fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Sześć goli, dużo emocji i podział punktów w Krakowie

Podziałem punktów (3:3) zakończyło się spotkanie pomiędzy Cracovią a Śląskiem Wrocław, inaugurujące 34. kolejkę Lotto Ekstraklasy. Mecz był pełen zwrotów akcji. Dwa razy na prowadzenie wychodziły Pasy, ale goście za każdym razem potrafili doprowadzić do wyrównania. Remis przybliżył zespół Michała Probierza to triumfu w grupie spadkowej, zaś dla ekipy Tadeusza Pawłowskiego oznacza pewne utrzymanie w lidze.


Cracovia od pewnego czasu nie musi się już martwić o utrzymanie. Piłkarze Pasów mają za to dużą szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie i spadkowej. Wygrywając ze Śląskiem zespół Michała Probierza zdecydowanie przybliżyłby się do tego celu. Wrocławianie mieli przed tym meczem 11 punktów przewagi nad strefą spadkową i ich ewentualna zdobycz punktowa w Krakowie zapewniłaby im utrzymanie w Ekstraklasie.

Przez pierwsze kilkanaście minut tego spotkania żadna z drużyn nie stworzyła sobie groźniejszej okazji bramkowej. Pierwsza warta odnotowania sytuacja miała miejsce w 22. minucie. Po dośrodkowaniu z rzut rożnego główkował Miroslav Covilo, ale efektowną paradą popisał się Jakub Słowik. W 28. minucie sędzia podyktował rzut karny dla wrocławian. Jedenastkę na gola zamienił Marcin Robak, dla którego był to 101 gol w Ekstraklasie.

Cracovia ruszyła do ataków i w efekcie doprowadziła do wyrównania w 40. minucie. Po dośrodkowaniu Javiego Hernandeza i główce Niko Datkovicia piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole, gdzie stał Michał Helik, który z metra posłał ją do siatki. Pasy poszły za ciosem i w 42. minucie wyszły na prowadzenie. Strzał Kamila Pestki zblokowali obrońcy, jednak do odbitej futbolówki doszedł Krzysztof Piątek, który strzałem po ziemi pokonał Jakuba Słowika.

Śląsk odpowiedział na trafienia gospodarzy tuż po przerwie, w 50. minucie. Po wrzucie piłki z autu z lewej strony boiska Igor Tarasovs zgrał ją do Piotra Celebana, który przy dość biernej postawie defensywy rywala głową doprowadził do remisu 2:2. W 66. minucie pięknym golem popisał się Milan Dimun. Pomocnik Cracovii huknął z dystansu niemal w samo okienko bramki wrocławian i miejscowi wyszli na prowadzenie 3:2. Goście nie pozostali dłużni i w 71. minucie ponownie doprowadzili do remisu. Jakub Kosecki z prawej strony boiska zagrał na trzeci metr do Arkadiusza Piecha, któremu pozostało tylko przyłożyć nogę.

To nie był jednak koniec emocji w tym pojedynku. W 76 minucie po centrze Denissa Rakelsa główkował Helik, jednak dobrze ustawiony Słowik zdołał skutecznie interweniować. W 82. minucie mocny strzał z ostrego kąta na bramkę Cracovii oddał Jakub Kosecki, jednak Adam Wilk odbił piłkę. W końcówce po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Śląska zwycięskiego gola dla Pasów mógł jeszcze zdobyć Rakels, ale jego uderzenie zablokował stojący przed bramką Dragoljub Srnić.

Dzięki remisowi Cracovia ze sporą przewagą przewodzi grupie spadkowej Lotto Ekstraklasy. Śląsk zajmuje obecnie drugą pozycję w stawce drużyn walczących o utrzymanie w lidze.

***

Cracovia – Śląsk Wrocław 3:3 (2:1)
Michał Helik 40′ Krzysztof Piątek 42′ Milan Dimun 66′ – Marcin Robak 27′(k.) Piotr Celeban 50′ Arkadiusz Piech 71′

Cracovia: Adam Wilk – Matic Fink, Michał Helik, Niko Datković, Kamil Pestka (77′ Michal Siplak) – Miroslav Covilo, Milan Dimun – Sergei Zenjov (57′ Sebastian Strózik), Javi Hernandez (73′ Nicolai Brock-Madsen), Deniss Rakels – Krzysztof Piątek

Śląsk: Jakub Słowik – Kamil Dankowski (56′ Dragoljub Srnić), Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak – Jakub Kosecki, Augusto, Maciej Pałaszewski (56′ Mateusz Lewandowski), Michał Chrapek (69′ Arkadiusz Piech), Robert Pich – Marcin Robak

Żółte kartki: Michał Helik (Cracovia) oraz Dragoljub Srnić, Augusto (Śląsk)

Sport.RIRM

drukuj