fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Śląsk zrównał się punktami z Jagiellonią, ważny krok Korony w kierunku utrzymania

Największą niespodzianką sobotnich spotkań 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy był remis walczącej o mistrzostwo Jagielloni Białystok z Piastem Gliwice (1:1). Wpadka lidera tabeli została wykorzystana przez zespół Śląska Wrocław, który pokonał Radomiak Radom (2:0). Zadowoleni mogą być także piłkarze Korony. Kielczanie pokonali Ruch Chorzów (2:0) i wciąż są w grze o utrzymanie w lidze.


Aby nie dołączyć do pewnego grona spadkowiczów, kielczanie musieli wygrać na własnym terenie z Ruchem Chorzów. Korona od samego początku spotkania naciskała na rywali, ale jej piłkarze marnowali kolejne akcje. W 42. minucie z pomocą przyszedł im Robert Dadok. Pomocnik próbował wybić dośrodkowaną w pole karne piłkę. Zrobił to na tyle niefortunnie, że ta znalazła się w siatce.

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Dalej inicjatywę mieli gospodarze. Ich przewaga została powiększona w 75. minucie. Jacek Podgórski ruszył prawą stroną. Zacentrował w okolice piątego metra. Tam znalazł się Yevgeniy Shikavka, który zanotował ósme trafienie w tym sezonie. Korona wygrała 2:0 i wciąż jest w grze o utrzymanie.

***

We Wrocławiu to goście lepiej rozpoczęli rywalizację. W 13. minucie Mateusz Cichocki trafił w poprzeczkę. Chwilę później piłkę do własnej bramki skierował Łukasz Bejger, ale Rafał Leszczyński był na posterunku. Po pół godzinie gry Petr Schwarz zacentrował z lewej strony. Piotr Samiec-Talar zgrał piłkę do Yegora Matsenki, a ten pokonał Gabriela Kobylaka.

Kropkę nad „i” pięknym uderzeniem postawił Matias Nahuel. Po krótkiej wymianie podań Hiszpan zdecydował się na strzał, który wylądował w samym „okienku”. Niedługo Damian Jakubik został ukarany drugą żółtą kartką za faul. Obrońca w kierunku sędziego posłał ironiczne brawa, za co otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Grający w dziesiątkę Radomiak nie był w stanie w żadnym stopniu zagrozić rywalom, dzięki czemu Śląsk zajął pozycję lidera Ekstraklasy, a Radomiak wciąż jest zagrożony spadkiem z ligi.

***

Jagiellonia w Gliwicach próbowała odpowiedzieć na dobry rezultat Śląska. Do przerwy żadna ze stron nie była w stanie poważnie zagrozić rywalom. W drugiej połowie się to zmieniło. Gospodarze uderzyli w 77. minucie. I zrobili to w wielkim stylu. Białostoczanie wybili piłkę poza „szesnastkę” Dopadł do niej Michael Ameyaw. Bez zastanowienia huknął on nie do obrony z około 25 metrów. Zdobyty gol dodatkowo zmotywował zespół Piasta. W 90. minucie to jednak przyjezdni trafili do siatki. Dominik Marczuk wrzucił z prawej strony. Akcję zamknął Jesus Imaz, który utrzymał Jagiellonię na fotelu lidera.

***

Wyniki sobotnich meczów 33. kolejki Ekstraklasy:

Korona Kielce – Ruch Chorzów 2:0 (1:0)
Robert Dadok 42’ (sam.) Yevgeniy Shikavka 75’

Śląsk Wrocław – Radomiak Radom 2:0 (1:0)
Yegor Matsenko 31’ Matias Nahuel 61’

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 1:1 (0:0)
Michael Ameyaw 77’ – Jesus Imaz 90’

Sport.RIRM

drukuj