French Open. Fręch bez argumentów, Stephens wyraźnie lepsza

Tylko cztery gemy była w stanie ugrać Magdalena Fręch w meczu drugiej rundy wielkoszlemowego French Open. Reprezentantka Polski uległa faworyzowanej Amerykance Sloane Stephens 2:6, 2:6.


Przebieg obu setów wyglądał bardzo podobnie. Zarówno pierwszą, jak i drugą partię Fręch rozpoczynała od wygranego gema, po czym wyraźnie oddawała pole rywalce. Za każdym razem dwukrotnie dawała sobie odebrać podanie, a przy serwisach reprezentantki Stanów Zjednoczonych była zazwyczaj bezradna. Wystarczy powiedzieć, że Amerykanka w trwającym niewiele ponad godzinę meczu nie musiała bronić break pointów. Ubiegłoroczna triumfatorka US Open górowała również nad łodzianką m. in. przy siatce.

W efekcie Polka łatwo przegrała 2:6, 2:6 i tym samym już na drugiej rundzie zakończyła swoją przygodę na kortach ziemnych imienia Rolanda Garrosa w Paryżu. To dla Polki i tak – przynajmniej na razie – najlepszy w karierze występ w zawodach zaliczanych do tzw. Wielkiego Szlema. Po French Open nasza rodaczka awansuje na sto osiemnaste miejsce w rankingu WTA. Stephens o awans do 1/8 finału powalczy natomiast z Włoszką Camilą Giorgi.

***

French Open, kort ziemny, II runda gry pojedynczej kobiet:

Magdalena Fręch (Polska, Q) – Sloane Stephens (USA, 10) 2:6, 2:6

Sport.RIRM

drukuj