fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Francja przebudziła się przy 1:2, bramkostrzelne widowisko i koniec marzeń Argentyny

Fantastyczne bramki i przebudzenie reprezentacji Francji. Trójkolorowi przegrywali już z Argentyną 1:2. Straty odrobili za sprawą wspaniałego uderzenia Benjamina Pavarda. Zwycięstwo 4:3 zagwarantował im Kylian Mbappe. Albiceleste wracają do domu.


Na mistrzostwach świata Francja i Argentyna spotkały się ze sobą dwukrotnie. Za każdym razem wygrywali Albiceleste – zarówno w 1930 (1:0), jak i 1978 (2:1) roku. Historia przemawiała za podopiecznymi Jorge Sampaoliego, tegoroczny mundial nie dawał im jednak wielkich nadziei na awans. Trudno było przypuszczać, że naszpikowana gwiazdami reprezentacja Trójkolorowych skapituluje przed Lionelem Messim, który już po meczu z Chorwacją opuszczał boisko z opuszczoną głową (0:3).

W 9. minucie francuscy kibice wydali z siebie jęk zawodu. Z rzutu wolnego uderzał Antoine Griezmann, a futbolówka odbiła się od poprzeczki. Chwilę później napastnik Atletico stanął przed kolejną szansą. Tym razem sędzia wskazał na wapno, a nieprzepisowo – po indywidualnym rajdzie – zatrzymywany był Kylian Mbappe. Faulował Marcos Rojo, który obejrzał żółtą kartkę. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Griezmann i nie miał problemów z pokonaniem golkipera rywali.

Argentyńczycy odpowiedzieli jeszcze przed przerwą. Swoje najlepsze lata przypomniał sobie Angel Di Maria. Pomocnik miał trochę miejsca przed polem karnym i potężnym strzałem pokonał Hugo Llorisa. Zaraz po przerwie Albiceleste nieoczekiwanie objęli prowadzenie. Lionel Messi wypracował sobie pozycję do oddania strzału. Piłka odbiła się od Gabriela Mercado i zmyliła bezradnego golkipera Francji.

Trójkolorowi byli pod ścianą, ale szybko ruszyli do ataku. Uratował ich ten, który w obronie radził dziś sobie przeciętnie – Benjamin Pavard. Zawodnik VfB Stuttgart skorzystał na dośrodkowaniu Lucasa Hernandeza i z pierwszej piłki uderzył nie do obrony. Fantastyczny gol na 2:2!

Francja nie zwalniała tempa. Piąty bieg wrzucił zwłaszcza Kylian Mbappe. Napastnik PSG skorzystał na zamieszaniu w szesnastce Argentyny, wypracował sobie pozycję strzelecką, a futbolówka – po ręce Franco Armaniego – wpadła do siatki. Chwilę później do rozmontowania obrony Albiceleste wystarczyło pięć podać. Piłka krążyła, jak po sznurku. Prostopadłe zagranie Oliviera Girouda na kolejne trafienie zamienił Mbappe.

Na ostatnie minuty Jorge Sampaoli wpuścił na boisko Sergio Aguero. Napastnik Manchesteru City zdołał już tylko zmniejszyć rozmiary porażki. W doliczonym czasie gry wykorzystał centrę Lionela Messiego i głową pokonał Hugo Llorisa. Nic już nie pomogło Argentynie. To koniec, dwukrotni mistrzowie świata wracają do domu. Francja awansowała do ćwierćfinału.

* * *

Francja – Argentyna 4:3 (1:1)
Antoine Griezmann 13’(k.) Benjamin Pavard 57’ Kylian Mbappe 64’ 68’ – Angel Di Maria 41’ Gabriel Mercado 48’ Sergio Aguero 90+3’

Francja: Hugo Lloris – Benjamin Pavard, Raphael Varane, Samuel Umtiti, Lucas Hernandez – N’Golo Kante, Paul Pogba, Kylian Mbappe (89’ Florian Thauvin), Antoine Griezmann (83’ Nabil Fekir), Blaise Matuidi (75’ Corentin Tolisso), Olivier Giroud

Argentyna: Franco Armani – Gabriel Mercado, Nicolas Otamendi, Marcos Rojo (46’ Federico Fazio), Nicolas Tagliafico – Enzo Perez (66’ Sergio Aguero), Javier Mascherano, Ever Banega – Cristian Pavon (75’ Maximiliano Meza), Lionel Messi, Angel Di Maria

Żółte kartki: Blaise Matuidi, Benjamin Pavard, Olivier Giroud (Francja) oraz Marcos Rojo, Nicolas Tagliafico, Javier Mascherano, Ever Banega, Nicolas Otamendi (Argentyna)

Sport.RIRM

drukuj