fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. We Wrocławiu bez przełamania i fajerwerków

W ostatnim sobotnim spotkaniu rozegranym w ramach 17. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował na swoim stadionie z Pogonią Szczecin. Ten wynik oznacza, że żadnej z tych drużyn nie udało się przełamać fatalnej passy meczów bez wywalczenia pełnej puli punktów.


Pogoń przed tym spotkaniem nie wygrała od pięciu kolejek, jednak podopieczni Tadeusza Pawłowskiego pod tym względem są jeszcze gorsi. Obaj szkoleniowcy zapowiadali, że ich piłkarze zrobią w tym meczu wszystko, aby w końcu zgarnąć pełną pulę. Na zapowiedziach się jednak skończyło.

Śląsk Wrocław Pogoń Szczecin 2W pierwszej połowie delikatną przewagę mieli gospodarze, szczególnie w pierwszych minutach wyróżniał się Flavio Paixao. Podopieczni Czesława Michniewicza grali uważnie, ale nie kwapili się do ataku. Godną odnotowania akcję przeprowadził dopiero Patryk Małecki w okolicach 22. minucie spotkania. Niespełna dziesięć minut potem w polu karnym gości powstał ogromny kocioł. W słupek uderzył Paweł Zieliński, piłka wróciła na boisko i dobijać próbował ją Piotr Celeban, ale trafił w obrońcę. Na końcu strzelał jeszcze Jacek Kiełb, jednak i on obił tylko nogi Sebastiana Rudola. Na tym relację z pierwszej części meczu należałoby zakończyć.

Drugą połowę lepiej tym razem rozpoczęli Portowcy. Po świetnej akcji Takafumi Akahoshiego zabrakło centymetrów, aby Małecki stanął oko w oko z Mariuszem Pawełkiem. Gospodarze czekali na kontry i mogli objąć prowadzenie po jednej z nich. W 59. minucie w pole karne dośrodkował Marcel Gecov, futbolówka trafiła pod nogi Kiełba, który podał do Zielińskiego, ale jego strzał obronił Jakub Słowik.

Śląsk Wrocław Pogoń Szczecin 3Goście odgryźli się chwilę później, kiedy z rzutu wolnego doskonale dośrodkował Rafał Murawski. Piłka trafiła do Mateusza Matrasa, ale ten swoim strzałem nie sprawił problemów golkiperowi przeciwników. Do końca tego bardzo rwanego spotkania próby strzałów z dystansu zdołali oddać zawodnicy obu ekip. Jednak uderzenia Jarosława Fojuta czy Kamila Bilińskiego albo nie trafiały w światło bramki, albo radzili sobie z nimi bramkarze. W doliczonym czasie gry przed znakomitą szansą na zdobycie bramki po błędzie Pawełka stanął Władimir Dwaliszwili, ale nie zorientował się w sytuacji i zaprzepaścił szansę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się nie satysfakcjonującym nikogo bezbramkowym remisem.

Podział punktów sprawił, że Śląsk pozostał w strefie spadkowej i z dorobkiem piętnastu oczek zajmuje dopiero 15. miejsce w ligowej tabeli. Pogoń zaś z dwudziestoma czterema oczkami na koncie plasuje się na 4. pozycji.

***

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 0:0

Śląsk: Mariusz Pawełek – Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba – Tom Hateley, Marcel Gecov – Paweł Zieliński, Flavio Paixao, Kamil Dankowski (83′ Peter Grajciar) – Jacek Kiełb (71′ Kamil Biliński)

Pogoń: Jakub Słowik – Sebastian Rudol, Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski – Rafał Murawski, Mateusz Matras – Marcin Listkowski (74′ Władimir Dwaliszwili), Takafumi Akahoshi (83′ Miłosz Przybecki), Patryk Małecki (90′ Karol Danielak) – Adam Frączczak

Żółte kartki: Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut (Pogoń)

Sport.RIRM

drukuj