fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Pogoń zatopiła Arkę

Aż sześć goli zobaczyli kibice w Szczecinie, gdzie miejscowa Pogoń zmierzyła się z Arką Gdynia w spotkaniu 28. kolejki Lotto Ekstraklasy. Portowcy okazali się bezlitośni dla beniaminka, gromiąc go 5:1. Zespół Kazimierza Moskala pozostaje w walce o grę w grupie mistrzowskiej, zaś drużyna z Trójmiasta poniosła czwartą porażkę z rzędu.


Arka w ostatnim czasie wyraźnie wpadła w dołek formy. Ekipa Grzegorza Nicińskiego przegrała w lidze trzy mecze z rzędu, a w dodatku była bliska odpadnięcia z Pucharu Polski, przegrywając półfinałowy rewanż z Wigrami Suwałki 2:4. Pogoń, która w trzech poprzednich potyczkach na swoim stadionie ani razu nie wygrała, chciała wykorzystać słabość rywala.

Strzelanie w Szczecinie rozpoczęło się bardzo szybko, bo już w 2. minucie. Spas Delew z prawej strony boiska dośrodkował między dwóch obrońców do Adama Frączczaka, a ten bez problemu pokonał Konrada Jałochę uderzeniem głową. Goście odpowiedzieli już minutę później bardzo podobną akcją. Z lewego skrzydła zacentrował Marcin Warcholak, a skuteczną główką popisał się Przemysław Trytko. W 13. minucie w zamieszaniu podbramkowym futbolówka trafiła pod nogi Dariusza Formelli, który nie zdołał wykorzystać dogodnej okazji.

W 30. minucie bliscy wyjścia na prowadzenie byli Portowcy. Adam Frączczak poklepał piłkę z Marcinem Listkowskim, który wbiegł w pole karne, minął Jałochę i strzelił w kierunku pustej bramki, jednak Krzysztof Sobieraj zdążył wybić futbolówkę. W 41. minucie piękny solowy rajd przeprowadził Delew, który minął w biegu trzech rywali, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez jednego z obrońców. Mimo kilku dobrych sytuacji z obu stron do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1:1.

Dwie minuty po wznowieniu gry Listkowski wypuścił na czystą pozycję Adama Gyurcso, ale Węgier przegrał pojedynek sam na sam z Konradem Jałochą. Pogoń nacierała nadal, co przyniosło efekt w 54. minucie. Aktywny dzisiaj Marcin Listkowski wypuścił lewą stroną Gyurcso, ten zacentrował w „szesnastkę”, gdzie Adam Frączczak uprzedził rywali i zdobył gola na 2:1. W 60. minucie było już 3:1 dla gospodarzy. Ricardo Nunes zagrał płasko z lewej strony w pole karne. Akcję zamykał Delew, który skierował piłkę do siatki.

Nie minęło kilka minut, a Portowcy mieli już na koncie cztery trafienia. Centra z prawego skrzydła boiska spadła na głowę Cornela Rapy, a ten strzałem po długim rogu zaskoczył golkipera Arki. W 68. minucie futbolówka zagrana przez Nunesa trafiła w „szesnastkę” pod nogi Jarosława Fojuta, jednak stoper trafił w słupek. W doliczonym czasie gry szczecinianie ustalili wynik spotkania. Z szybką kontrą wyszedł Spas Delew, który wbiegł w pole karne gdynian i chciał zagrać do Frączczaka. Podanie przeciął Michał Marcjanik, jednak zrobił to tak, że piłka wpadła do siatki przyjezdnych.

Pogoń, dzięki wygranej, awansowała na ósme miejsce w ligowej tabeli. Arka z kolei plasuje się na dwunastej pozycji w stawce, jednak ma tylko punkt więcej niż będący w strefie spadkowej Piast Gliwice.

***

Pogoń Szczecin Arka Gdynia 5:1 (1:1)
Adam Frączczak 2′ 54′ Spas Delew 60′ Cornel Rapa 63′ Michał Marcjanik 90′(sam.) – Przemysław Trytko 3′

Pogoń: Jakub Słowik – David Niepsuj, Cornel Rapa, Jarosław Fojut, Ricardo Nunes (82′ Hubert Matynia) – Mateusz Matras, Kamil Drygas (46′ Dawid Kort) – Spas Delew, Marcin Listkowski, Adam Gyurcso (87′ Seiya Kitano) – Adam Frączczak

Arka: Konrad Jałocha – Tadeusz Socha, Marcin Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak – Dariusz Formella (64′ Luka Zarandia), Adam Marciniak (63′ Josip Barisić), Dominik Hofbauer, Miroslav Bożok (86′ Przemysław Stolc) – Mateusz Szwoch – Przemysław Trytko

Żółte kartki: Marcin Listkowski, Kamil Drygas (Pogoń) oraz Dominik Hofbauer, Mateusz Szwoch (Arka)

Sport.RIRM

drukuj