fot. PAP/EPA

Formuła 1. Zbliża się Grand Prix Austrii

W niedzielę (4 lipca) o godz. 15.00 odbędzie się Grand Prix Austrii. Będzie to dziewiąty w tym sezonie wyścig mistrzostw świata Formuły 1. Po raz drugi z rzędu rywalizacja potoczy się na torze Red Bull Ring w Spielbergu, gdzie przed tygodniem Max Verstappen zwyciężył w Grand Prix Styrii.


W minioną niedzielę Max Verstappen po raz trzeci w karierze wywalczył zwycięstwo na torze Red Bull Ring w Spielbergu. Była to jego czwarta wygrana w tym sezonie oraz czternasta w karierze. Jest to także czwarty wyścig z rzędu, który jako pierwszy ukończył bolid należący do Red Bulla. W Grand Prix Baku zwyciężył bowiem Meksykanin Sergio Perez. Tak dobrej passy austriacki zespół nie miał od 2013 roku, kiedy to Sebastian Vettel zwyciężał dziewięć razy z rzędu.

Pojawiła się więc szansa na pokonanie w klasyfikacji konstruktorów Mercedesa, czyli zespołu, który w ostatnich siedmiu sezonach pewnie sięgał po to wyróżnienie. Co więcej, team prowadzony przez Toto Wolffa traci do lidera wspomnianej klasyfikacji 40 punktów, co nie zdarzyło się od 2014 roku. Zbliżające się Grand Prix Austrii może więc wyłonić faworyta tegorocznych mistrzostw Formuły 1.

Pewny swego nie może być także Lewis Hamilton. Brytyjczyk, który jest siedmiokrotnym mistrzem świata, obecnie zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Zgromadził 138 punktów, czyli o 18 mniej od Maxa Verstappena. Choć drugi z kierowców Mercedesa, Valtteri Bottas, zajął w niedzielę ostatni stopień podium, to jego miejsce w klasyfikacji generalnej również nie należy do satysfakcjonujących. Obecnie Fin jest na piątej pozycji z 74 „oczkami” na koncie. Wyprzedzają go Lando Norrsi (McLaren, 86 punktów) oraz Sergio Perez (Red Bull, 96 pkt).

Choć Red Bull później wymienił jednostkę napędową i podczas ostatniego weekendu wyścigowego miał zdecydowaną przewagę nad rywalami, Toto Wolff zapewnił podjęcie walki i dostrzegł nowe możliwości idące za kolejnym wyścigiem na tym samym torze.

„Dwa wyścigi na tym samym torze otwierają przed nami nowe możliwości. Na pierwszy trening w piątek postaramy się dostarczyć lepszy bolid, gotowy do osiągania lepszych wyników” – zapowiedział Toto Wolff, szef Mercedesa.

Zbliżające się GP Austrii będzie także szansą dla Ferrari, które w klasyfikacji konstruktorów traci 12 punktów do trzeciego McLarena. Przed tygodniem zespół prowadzony przez Mattię Binotto miał mocniejsze tempo wyścigowe niż kwalifikacyjne, a sami kierowcy dobrze czuli się w swoich bolidach. Dobitnie pokazał to Charles Leclerc, mimo że na pierwszym okrążeniu popełnił poważny błąd, przez który stracił wiele sekund. Gdyby jednak nie wjechanie w Pierre’a Gasly’ego, monakijski kierowca mógłby powalczyć nawet o piątą lokatę. Carlos Sainz jeździ z kolei równo i jest gwarantem punktów dla ekipy Ferrari.

Jest więc szansa na podjęcie walki z McLarenem. Kierowcy tego zespołu dojechali do mety na dwóch różnych biegunach stawki. O ile Lando Norris „wycisnął” maksimum swoich możliwości i zajął piąte miejsce, o tyle Daniel Ricciardo zawiódł, dojeżdżając do mety jako trzynasty.

„Miałem świetny start, po którym znalazłem się na dziewiątej pozycji. Mieliśmy naprawdę świetne miejsce na pośredniej mieszance, ale nagle straciliśmy moc. Udało nam się to naprawić, jednak wszystko to, co zyskaliśmy, po prostu straciliśmy i wróciliśmy do punktu wyjścia. Potem było bardzo trudno zrobić cokolwiek w tzw. >>brudnym powietrzu<<. Powinniśmy znowu znaleźć się na 5. lub 6. miejscu, tak jak w poprzednim tygodniu. Zresetujemy się i miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu wszystko się odwróci” – tłumaczył po wyścigu Daniel Ricciardo, kierowca McLarena.

Interesująca jest także sytuacja George’a Russella, który podczas GP Styrii walczył o pierwsze punkty w karierze. Niestety, tym razem z powodu spadku ciśnienia pneumatycznego Brytyjczyk musiał wycofać się z wyścigu. Kierowca Williamsa jest jednak na dobrej drodze, aby namieszać podczas zbliżającego się weekendu wyścigowego, który rozpocznie się już 2 lipca.

W piątek o godz. 11.30 i 15.00 odbędą się dwie sesje treningowe. Trzeci trening rozpocznie się w sobotę o godz. 12.00. Tego samego dnia kierowcy wezmą udział w kwalifikacjach (godz. 15.00). Niedzielny wyścig rozpocznie się o godz. 15.00.

Sport.RIRM

drukuj