fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Termalica ratuje remis w doliczonym czasie gry

W dramatycznych okolicznościach Pogoń Szczecin niespodziewanie zremisowała na własnym boisku z Termaliką Bruk-Bet Niecieczą 1:1. Gospodarze na prowadzenie wyszli w 50. minucie za sprawą Miłosza Przybeckiego. W doliczonym czasie gry waleczny beniaminek strzelił gola, dzięki czemu wywiózł ze Szczecina cenny punkt.


Pogoń Szczecin spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze. Zaledwie trzy ligowe porażki i czwarte miejsce po 23 kolejkach sprawiają, że klub z Pomorza poważnie myśli o europejskich pucharach. Z kolei beniaminek z Niecieczy przechodzi kryzys – trzy spotkania z rzędu bez wygranej i zaledwie jedno oczko nad strefą spadkową powodują, że każdy wywalczony przez niego punkt jest na wagę złota.

Mi³osz PrzybeckiOd początku lepiej prezentowali się gospodarze, którzy grali wysokim pressingiem. Na pierwszą naprawdę groźną akcję pod bramką Krzysztofa Pilarza czekaliśmy do 17. minuty. Mateusz Lewandowski popisał się ładnym dośrodkowaniem w kierunku Miłosza Przybeckiego, a ten – uderzając głową – minimalnie chybił.

Dopiero po pół godzinie gry swoimi umiejętnościami musiał wykazać się Jakub Słowik. Wojciech Kędziora zagrał do Patrika Misaka, lecz słowacki pomocnik przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Pogoni. Do końca pierwszej części gry żadna z ekip nie stworzyła poważnego zagrożenia w szesnastce przeciwnika.

Mateusz Lewandowski i Martin JuharPięć minut po zmianie stron kibice zgromadzeni na stadionie w Szczecinie mogli podnieść ręce w geście triumfu, albowiem Miłosz Przybecki po znakomitym podaniu Władimira Dwaliszwiliego wpisał się na listę strzelców. Chwilę później mógł być remis, jednak piekielnie mocne uderzenie Martina Juhara nad poprzeczkę przeniósł bramkarz gospodarzy.

Im mniej czasu mieli niecieczanie na strzelenie gola dającego remis, tym częściej znajdowali się pod bramką Portowców. Gdy zbliżał się doliczony czas gry, nic nie wskazywało na to, że Słoniom uda się urwać punkty drużynie Czesława Michniewicza. Waleczni goście zostali nagrodzeni w doliczonym czasie gry. Elvis Bratanović dośrodkował na głowę Wojciecha Kędziory, a napastnik przyjezdnych uciszył szczecińskich kibiców.

kibicePo dzisiejszym remisie Pogoń awansowała na 3. miejsce w tabeli. Termalica jest 14. i ma zaledwie cztery punkty przewagi nad ostatnim w tabeli Górnikiem Zabrze. W następnej kolejce Portowcy zagrają z Jagiellonią Białystok, zaś beniaminek podejmie Legię Warszawa.

* * *

Pogoń Szczecin – Termalica Bruk-Bet Nieciecza  1:1 (0:0)
Miłosz Przybecki 50’ – Wojciech Kędziora 90+1’

Pogoń: Jakub Słowik – Sebastian Rudol, Jarosław Fojut, Jakub Czerwiński, Mateusz Lewandowski – Mateusz Matras, Rafał Murawski, Adam Gyurcso (81’ Marcin Listkowski), Miłosz Przybecki (90’ Michał Walski), Ricardo Nunes – Władimir Dwaliszwili (77’ Łukasz Zwoliński)

Termalica: Krzysztof  Pilarz – Dalibor Pleva, Dawid Sołdecki, Artem Putiwcew, Dariusz Jarecki (72’ Elvis Bratanović) – Jakub Biskup (79’ Dawid Plizga), Mateusz Kupczak, Bartłomiej Babiarz, Martin Juhar, Patrik Misak (85’ Wołodymyr Kowal) – Wojciech Kędziora

Żółte kartki: Mateusz Matras, Ricardo Nunes, Władimir Dwaliszwili (Pogoń) oraz Martin Juhar, Jakub Biskup, Dawid Sołdecki, Mateusz Kupczak (Termalica)

Sport.RIRM

drukuj