fot. PAP/Adam Warżawa

Liga Europy. Cztery gole na przestrzeni 10 minut, ambitna Arka skarciła duńskiego faworyta

Arka Gdynia – dzięki ambitnej i walecznej postawie – pokonała w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy duński FC Midtjylland 3:2. Dwie bramki zdobył Marcus Vinicius, a o zwycięstwie w doliczonym czasie gry przesądził Rafał Siemaszko.


W odróżnieniu od pozostałych polskich „pucharowiczów” przed podopiecznymi Leszka Ojrzyńskiego nikt nie stawiał wielkich oczekiwań. Dla zdobywców Pucharu Polski miała być to nagroda za wywalczenie trofeum, a przy odrobinie szczęścia szansa na pokazanie się z dobrej strony na europejskiej arenie.

Gdynianie nie przestraszyli się rywali. Choć nie zdołali zdominować środka pola, to równie często co Duńczycy zapędzali się pod pole karne przeciwników. Pierwszą groźną sytuację stworzyli w 23. minucie, kiedy to Jesper Hansen musiał interweniować po strzale głową Krzysztofa Sobieraja. W odpowiedzi niezbyt groźnie główkował Tim Sparv i Pavels Steinbors pewnie złapał futbolówkę. Ambitna postawa piłkarzy Leszka Ojrzyńskiego opłaciła się. Arka wyszła na prowadzenie za sprawą Marcusa Viniciusa. Brazylijczyk zwodem oszukał obrońcę i technicznym uderzeniem w samo okienko wpisał się na listę strzelców.

Radość gdyńskich kibiców nie trwała długo. Już po chwili mocno z około ośmiu metrów przymierzył Rilwan Hassan, który dał swojej drużynie cenną, wyjazdową bramkę. Boiskowe wydarzenia nabrały rozpędu. Goście szybko zdobyli drugiego gola. Dośrodkowanie Jakoba Poulsena skuteczną główką z pięciu metrów wykorzystał Mark Dal Hende. „Rollercoaster” trwał w najlepsze. Na kolejne trafienie fani żółto-niebieskich czekali zaledwie trzy minuty. Jesper Hansen faulował w polu karnym Patryka Kuna, a jedenastkę wykorzystał Marcus Vinicius.

Po zmianie stron Arkę od utraty gola uratował… napastnik Midtjylland Paul Onuachu. Nigeryjczyk zatrzymał uderzenie Marka Dal Hende dwa metry przed linią bramkową miejscowych. Gospodarze oddali pole rywalom, czego konsekwencją był strzał Rasmusa Nissena. Gdynianie mogli odetchnąć z ulgą, gdy futbolówka odbiła się od poprzeczki.

Bliski szczęścia po drugiej stronie boiska był Tadeusz Socha. Obrońca żółto-niebieskich, będąc pod presją obrońcy, zdołał odwrócić się i oddać uderzenie minimalnie ponad bramką. Kiedy wydawało się, że nic już nie może się stać, losy meczu rozstrzygnął Rafał Siemaszko. Napastnik Arki strzałem głową po centrze z rzutu wolnego zapewnił swojej drużynie skromną zaliczkę przed rewanżem.

Dzisiejsze zwycięstwo to ważny krok w stronę czwartej rundy eliminacji Ligi Europy. O awans nie będzie jednak łatwo. Rewanż odbędzie się 3 sierpnia na terenie przeciwnika.

* * *

Arka Gdynia – FC Midtjylland 3:2 (2:2)
Marcus Vinicius 31’ 39’(k.) Rafał Siemaszko 90’ – Rilwan Hassan 33’ Mark Dal Hende 36’

Arka: Pavels Steinbors – Marcin Warcholak, Krzysztof Sobieraj, Michał Marcjanik, Tadeusz Socha – Dawid Sołdecki – Grzegorz Piesio, Yannick Kakoko (84’ Michał Nalepa), Adam Marciniak, Patryk Kun (57’ Rafał Siemaszko) – Marcus Vinicius (70’ Luka Zarandia)

Midtjylland: Jesper Hansen – Rasmus Nissen Kristensen, Kian Hansen, Markus Halsti, Mark Dal Hende – Tim Sparv – Rilwan Hassan, Jakob Poulsen, Janus Drachmann (72’ Simon Kroon), Gustav Wikheim (79’ Jonas Borring) – Paul Onuachu (90’ Alexander Sorloth)

Żółte kartki: Grzegorz Piesio, Marcus Vinicius (Arka)

Sport.RIRM

drukuj