fot. PAP/EPA

GP Chin. Hamilton zwycięża, Mercedesy wciąż przed Ferrari

Lewis Hamilton z Mercedesa odniósł drugie zwycięstwo w sezonie 2015 i umocnił się na pozycji lidera mistrzostw świata Formuły 1. Brytyjczyk na mecie Grand Prix Chin triumfował przed zespołowym kolegą Nico Rosbergiem i reprezentującym barwy Ferrari Sebastianem Vettelem. Niedzielny wyścig zakończył się jazdą za samochodem bezpieczeństwa.


Rywalizacja w Grand Prix rozpoczęła się od fenomenalnego startu. Z pierwszej linii ruszał duet Mercedesa: Lewis Hamilton i Nico Rosberg. Walka toczyła się za plecami kierowców „srebrnych strzał” – między zawodnikami Ferrari i Williamsa. Sebastian Vettel obronił trzecią pozycję, natomiast Kimi Raikkonen przebił się przed kierowców Williamsa na czwartą lokatę. Fatalny start zaliczył zawodnik Red Bulla – Daniel Ricciardo. Australijczyk spadł niemalże na koniec stawki, mimo nowej jednostki napędowej założonej w jego bolidzie.

Bratobójcza walka toczyła się w stajni Red Bull Racing. Daniił Kwiat poinformowany został, by nie pojedynkować się ze swoim zespołowym kolegą, bo ten jedzie na innej strategii (inna mieszanka opon). Zanim jednak Daniel wyprzedził Kwiata minęło kilka zakrętów. Sytuację teamu z Milton Keynes wykorzystały bolidy McLarena, które podążały tuż za kierowcami.

Po dziesięciu okrążeniach problemy ze skrzynią biegów zaczęły występować u Nico Hulkenberga. Niemiecki kierowca musiał zakończyć swój wyścig na poboczu.

Niekonwencjonalną koncepcję zastosowało Ferrari – Sebastian Vettel już na 13. okrążeniu zjechał po nowy komplet opon (miękka mieszanka). W ślady za niemieckim kierowcą poszła reszta stawki. Chwilę później aleje serwisową odwiedził również Lewis Hamilton i kierowcy Williamsa.

Dwa kółka później Daniił Kwiat poinformował swoich mechaników o pojawiającym się w jego bolidzie dymie. Awaria jednostki napędowej uniemożliwiła dalszą jazdę i wykluczyła Rosjanina z wyścigu.

Fenomenalnie jechał najmłodszy ze stawki Max Verstappen, który z okrążenia na okrążenie piął się do góry, wyprzedzając kierowcę Saubera – Felipe Nasra.

Po wizytach w alei serwisowej jadące za Mercedesem Ferrari zaczęło niebezpiecznie zbliżać się do „srebrnych strzał”. Jadący na trzeciej pozycji Sebastian Vettel tracił do Nico Rosberga już tylko 1,5 sekundy. Najwolniejsze czasy z czołówki odnotowywał lider Lewis Hamilton. Znakomite rezultaty osiągał natomiast Kimi Raikkonen, który frunął po torze i szybko niwelował stratę czasową do Hamiltona. Po 26. okrążeniu sytuacja nie uległa większym zmianom: pierwszy Hamilton, dalej Rosberg, Vettel i Raikkonen.

Kolejnym pechowcem dzisiejszego wyścigu o Grand Prix Chin okazał się Carlos Sainz, w bolidzie którego awarii uległa skrzynia biegów. Po kilkuset metrach powolnej jazdy młodemu kierowcy Toro Rosso udało się powrócić do rywalizacji.

Doskonała walka toczyła się między Danielem Ricciardo a Marcusem Ericssonem. Nieznacznie wolniejszy kierowca Red Bulla przez dłuższy czas szukał prędkości. Zawodnicy jechali bardzo blisko siebie, nie zostawiając centymetra wolnego miejsca. Ostatecznie lepszy okazał się silnik Ferrari w samochodzie Saubera, a Australijczykowi nie pomógł nawet DRS użyty na długiej prostej.

Po 35. okrążeniu na czele plasował się Hamilton przed Rosbergiem, dalej Vettel i Raikkonen. Na piąte miejsce, po zjeździe do alei serwisowej Felipe Massy, awansował Valtteri Bottas.

Z kłopotami zmagał się Pastor Maldonado – kierowca Lotusa przestrzelił wjazd do alei serwisowej, a kilka okrążeń później stracił panowanie nad bolidem, wykręcając efektowny obrót na torze.

Fantastyczny pojedynek toczył się między Marcusem Ericssonem i Danielem Ricciardo. Kierowca Saubera nie dał się jednak łatwo wyprzedzić, wygrywając z umiejętnościami Australijczyka.

Na pięć okrążeń przed końcem wyścigu byliśmy świadkami fenomenalnego pojedynku pomiędzy dwoma McLarenami i Pastorem Maldonado. Jadący za kierowcą Lotusa Jenson Button przymierzył się do manewru wyprzedzania. Niespodziewanie Brytyjczyk zahaczył o bolid mniej doświadczonego zawodnika. Obaj kierowcy wypadli z toru w pierwszym zakręcie, posypały się części, a w samochodzie Maldonado przestały działać hamulce tylnej osi, przez co musiał wycofać się z wyścigu.

Po raz kolejny najszybsze czasy z czołówki wykręcał Kimi Raikkonen, utrzymując się bardzo blisko swojego zespołowego kolegi Sebastiana Vettela,  tym samym niwelując stratę do Niemca.

Na dwa okrążenia przed finiszem jadący na 10. miejscu Max Verstappen zaparkował na prostej start–meta. W bolidzie najmłodszego zawodnika ze stawki awarii uległ silnik. W samej końcówce na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, co oznaczało, że w wyścigu nie dojdzie już do żadnych przetasowań.

Dzisiejszą rywalizację o Grand Prix Chin wygrał Lewis Hamilton. Drugie miejsce zajął Nico Rosberg, a trzecie przypadło Sebastianowi Vettelowi. Tuz za podium uplasował się drugi z kierowców Ferrari – Kimi Raikkonen. Czołową dziesiątkę uzupełnili obaj kierowcy Williamsa, Saubera, Daniel Ricciardo w barwach Red Bulla oraz zasiadający z bolidzie Lotusa – Romain Grosjean. Zaskoczeniem było to, że obaj kierowcy McLarena dojechali do mety (12. Fernando Alonso oraz 13. Jenson Button).

Kolejny wyścig mistrzostw świata Formuły 1 będzie miał miejsce w Bahrajnie 19 kwietnia.

Sport.RIRM

drukuj