fot. PAP/Maciej Kulczyński

Ekstraklasa. Śląsk nadal bez zwycięstwa

Podziałem punktów zakończyło się starcie we Wrocławiu, gdzie miejscowy Śląsk zremisował na własnym terenie z Koroną Kielce 1:1. Dla gospodarzy było to już szóste ligowe spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.


Widowisko we Wrocławiu od pierwszego gwizdka sędziego stało na niezłym poziomie. Choć w grze obu zespołów brakowało dokładności, Jakub Słowik oraz Matthias Hamrol na brak pracy między słupkami nie mogli narzekać.

W 9. minucie golkipera drużyny gości próbował zaskoczyć Igors Tarasovs, ale piłka po uderzeniu Łotysza minimalnie przeleciała obok słupka. W odpowiedzi nieco precyzji zabrakło również „główkującemu” Elhadjiemu Pape Diawowi.

Jak powinno się strzelać, pokazał w 27. minucie Robert Pich. Słowak dobrze opanował futbolówkę po podaniu Arkadiusza Piecha, wpadł w pole karne i mocnym uderzeniem wyprowadził Śląsk na prowadzenie.

Chwilę później mogło być już 2:0. Piłkę do siatki po centrze z rzutu wolnego skierował Arkadiusz Piech, ale główny arbiter zawodów – po skorzystaniu z systemu VAR – dopatrzył się pozycji spalonej snajpera wrocławian i gola nie uznał.

W doliczonym czasie gry bliscy wyrównania byli przyjezdni. Po szybko wykonanym rzucie rożnym, szczęścia zabrakło jednak Elii Soriano, który przymierzył głową w poprzeczkę.

Krótko po zmianie stron miejscowi skomplikowali sobie sytuację. Czerwoną kartkę – po brzydkim faulu na Mateju Pućce – obejrzał bowiem Dorde Cotra.

Grająca z przewagę jednego zawodnika Korona wyrównała stan meczu w 65. minucie. W roli głównej wystąpił Michael Gardawski, który wykorzystał zgranie piłki przez Adnana Kovacevicia po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i z bliska „szczupakiem” nie dał szans Jakubowi Słowikowi.

Złocisto-krwiści w dalszej fazie spotkania próbowali pójść za ciosem. Dwukrotnie niecelnie uderzał Mateusz Możdżeń, a w 86. minucie doskonałą interwencją popisał się Jakub Słowik, który zatrzymał potężną próbę Jakuba Żubrowskiego zza „szesnastki”.

W jednej z ostatnich akcji to gospodarze mogli jednak pokusić się o trzy oczka, ale w ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości Marcin Robak trafił w poprzeczkę… kolanem.

Remis sprawił, że Śląsk pozostaje bez ligowego zwycięstwa już od sześciu kolejek, a w tabeli wciąż plasuje się na odległej, czternastej pozycji. Podopieczni Gino Lettieriego spadli natomiast na szóste miejsce. Mają jednak tyle samo punktów, co czwarty w stawce Lech Poznań.

***

Śląsk Wrocław Korona Kielce 1:1 (1:0)
Robert Pich 27’ – Michael Gardawski 65’

Śląsk: Jakub Słowik – Dorde Cotra, Wojciech Golla, Mariusz Pawelec, Łukasz Broź – Farshad Ahmadzadeh (70’ Damian Gąska), Igors Tarasovs, Mateusz Radecki, Robert Pich – Arkadiusz Piech (80’ Michał Chrapek) – Marcin Robak

Korona: Matthias Hamrol – Marcin Cebula (81’ Łukasz Kosakiewicz), Adnan Kovacević, Ivan Marquez Alvarez (46’ Maciej Górski), Elhadji Pape Diaw, Michael Gardawski – Matej Pucko, Jakub Żubrowski, Oliver Petrak (46’ Ivan Jukić), Mateusz Możdżeń – Elia Soriano

Żółte kartki: Mateusz Radecki, Łukasz Broź, Michał Chrapek (Śląsk) oraz Oliver Petrak, Ivan Marquez Alvarez, Michael Gardawski, Jakub Żubrowski, Elhadji Pape Diaw (Korona)

Czerwona kartka: Dorde Cotra 50’ (Śląsk)

Sport.RIRM

drukuj