fot. PAP

Liga Europejska: Bez bramek w Gliwicach. Ruch z szansami na awans

Piłkarze Ruchu Chorzów bezbramkowo zremisowali w Gliwicach z duńskim Esbjerg fB w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Podopieczni Jana Kociana sprawiali lepsze wrażenie, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi zdobyciem gola.

Początek spotkania upłynął pod znakiem wzajemnego badania sił. Obie drużyny grały bardzo uważnie w defensywie i żadna ze stron nie potrafiła stworzyć sobie klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Dlatego też pierwszy groźny strzał kibice zgromadzeni na stadionie w Gliwicach zobaczyli dopiero w 15. minucie, kiedy to po składanej akcji gospodarzy minimalnie chybił Grzegorz Kuświk. Chwilę później bliski szczęścia był Łukasz Surma. Rozgrywający „Niebieskich” znakomicie przymierzył z około 30 metrów, jednak piłka przeszła tuż obok słupka bramki strzeżonej przez Martina Dubravkę. Podopieczni Jana Kociana byli bliscy zdobycia gola, ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić również rywale, którzy coraz śmielej poczynali sobie w ofensywie. Najlepszą sytuację w pierwszej połowie zmarnował Martin Pusić. Napastnik Esbjerga stojąc sześć metrów od bramki Krzysztofa Kamińskiego trafił w ofiarnie interweniującego Piotra Stawarczyka. Tuż przed przerwą niezłą okazję mieli chorzowianie, a konkretnie Jakub Kowalski, ale z jego uderzeniem poradził sobie golkiper przyjezdnych, wybijając futbolówkę na rzut rożny.

Druga część gry mogła zacząć się bardzo dobrze dla Duńczyków. Przed kolejną szansą stanął Pusić, jednak i tym razem nie udało mu się znaleźć sposobu na wpisanie się na listę strzelców. W dalszej części meczu zarówno Ruch, jak i Esbjerg prowadziły wyrównany pojedynek. Po obu stronach nie brakowało okazji do zadania decydującego ciosu, jednak to miejscowi prowadzili grę i przejawiali większą chęć do ataku. Chorzowianie co jakiś czas wypracowywali sobie składne i groźne akcje, lecz brakowało im wykończenia. W końcówce spotkania bohaterem gospodarzy mógł zostać Michał Szewczyk. 21-latek zdecydował się na zaskakujący strzał z dystansu, który zatrzymał się na słupku.

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, co w nieco lepszej sytuacji stawia Duńczyków. Ruch musi bowiem wygrać lub bramkowo zremisować, by uzyskać awans do następnej rundy Ligi Europy.

Rewanż zaplanowano na 7 sierpnie w Danii. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 18:00.

Ruch Chorzów Esbjerg fB 0:0

Ruch: Krzysztof Kamiński – Michał Helik, Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Daniel Dziwniel – Marek Zieńczuk, Łukasz Surma, Bartłomiej Babiarz, Jakub Kowalski (Michał Efir 83’) – Filip Starzyński – Grzegorz Kuświk (Michał Szewczyk 75’)

Esbjerg: Martin Dubravka – Ryan Laursen, Jens Berthel Askou, Michael Jakobsen, Daniel Stenderup (Eddi Gomes 79’) – Jakob Andreasen (Magnus Lekven 46’), Jeppe Andersen(Jakob Ankersen 63’), Casper Nielsen, Mohammed Fellah – Martin Pusić, Mick van Buren

Żółte kartki: Gomes (Esbjerg)

Sędzia: Vlado Glodović (Serbia)

Widzów: 7000

Sport/RIRM

drukuj