fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Pięć bramek Lecha, Jaga bez szans w Poznaniu

Lech Poznań pozostaje w grze o mistrzostwo Polski. Stało się tak dzięki wygranej Kolejorza nad Jagiellonią Białystok 5:1 w meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.


Dla Lecha mecz z Jagiellonią był w zasadzie ostatnią szansą na włączenie się do rywalizacji o tytuł mistrza Polski. Kolejorz przed tym spotkaniem tracił do białostoczan aż osiem punktów i w przypadku braku zwycięstwa szanse na wygranie ligi malały bardzo mocno. Atutem zespołu z Poznania w dzisiejszym spotkaniu było własne boisko. Podopieczni Nenada Bjelicy w tym sezonie jako jedyny zespół w Ekstraklasie nie poniósł porażki na swoim terenie.

W pierwszych minutach groźnie zaatakowali goście. Na bramkę Jasmina Buricia strzelali Roman Bezjak oraz Arvydas Nivikovas, jednak bez powodzenia. W 14. minucie po rzucie rożnym i wybiciu piłki przez obrońców Jagiellonii uderzał Robert Gumny, ale chybił. Cztery minuty później na prowadzenie wyszli białostoczanie. Po rozegraniu rzutu wolnego przez Lecha i wybiciu futbolówki z kontrą ruszyli goście. Przemysław Frankowski wyprzedził Wołodymira Kostewycza i Mihaia Raduta i będąc sam na sam z Buriciem zagrał do Novikovasa, który posłał piłkę do pustej bramki.

W 25. minucie w ogromnym zamieszaniu do bramki Jagielloni trafił Mario Situm. W tej sytuacji urazu nabawił się Mariusz Pawełek, którego zastąpił Marian Kelemen, zaś sędzia – po skorzystaniu z systemu VAR – nie uznał trafienia Chorwata, dopatrując się zagrania ręką. W 39. minucie arbiter nie miał już żadnych wątpliwości co do prawidłowości strzelenia gola przez Christiana Gytkjera. Duńczyk otrzymał dokładne zagranie z prawej strony boiska od Mario Situma i głową pokonał bramkarza gości. W końcówce pierwszej połowy przycisnęli gracze Kolejorza. Strzelali Gytkjaer, Radut i Nikola Vujadonović, jednak żaden z nich nie zdołał pokonać Kelemena.

Od początku drugiej części spotkania zaatakowali gospodarze. Co prawda próby Gytkjera i Macieja Gajosa były niecelne, jednak upór Lecha w końcu przyniósł efekt. W 54. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Kostewycz, a celną główką popisał się Emir Dilaver. W kolejnych minutach nadal przeważał Kolejorz, ale swoją szansę miała również Jagiellonia w 69. minucie. Na bramkę Buricia próbował strzelić Piotr Wlazło, jednak został w ostatniej chwili zablokowany przez Vujadinovicia. W 73. minucie doskonałej szansy na gola nie wykorzystał Gytkjaer, którego uderzenie zdołał obronić Kelemen.

W 76. minucie sędzia podyktował rzut karny dla poznaniaków za dotknięcie piłki ręką w polu karnym przez jednego z defensorów gości. Do piłki podszedł Darko Jevtić i podwyższył prowadzenie swojego zespołu na 3:1. To nie był jednak koniec kanonady przy Bułgarskiej. W 85. minucie było już 4:1 dla Lecha. Po centrze z rzutu rożnego Rafał Janicki zgrał piłkę głową do Kamila Jóźwiaka, a ten skierował ją prosto w okienko bramki białostoczan. W 89. minucie kolejny korner przyniósł piąte trafienie dla gospodarzy. Tym razem dośrodkowanie Darko Jevticia skutecznie wykończył Łukasz Trałka. W doliczonym czasie gry okazję na drugiego gola miała jeszcze ekipa z Podlasia, jednak Cillian Sheridan uderzył zbyt lekko, aby zaskoczyć Buricia.

Po dzisiejszej wygranej Lech ma na koncie 46 punktów i nadal zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Jagiellonia z dorobkiem 51 oczek nadal jest liderem rozrywek.

***

Lech Poznań Jagiellonia Białystok 5:1 (1:1)
Christian Gytkjaer 39′ Emir Dilaver 54′ Darko Jevtić 78′(k.) Kamil Jóźwiak 85′ Łukasz Trałka 89′ – Arvydas Novikovas 18′

Lech: Jasmin Burić – Robert Gumny, Emir Dilaver (68′ Rafał Janicki), Nikola Vujadinović, Wołodymyr Kostewycz – Łukasz Trałka, Maciej Gajos – Mihai Radut (74′ Darko Jevtić), Radosław Majewski, Mario Situm (83′ Kamil Jóźwiak) – Christian Gytkjaer

Jagiellonia: Mariusz Pawełek (29′ Marian Kelemen) – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Guilherme Sitya – Taras Romanczuk, Piotr Wlazło, Martin Pospisil (75′ Karol Świderski) – Przemysław Frankowski, Roman Bezjak (65′ Cillian Sheridan), Arvydas Novikovas

Żółte kartki: Łukasz Trałka (Lech) oraz Ivan Runje, Karol Świderski, Łukasz Burliga (Jagiellonia)

Sport.RIRM

drukuj