fot. PAP

Ekstraklasa. Sędziowski „popis” i rozstrzelany Piast

W pojedynku 21. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Piast Gliwice pokonał przed własną publicznością PGE GKS Bełchatów 3:1. Na trafienie Arkadiusza Piecha gospodarze odpowiedzieli bramkami Kamila Wilczka, Gerarda Badii i Tomasza Podgórskiego.


Obie drużyny liczyły na pierwsze punkty w rundzie wiosennej. Przed tygodniem Piast uległ w Chorzowie miejscowemu Ruchowi 0:2. GKS Bełchatów przegrał przed własną publicznością z Podbeskidziem, podtrzymując niechlubną serię sześciu meczów bez zwycięstwa w Ekstraklasie.

Gospodarze szansę na objęcie prowadzenia mieli już w 8. minucie. W polu karnym znalazł się Konstantin Vassiljev, jednak fantastyczną interwencją popisał się Emilijus Zubas. Jeszcze w pierwszym kwadransie skutecznie odpowiedzieli goście. Płaskie dośrodkowanie Michała Maka wykończył Arkadiusz Piech. Gol nie powinien być uznany, gdyż na wyraźnym spalonym był napastnik GKS-u.

Sytuację na murawie gwałtownie odwrócił brutalny atak Błażeja Telichowskiego na Tomasza Podgórskiego. Zawodnik bełchatowian obejrzał czerwoną kartkę. W 34. minucie bliscy wyrównania byli Ruben Jurado i Kamil Wilczek, jednak ich starania udaremnili obrońcy. Grający w osłabieniu goście mogli podwyższyć prowadzenie. Nikt nie zdołał przeciąć centry Adama Mójty, a z najwyższym trudem interweniował Jakub Szmatuła. W kolejnej akcji groźnie główkował Paweł Baranowski, a futbolówkę z linii bramkowej wybił Paweł Moskwik. W doliczonym czasie gry doskonałą okazję miał Kamil Wilczek, jednak trafił w słupek.

Na drugą połowę gliwiczanie wyszli z nowym entuzjazmem. Najpierw gości uratowała fenomenalna obrona Emilijusa Zubasa. Chwilę później na 1:1 do siatki trafił Wilczek, który wykorzystał dośrodkowanie Tomasza Podgórskiego. W 59. minucie Piast nareszcie objął prowadzenie. Groźną wrzutkę wypiąstkował tym razem bramkarz, jednak przy woleju Gerarda Badii nie miał już nic do powiedzenia.

Bliski samobójczego gola był Adam Mójta, który dość niefortunnie przeciął dośrodkowanie wprowadzonego po przerwie Bartosza Szeligi. Futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Dzieła zniszczenia dopełnił w 82. minucie Podgórski. Z boku pola karnego dogrywał mu Kamil Wilczek. Był jednak na spalonym, czego ponownie nie wychwycił arbiter.

Dzisiejsze zwycięstwo pozwoliło Piastowi zrównać się punktami z Pogonią Szczecin. Walka o czołową ósemkę Ekstraklasy trwa w najlepsze. Na 10. miejscu, dwa punkty za popularnymi „Piastunkami”, plasują się piłkarze GKS-u.

***

Piast Gliwice – PGE GKS Bełchatów 3:1 (0:1)
Kamil Wilczek 48’ Gerard Badia 59’ Tomasz Podgórski 82’ – Arkadiusz Piech 13’

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Adrian Klepczyński (46’ Bartosz Szeliga), Hebert Silva Santos, Kornel Osyra, Paweł Moskwik – Tomasz Podgórski, Carles Martinez, Konstantin Vassiljev, Gerard Badia (75’ Radosław Murawski) – Ruben Jurado (63’ Sasa Zivec) – Kamil Wilczek

PGE GKS Bełchatów: Emilijus Zubas – Adam Mójta, Błażej Telichowski, Paweł Baranowski, Piotr Witasik – Michał Mak, Pavel Komołow, Grzegorz Baran (62’ Sebastian Olszar), Maciej Małkowski (62’ Łukasz Wroński) – Kamil Wacławczyk (33’ Patryk Rachwał) – Arkadiusz Piech

Żółte kartki: Kornel Osyra (Piast) oraz Patryk Rachwał, Adam Mójta (GKS)

Czerwona kartka: Błażej Telichowski 23′ (GKS)

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj