fot. PAP/ Grzegorz Michałowski

Ekstraklasa. Udana inauguracja beniaminka

Wracająca do Ekstraklasy po dziewięciu latach przerwy Wisła Płock od zwycięstwa rozpoczęła sezon 2016/2017. Nafciarze pokonali przed własną publicznością Lechię Gdańsk 2:1. Bohaterem gospodarzy został Dominik Furman, który strzelił gola i zaliczył asystę.


wisła Lehia 1Płocczanie chcieli rozpocząć sezon wygraną na własnym terenie. W piłkarzy mocno wierzyli kibice, których pojawiło się na stadionie ponad 8 tysięcy. Wisłę czekał jednak trudny mecz. Lechia w tym sezonie z pewnością będzie chciała włączyć się co najmniej w walkę o puchary. W tym celu przed sezonem do drużyny dołączył m.in. Rafał Wolski. Nafciarze też jednak nie próżnowali w okienku transferowym. Nowymi graczami zespołu z Płocka zostali m.in. Furman, Sylwestrzak, Bozić, Jose Kante czy Siergiej Kriwiec, który umowę podpisał dosłownie na kilkanaście godzin przed meczem z Lechią. Z nowych graczy w zespole Marcina Kaczmarka w pierwszym składzie wyszedł tylko Dominik Furman.

Od początku spotkania optyczną przewagę mieli gracze z Gdańska. Gospodarze skupili się na defensywie i wyprowadzaniu kontrataków. Biało-zieloni już w 15. minucie wyszli na prowadzenie. Piłkę stracił Cezary Stefańczyk, Milos Krasić zagrał na lewo do Sławomira Peszki, który zacentrował z lewej strony pola karnego, a całą akcję skuteczną główką zamknął Marco Paixao. Lepiej w tej akcji mógł zachować się bramkarz Wisły Seweryn Kiełpin. Odpowiedź beniaminka nastąpiła w 23. minucie. Z rzutu wolnego w pole karne zacentrował Dominik Furman, a precyzyjnym strzałem głową Vanję Miliknovicia-Savicia zaskoczył Przemysław Szymiński. Wydaje się, że w tej sytuacji nieco spóźniony z reakcją był golkiper Lechii. W 27. minucie kolejną dobrą okazję mieli płocczanie. Piłkę przed własnym polem karnym stracił Rafał Wolski, przejął ją Mikołaj Lebedyński i uderzył ze skraju pola karnego, ale skutecznie interweniował bramkarz rywali. W 39. minucie Marco Paixao mógł strzelić swoją drugą bramkę w tym spotkaniu, ale jego główkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego znakomitą paradą wybił Kiełpin.

wisła Lehia 2Druga połowa rozpoczęła się od szybkiej kontry gospodarzy. Dimitar Iliew zagrał na lewo do wbiegającego Arkadiusza Recy, a ten, naciskany przez obrońcę, oddał strzał z okolicy 16. metra wprost w Milinkovicia-Savicia. W 52. minucie indywidualną akcję przeprowadził Milos Krasić, który zagrał piłkę do Wolskiego, a ten spróbował uderzyć z ponad 20 metrów. Na szczęście dla Wisły futbolówka przeleciała obok słupka. W 74. minucie sędzia odgwizdał rzut karny dla beniaminka. Ręką w polu karnym zagrał Jakub Wawrzyniak, który próbował zablokować uderzenie Dominika Kuna. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Furman, który uderzył delikatną podcinką w środek bramki, czym zmylił golkipera Lechii. W końcówce gdańszczanie usiłowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale w ich akcjach zabrakło dokładności i cierpliwości. Nafciarze utrzymali prowadzenie i w ten sposób, po dziewięciu latach przerwy, ponownie zapunktowali w najwyższej klasie rozgrywkowej.

***

Wisła Płock – Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)

Szymiński 23′, Furman 77′ (k.) – M.Paixao 15′

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Patryk Stępiński, Tomislav Bożić, Przemysław Szymiński, Cezary Stefańczyk – Maksymilian Rogalski, Dominik Furman – Arkadiusz Reca (73′ Piotr Wlazło), Dimitar Iliew (89′ Jose Kante), Witalij Hemeha (58′ Dominik Kun) – Mikołaj Lebedyński

Lechia Gdańsk: Vanja Milinković-Savić – Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak (78′ Michał Mak) – Michał Chrapek – Flavio Paixao (59′ Grzegorz Kuświk), Milos Krasić, Rafał Wolski, Sławomir Peszko (62′ Bartłomiej Pawłowski) – Marco Paixao

Żółte kartki: Reca, Rogalski, Kun (Wisła), Chrapek, Maloca, Krasić, Wawrzyniak, Kuświk, Mak (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj