Ołeksandr Szeweluchin, Mariusz Magiera – Roman Gergel, Rafał Kurzawa, Erik Grendel, Rafał Kosznik – Łukasz Madej (82′ Mariusz Przybylski), Szymon Skrzypczak (60′ Armin Cerimagić), Bartosz Iwan (60′ Wojciech Łuczak)

Sport.RIRM

drukuj