fot. PAP/EPA

Formuła 1. Christian Horner po 20 latach pracy został zwolniony z Red Bulla

Po ponad 20 latach pracy w roli szefa zespołu Red Bull Racing Christian Horner został w środę zwolniony ze stanowiska. Austriacki koncern uczestniczący w mistrzostwach świata Formuły 1 poinformował, że miejsce Brytyjczyka zajął Francuz Laurent Mekies, dotychczasowy szef ekipy Racing Bulls.


Trzy dni po Grand Prix Wielkiej Brytanii zespół Red Bull Racing ogłosił zakończenie współpracy z Christianem Hornerem. Brytyjczyk był związany z austriackim koncernem od debiutu teamu w Formule 1 w 2005 roku. Przez 20 lat wspólnie wywalczyli sześć mistrzostw świata konstruktorów oraz osiem kierowców. Czterokrotnie pod wodzą Hornera wygrywał Niemiec Sebastian Vettel i tyle samo razy przywilej jeżdżenia z numerem jeden na torze miał Holender Max Verstappen.

Ostatnie lata dla Christiana Hornera były jednak równią pochyłą. Po śmierci Dietricha Mateschitza – a więc dotychczasowego właściela marki Red Bull – jesienią 2022 roku w ekipie Formuły 1 rozpoczęła się walka o wpływy. Początkowo nie była ona szczególnie widoczna ze względu na dobre wyniki teamu. Problemy zaczęły się, gdy w lutym 2024 roku Brytyjczyk został oskarżony przez jedną z pracownic o molestowanie seksualne i znęcanie się. Sam wielokrotnie zaprzeczał wszystkim oskarżeniom i ostatecznie w dwóch niezależnych dochodzeniach został oczyszczony z zarzutów. Jego oskarżycielka została zawieszona, a później odrzucono jej odwołanie. Nie jest to koniec sprawy, bowiem ma ona ponownie trafić do sądu w 2026 roku. Zdarzenie mocno podważyło pozycję Hornera, którego już wtedy zwolnić chciał Mark Mateschitz, syn zmarłego Dietricha. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedział się Chalerm Yoovidhya, tajski miliarder i współwłaściciel Red Bull GmbH.

Kilka miesięcy po wypłynięciu oskarżeń wobec Brytyjczyka prowadzony przez niego zespół zaczął notować gorsze wyniki. W międzyczasie ekipę opuściło kilka istotnych nazwisk, m.in. Jonathan Wheatley, będący dyrektorem sportowym, a także Adrian Newey, główny inżynier uznawany za najlepszego konstruktora w F1. Kolejne minusy trafiały na konto Hornera w związku z obsadą drugiego fotela kierowcy. Red Bull wykupił kontrakt Sergio Pereza. Meksykanin został zastąpiony Nowozelandczykiem Liamem Lawsonem. Po dwóch wyścigach jego miejsce zajął z kolei Japończyk Yuki Tsunoda. Zmiany nie przyniosły jednak żadnych rezultatów, poza stratami finansowymi. Zarząd energetycznego koncernu nie był zadowolony z bieżącej sytuacji teamu z Milton Keynes. Zdecydował się więc na zwolnienie Hornera, choć sam Brytyjczyk przyznał, że nie usłyszał jasnego uzasadnienia powodu podjętej decyzji.

„Chcielibyśmy podziękować Christianowi Hornerowi za jego wyjątkową pracę w ciągu ostatnich 20 latach. Dzięki swojemu niestrudzonemu zaangażowaniu, doświadczeniu, fachowej wiedzy i innowacyjnemu myśleniu, odegrał kluczową rolę w sukcesach Red Bulla. Dziękuję Ci za wszystko, Christianie. Na zawsze pozostaniesz ważną częścią historii naszego zespołu” – napisał w oświadczeniu Oliver Mintzlaff, dyrektor generalny Red Bulla ds. projektów korporacyjnych i inwestycji.

Miejsce Christiana Hornera zajął Laurent Mekies, szef siostrzanego zespołu Racing Bulls. Francuz w 2023 roku trafił do Red Bulla z Ferrari. Wcześniej z kolei pracował w FIA, gdzie był przygotowywany do przejęcia obowiązków Charliego Whitinga, dyrektora wyścigowego Formuły 1.

Sport.RIRM

drukuj