fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Bayern krok od awansu, gol i asysta Lewandowskiego!

Wielki mecz Bayernu Monachium! Bawarczycy pokonali przed własną publicznością Arsenal Londyn 5:1 i są o krok od awansu do ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Dobre zawody rozegrał dziś Robert Lewandowski, który najpierw wpisał się na listę strzelców, a następnie asystował przy golu Thiago Alcantary.


Fatum Kanonierów trwa. Podobnie, jak w poprzednich latach, barierą nie do przeskoczenia dla aktualnych wicemistrzów Anglii wydaje się być 1/8 finału. Po triumfie Bayernu 5:1 rewanż wydaje się być jedynie formalnością. Choć goście zdołali odpowiedzieć na trafienie Arjena Robbena, po przerwie przyjmowali tylko kolejne ciosy zadawane przez Lewandowskiego i spółkę.

Holender pokonał Davida Ospinę w 11. minucie. W swoim stylu szukał uderzenia lewą nogą, a gdy znalazł wystarczająco dużo miejsca przymierzył nie do obrony. Mimo dominacji Bayernu, Kanonierzy jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. Po centrze z rzutu rożnego, nie w piłkę, a w nogę Laurenta Kościelnego trafił Robert Lewandowski. Sędzia wskazał na wapno, a futbolówkę na jedenastym metrze ustawił Alexis Sanchez. Strzał Chilijczyka zatrzymał Manuel Neuer. Niefortunne zachowanie jego kolegów z obrony pozwoliło napastnikowi Arsenalu na dobitkę i skierowanie piłki do siatki.

Ku zaskoczeniu miejscowych fanów to wicemistrzowie Anglii dominowali w końcówce pierwszej połowy. Doskonałych sytuacji nie wykorzystali ani Granit Xhaka, ani Mesut Oezil. Bayern odpowiedział po przerwie. Z prawego skrzydła centrował Philipp Lahm, a pojedynek główkowy ze Shkodranem Mustafim wygrał Robert Lewandowski. 2:1! Po chwili Polak po raz kolejny rozmontował obronę Kanonierów. To po jego podaniu na wolne pole Davida Ospinę płaskim strzałem pokonał Thiago Alcantara. W 63. minucie ten sam zawodnik uderzeniem z dystansu podwyższył wynik na 4:1!

Mimo ofensywnych zmian oraz wprowadzenia na murawę Theo Walcotta i Oliviera Girouda, nie Arsenal, a Bayern był bliski zdobywania kolejnych goli. Próby Arjena Robbena i Douglasa Costy zatrzymał Ospina. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem arbitra Kolumbijczyk skapitulował po uderzeniu Thomasa Muellera.

Losy dwumeczu są niemal rozstrzygnięte. Tylko najwięksi optymiści będą liczyć na odrobienie strat przez Kanonierów. Wydaje się, że droga wicemistrzów Anglii po raz kolejny zakończy się na 1/8 finału. Bayern pokazał tym razem siłę i potwierdził, że poważnie myśli o ostatecznym triumfie w całych rozgrywkach.

* * *

Bayern Monachium – Arsenal Londyn 5:1 (1:1)
Arjen Robben 11’ Robert Lewandowski 53’ Thiago Alcantara 56’ 63’ Thomas Mueller 88’ – Alexis Sanchez 30’

Bayern: Manuel Neuer – Philipp Lahm, Javi Martinez, Mats Hummels, David Alaba – Xabi Alonso, Arturo Vidal – Arjen Robben (88’ Rafinha), Thiago Alcantara, Douglas Costa (84’ Joshua Kimmich) – Robert Lewandowski (86’ Thomas Mueller)

Arsenal: David Ospina – Hector Bellerin, Shkodran Mustafi, Laurent Koscielny (49’ Gabriel Paulista), Kieran Gibbs – Francis Coquelin (77’ Olivier Giroud), Granit Xhaka – Alex Iwobi (66’ Theo Walcott), Mesut Oezil, Alex Oxlade-Chamberlain – Alexis Sanchez

Żółte kartki: Mats Hummels, Philipp Lahm (Bayern) oraz Shkodran Mustafi, Alexis Sanchez, Granit Xhaka (Arsenal)

Sport.RIRM

drukuj