fot. PAP/EPA

Eliminacje Euro 2016. Bajeczna druga połowa, Polacy zimą w fotelu lidera!

Bramki Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka, Sebastiana Mili i Arkadiusza Milika zapewniły piłkarskiej reprezentacji Polski wyjazdowe zwycięstwo nad Gruzją 4:0. Biało–czerwoni z 10 punktami na koncie wciąż pozostają na pierwszym miejscu w tabeli grupy D eliminacji Mistrzostw Europy 2016.

Podopieczni Adama Nawałki do dzisiejszej potyczki przystępowali jako faworyci. Apetyt polskich kibiców rozbudziły spotkania z Niemcami i Szkocją. Pogromcy mistrzów świata stanęli przed niebywałą okazją pozostania w fotelu lidera grupy D przez cały okres zimowy.

Od początku meczu biało–czerwoni byli zmuszeni do gry atakiem pozycyjnym. Na próby prostopadłych piłek od Sebastiana Mili gospodarze odpowiadali niedokładnymi uderzeniami z dystansu. W 9. minucie pierwszy celny strzał oddał Arkadiusz Milik, jednak futbolówka wylądowała w rękach Giorgia Lorii. Po kwadransie gry piłkarze znad Wisły stanęli przed niebywałą okazją do objęcia prowadzenia. Najpierw z narożnika pola karnego w spojenie trafił Milik. Dobitka Kamila Grosickiego odbiła się jedynie od słupka.

Z czasem na coraz więcej zaczęli pozwalać sobie Gruzini. W ich akcjach brakowało wykończenia, a próby zza szesnastki w sporej odległości mijały bramkę Wojciecha Szczęsnego. Odpowiedź Polaków mogła być zabójcza. Po fantastycznym przyjęciu piłki przez Grosickiego i kąśliwym uderzeniu po długim słupku, miejscowych przed utratą gola uratował Loria. Chwilę później z dystansu przymierzył Łukasz Piszczek, jednak futbolówka przeszła minimalnie nad poprzeczką.

Jeszcze przed przerwą bliscy zdobycia gola byli podopieczni Temura Kecbai. Po podbramkowym zamieszaniu z najbliższej odległości fatalnie przestrzelił Aleksander Kobachidze. Po przeciwnej stronie boiska w dogodnej sytuacji znalazł się Grosicki, jednak jego techniczna próba była minimalnie niecelna.

Na drugą połowę piłkarze Adama Nawałki wyszli z niebywałym animuszem. W 51. minucie Loria zatrzymał strzały Grosickiego i Roberta Lewandowskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego był już jednak bezradny. Grzegorz Krychowiak zgrał piłkę do Kamila Glika, a stoper Torino umieścił ją w siatce miejscowych. Swojego bramkarza zastąpić próbował Jaba Kankawa, który za odbicie futbolówki ręką ujrzał żółty kartonik.

Po godzinie gry kolejny raz wysiłek całego zespołu zmarnował Lewandowski. Snajper Bayernu przyjął piłkę na siódmym metrze i mając przed sobą tylko bramkarza fatalnie spudłował. W 70. minucie Krychowiakowi zrewanżował się Glik, który przedłużył wrzutkę wprowadzonego po przerwie Macieja Rybusa. Do futbolówki dopadł ostatecznie pomocnik Sevilli i podwyższył wynik na 2:0!

Kolejna groźna akcja biało – czerwonych przyniosła trzecie trafienie naszej reprezentacji. Po zagraniu Arkadiusza Milika wspaniałym, technicznym uderzeniem na listę strzelców wpisał się Sebastian Mila. Polacy wciąż nie zwalniali tempa, a kolejne okazje stwarzali aktywni w ofensywie Lewandowski, Rybus, Artur Jędrzejczyk i Milik. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił napastnik Ajaxu, który skorzystał na zablokowanej próbie swojego kolegi z Bayernu Monachium.

Dzisiejsze zwycięstwo sprawia, że przez zimę podopieczni Adama Nawałki pozostaną w fotelu lidera grupy D eliminacji Euro 2016. W czterech kolejkach popularne „Orły” zapisały na swoim koncie 10 punktów.

Gruzja – Polska 0:4 (0:0)
– Kamil Glik 51’ Grzegorz Krychowiak 70’ Sebastian Mila 73’ Arkadiusz Milik 90+2’

Gruzja: Giorgi Loria – Ucha Łobżanidze, Solomon Kwerkwelia, Akaki Chubutia, Gia Grigalawa, Murtaz Dauszwili, Guram Kaszia, Jano Ananidze (59’ Tornike Okriaszwili), Jaba Kankawa, Aleksander Kobachidze (88’ Nika Dzalamidze), Lewan Mczedlidze (68’ Giorgi Chanturia).

Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Łukasz Szukała, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk, Krzysztof Mączyński (66’ Tomasz Jodłowiec), Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki (69’ Maciej Rybus), Sebastian Mila (86’ Karol Linetty), Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski.

Tabela grupy D:

polska, euro2016

Sport/RIRM


drukuj