fot. twitter.com/Renault

Formuła 1. Pracowity dzień Kubicy, powrót coraz bardziej realny!

To był wielki dzień Roberta Kubicy. Polak po raz pierwszy zasiadł za kierownicą tegorocznego bolidu Renault i drugiego dnia testów na węgierskim torze Hungaroring wykręcił czwarty czas. Najlepiej zaprezentował się wielokrotny mistrz świata Sebastian Vettel.


Setki Polaków na trybunach i jeden bohater – Robert Kubica. To miał być jego dzień. Były kierowca BMW Sauber i Renault po raz pierwszy zasiadł za kierownicą tegorocznego bolidu. Rywalizacja na Węgrzech miała pokazać, czy zawodnik, który przed laty wygrał GP Kanady, jest gotowy na powrót do wielkiego ścigania. Nowsze bolidy Formuły 1 charakteryzują się większą mocą i siłą docisku. Znak zapytania przy nazwisku polskiego kierowcy wciąż stawiała prawa ręka.

Rozbrat z Formułą 1 trwał ponad sześć lat. W swoim ostatnim sezonie (2010) Kubica trzykrotnie stawał na podium i regularnie punktował. Dziś – mimo upływu czasu – nie potrzebował wiele, by przypomnieć sobie, jak prowadzi się samochód jadący na maksymalnych obrotach silnika. Najpierw złamał barierę 1:20.000, później zszedł poniżej 1:19.000.

Ostatecznie Polak wykręcił rezultat 1:18.572, niewiele gorszy od tego, jaki drugi kierowca Renault Jolyon Palmer uzyskał w trakcie kwalifikacji do tegorocznego GP Węgier (1:18:415). Nie wynik był dzisiaj jednak najważniejszy, a to, że łącznie Kubica pokonał 142 okrążenia. Tak długa jazda nie pozostawia wątpliwości – ręka naszego zawodnika jest w stanie wytrzymać trudy wyścigu.

Program był napięty. Wsiadłem do bolidu o godz. 9.00 i wysiadłem o 13.00, nie mając czasu na analizę, na odetchnięcie, na posegregowanie sobie wszystkich tych nowości. Punktem zwrotnym, jeśli chodzi o komfort jazdy, była przerwa. Kiedy wyszedłem z bolidu, odetchnąłem, przeanalizowałem parę rzeczy, pomyślałem, co, gdzie, jak poprawić. Wsiadając po raz drugi poczułem się od razu dużo lepiej, dużo bardziej naturalnie. I to było najlepsze uczucie, sądzę, dzisiejszego dnia – tłumaczył kierowca Renault po zakończeniu testów.

Według zapowiedzi Renault, Polaka w wyścigu zobaczymy najwcześniej w przyszłym sezonie. Od kilku dni media spekulują, że już teraz Kubica może zastąpić słabo spisującego się Palmera.

Najszybszy na torze był dzisiaj wielokrotny mistrz świata Sebastian Vettel. Kierowca Ferrari wykręcił rezultat 1:17.124. Rewelacją był jadący w barwach McLarena 17-letni Lando Norris, który odnotował drugi wynik. Robert wywalczył 4. lokatę, zostawiając w pokonanym polu m.in. Carlosa Sainza Jr. (Toro Rosso), Georga Russella (Mercedes) czy Daniiła Kwiata (Toro Rosso).

Sport.RIRM

drukuj