fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Śląsk przerywa fatalną passę w znakomitym stylu, Piast rozgromiony

Śląsk Wrocław przerwał serię siedmiu ligowych meczów bez zwycięstwa i pewnie pokonał na własnym terenie Piasta Gliwice 4:1. Łupem bramkowym dla gospodarzy podzielili się Robert Pich, Piotr Celeban, Marcin Robak oraz Mateusz Cholewiak. Rywali stać było jedynie na gola autorstwa Jakuba Czerwińskiego.


Włodarze Śląska w tym sezonie nie mieli powodów do optymizmu. Piłkarze z Wrocławia przed niedzielnym starciem wygrali zaledwie jedno spotkanie (w 1. kolejce z ostatnią obecnie Cracovią) i zajmowali dopiero 15. lokatę w tabeli. Konfrontacja z walczącym o podium Piastem miała przerwać tą koszmarną passę.

Przed meczem trener Tadeusz Pawłowski musiał bardzo dobrze zmotywować swoich piłkarzy, ponieważ od pierwszych minut Śląsk spisywał się nienagannie. Faworyzowany Piast także nie odpuszczał, a najbardziej aktywnym zawodnikiem był Joel Valencia.

Mimo woli walki oba zespoły miały problemy z dokładnym podaniem. Nawet stałe fragmenty gry nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Pod koniec pierwszej połowy fantastyczną akcją popisali się miejscowi. W rolach głównych błysnęli Marcin Robak i Robert Pich. Snajper gospodarzy wbiegł w „szesnastkę” rywali i uderzył. Jego strzał został zablokowany, ale do futbolówki dopadł Robert Pich i zmusił Frantiska Placha do kapitulacji.

Dwie minuty po zmianie stron Plach ponownie został zmuszony do wyciągania piłki z własnej bramki. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piotr Celeban. Były piłkarz m.in. Pogoni Szczecin wywalczył sobie dobrą pozycję w polu karnym i wykorzystał znakomitą centrę Michała Chrapka z rzutu rożnego.

Po tym golu wrocławianie obniżyli poziom swojej gry, za co zostali skarceni w 61. minucie. Gerard Badia dośrodkował z rzutu wolnego, a Jakub Czerwiński „główką” zmniejszył straty. Na tym emocje jednak się nie skończyły. Kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego ekipa Tadeusza Pawłowskiego odzyskała dwubramkowe prowadzenie. Mateusz Radecki zacentrował do Roberta Picha. Ten przymierzył w taki sposób, że futbolówka znalazła się przy nodze Marcina Robaka, który z bliskiej odległości nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Wiedząc, czym grozi rozprężenie, Śląsk tym razem nie dopuścił rywali do głosu, a w końcówce potrafił zadać jeszcze jeden cios. W 87.minucie Robert Pich wypuścił na wolne pole Mateusza Cholewiaka, a ten jako pierwszy dobiegł do piłki i uderzył przy dalszym słupku. Ostatecznie Śląsk zwyciężył 4:1 i tym samym przerwał passę siedmiu ligowych meczów bez wygranej.

Dzięki kompletowi punktów Śląsk awansował na jedenastą pozycję w tabeli. Piast, po trzeciej porażce w obecnym sezonie, spadł na szóste miejsce w stawce.

***

Śląsk Wrocław Piast Gliwice 4:1 (1:0)
Robert Pich 41’ Piotr Celeban 47’ Marcin Robak 75’ Mateusz Cholewiak 87’ – Jakub Czerwiński 61’

Śląsk: Jakub Słowik – Dorde Cotra, Wojciech Golla, Piotr Celeban, Łukasz Broź – Kamil Dankowski (74’ Mateusz Cholewiak), Michał Chrapek (84’ Farshad Ahmadzadeh), Jakub Łabojko, Maciej Pałaszewski (67’ Mateusz Radecki), Robert Pich – Marcin Robak

Piast: Frantisek Plach – Mikkel Kirkeskov, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Marcin Pietrowski – Gerard Badia (80’ Aleksander Jagiełło), Tom Hateley, Patryk Dziczek (55’ Tomasz Jodłowiec), Jorge Felix (72’ Mateusz Mak), Joel Valencia – Michal Papadopulos

Żółte kartki: Jakub Łobojko, Mateusz Radecki (Śląsk) oraz Michal Papadopulos, Joel Valencia (Piast)

Sport.RIRM

drukuj