fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Ekstraklasa. Zawisza nadal walczy o utrzymanie

Zawisza Bydgoszcz wygrywając na wyjeździe z PGE GKSem Bełchatów 4:1 w meczu 35. kolejki TMobile Ekstraklasy pokazał, że łatwo skóry nie odda i do końca sezonu będzie walczyć o utrzymanie. Dwa trafienia dla gości zaliczył Josip Barisić, a po jednym golu zanotowali Mica oraz Jakub Świerczok. Honor Brunatnych uratował Maciej Małkowski.


Od tego spotkania miał zależeć los obu drużyn. GKS i Zawisza zajmują dwie ostatnie lokaty, a walkę o utrzymanie zagwarantować mogły tylko trzy punkty.

Goście jako pierwsi ruszyli do ataku. Już w czwartej minucie Bartłomiej Pawłowski sprawdził dyspozycje Emilijusa Zubasa. Golkiper Brunatnych pewnie złapał uderzenie pomocnika Zawiszy. Chwilę później bydgoszczanie już prowadzili. Pawłowski długim podaniem uruchomił Micę , a Portugalczyk w sytuacji sam na sam pewnie wpakował piłkę do siatki rywali. W 11. minucie było już 0:2 dla przyjezdnych. Mica znakomicie zagrał do Josipa Barisicia, który bez problemów wpisał się na listę strzelców.

Po kilkunastu minutach nudnej gry Barisić mógł po raz drugi pokonać litewskiego golkipera, jednak ten wyszedł obronną ręką. W 36. minucie snajper Zawiszy miał kolejną znakomitą sytuację do strzelenia gola. Alvarinho zagrał w szesnastkę, a niepilnowany Barisić uderzył potężnie wprost w Zubasa. Pod koniec pierwszej połowy podopieczni Kamila Kieresia mieli okazję strzelić bramkę kontaktową, ponieważ obrońcy Zawiszy nie potrafili wybić futbolówki z własnego pola karnego. Ta trafiła do Arkadiusza Piecha, który koszmarnie spudłował.

Po zmianie stron Zawisza nadal dominował, mimo to gospodarze jako pierwsi trafili do bramki. W 60. minucie Maciej Małkowski po indywidualnej akcji pokonał Grzegorza Sandomierskiego,  przy czym dał  nadzieję miejscowym  na korzystny wynik. Bełchatowianie długo nie cieszyli się z gola, albowiem trzy minuty później akcję Kamila Drygasa na bramkę zamienił Josip Barisić.

W 66. minucie było już 1:4. Alvarinho z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne, tam stał niepilnowany Jakub Świerczok, który z łatwością pokonał bezradnie interweniującego Zubasa. Do końca spotkania przyjezdni kontrolowali przebieg gry i zdobyli bardzo ważne trzy punkty.

Po 35. kolejkach Zawisza awansował na 7. pozycję i do miejsca gwarantującego utrzymanie traci raptem jeden punkt. PGE GKS jest ostatni i wszystko wskazuje na to, że pożegna się z Ekstraklasą.

***

PGE GKS Bełchatów Zawisza Bydgoszcz 1:4 (0:2)
Maciej Małkowski 60′ – Mica 8′ Josip Barisić 11′ 63′ Jakub Świerczok 66′

PGE GKS: Emilijus Zubas – Damian Zbozień, Paweł Baranowski, Marcin Flis, Adam Mójta – Patryk Rachwał, Piotr Witasik (41′ Paweł Komołow) – Łukasz Wroński (69′ Andreja Prokić), Kamil Wacławczyk (69′ Sebastian Olszar), Maciej Małkowski – Arkadiusz Piech

Zawisza: Grzegorz Sandomierski – Jakub Wójcicki, Andre Micael, Luka Marić, Cristian Pulhac – Iwan Majewskij, Kamil Drygas – Bartłomiej Pawłowski (80′ Jakub Smektała), Mica, Alvarinho (90′ Stefan Denković) – Josip Barisić (65′ Jakub Świerczok)

Żółta kartka: Iwan Majewskij (Zawisza)

Sport.RIRM

drukuj