fot. PAP/EPA

GP Bahrajnu. Lewis Hamilton triumfuje na Sakhir, Raikkonen rozdziela Mercedesy

Lewis Hamilton z teamu Mercedes triumfował w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Bahrajnu na torze Sakhir. Aktualny mistrz świata pokonał Fina Kimiego Raikkonena (Ferrari) o zaledwie 3 sekundy. Na trzeciej pozycji uplasował się drugi z kierowców „srebrnych strzał” Nico Rosberg. Brytyjczyk umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej, powiększając przewagę nad swoim zespołowym partnerem do 27 punktów.


Pół godziny przed startem o Grand Prix Bahrajnu team McLaren poinformował, iż w wyścigu nie weźmie udziału Jenson Button. W bolidzie brytyjskiego kierowcy nastąpiła awaria. Do okrążenia rozgrzewkowego nie wystartował Felipe Massa. Mechanicy starali się uruchomić bolid Brazylijczyka w alei serwisowej – udało się to w ostatniej chwili.

Z pierwszej linii wystartowali Lewis Hamilton i Sebastian Vettel, z drugiej – Nico Rosberg z Kimim Raikkonenem. Trzecia linia należała do kierowców Williamsa –odpowiednio Valtteri Bottas i Felipe Massa. Fenomenalnie swoją pierwszą pozycję obronił Hamilton, nie pozwalając Vettelowi na zmianę lidera wyścigu. Na trzecią lokatę, z pomocą zespołowego kolegi, wskoczył Kimi Raikkonen. Już po kilku okrążeniach Fin stracił swoją znakomitą pozycję na rzecz Rosberga. Przez cały wyścig największa walka toczyła się za plecami aktualnego mistrza świata F1 – pojedynki toczyli ze sobą Vettel, Raikkonen i Rosberg.

Już po kilku okrążeniach wicemistrz świata zbliżył się do kierowcy Ferrari – Vettel musiał odpierać agresywne ataki swojego rodaka. Później popełnił jednak kolosalny błąd. Czterokrotny triumfator mistrzostw został wyprzedzony przez  Nico w zakręcie numer 1. Po 8. okrążeniach stawka przedstawiała się następująco : Hamilton, Rosberg, Vettel, Raikkonen. Po ogromnych problemach z bolidem Felipe Massa plasował się na 13. miejscu. W niedzielnym wyścigu fenomenalnie prezentował się  Fernando Alonso – Hiszpan awansował na 10. pozycję. Stajnia McLaren robi zatem kolosalne postępy.

Na 16. okrążeniu zawodnicy zaczęli odwiedzać swoich mechaników w alejach serwisowych – na czele znalazł się Raikkonen (bez pit-stopu). Walka nadal toczyła się między Vettelem a Rosbergiem – kierowca włoskiego teamu z Maranello wyjechał z alei tuż przed rywalem. Były mistrz ponownie popełnił błąd, wyjeżdżając za szeroko, co kierowca „srebrnych strzał” szybko wykorzystał. Pojedynki toczyły się również w środku stawki, na pozycjach 9–11. O punktujące miejsca walczyli Nico Hulkenberg, Felipe Massa oraz Felipe Nasr. Kierowca Saubera bez problemu pokonał zawodnika Williamsa. Chwilę później wszyscy trzej zjechali do alei wyjeżdżając na dalszych pozycjach. Z niemałymi kłopotami zmagał się na stanowisku serwisowym Marcus Ericsson. Po odwiedzeniu mechaników szwedki kierowca Saubera spadł z 8. pozycji na koniec stawki. Team nie mógł bowiem poradzić sobie z nakrętką przy ściąganiu opony.

Okrążenie 31 – na poboczu swój bolid zaparkował Carlos Sainz. Hiszpan zakończył tym samym swój udział w wyścigu. Chwilę później jego los podzielił Max Verstappen. Niespodziewanie ponownie swoich mechaników odwiedził Sebastian Vettel, zgłaszając uszkodzenie przedniego skrzydła. Dodatkowy zjazd kosztował Niemca spadek na 5. pozycję. Z kłopotami zmagał się Pastor Maldonado – u kierowcy Lotusa pojawił się problem z jednostką napędową. Na dodatek w bolidzie Wenezuelczyka zaczęły silnie dymić hamulce. Zawodnik zdołał szybko powrócić na tor, lecz dopiero na ogonie stawki.

Na 11 okrążeń przed finiszem na czele plasowali się kierowcy Mercedesa, dalej Raikkonen i niespodziewanie Valtteri Bottas. Najbardziej doświadczony kierowca w stawce – Kimi – z okrążenia na okrążenie odrabiał straty do Rosberga. Jednocześnie drugi z zawodników Ferrari – Vettel atakował jadącego na czwartej pozycji kierowcę Williamsa.

Na dwa okrążenia przed metą Rosberg popełnił fatalny błąd, co szybko wykorzystał Fin, awansując tym samym na drugą pozycję. Chwilę później okazało się, że w bolidzie wicemistrza świata nastąpiła awaria hamulców.

Wyścig wygrał Lewis Hamilton, przed Kimim Raikkonenem i Nico Rosbergiem. Tuż za podium uplasowali się Valtteri Bottas i Sebastian Vettel. Były kierowca Red Bulla popełnił w niedzielę sporo błędów, co kosztowało go utratę pozycji w czołowej trójce. Do mety dosłownie dotoczył się Daniel Ricciardo, w bolidzie którego eksplodował silnik. Australijczyk finiszował w chmurze dymu.

Punkty w Grand Prix Bahrajnu zdobyli jeszcze Romain Grosjean, Sergio Perez, Daniił Kwiat oraz Felipe Massa.  Kolejny wyścig zaplanowany jest dopiero na za trzy tygodnie. Grand Prix Hiszpanii odbędzie się 8 maja.

Sport.RIRM

drukuj