fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Piast dogonił Legię! Wszystko rozstrzygnie ostatnia kolejka

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 0:2 w meczu 36. kolejki Ekstraklasy. Wojskowych dogonił w tabeli Piast Gliwice, który pokonał w Chorzowie miejscowy Ruch 3:0. Na trzecie miejsce wskoczyło Zagłębie Lubin. Miedziowi wygrali z Lechem Poznań 3:0. Duże szanse na puchary ma również Cracovia. Pasy co prawda uległy Pogoni Szczecin 2:3, ale pozostały w czołówce stawki.


Lechia Gdańsk Legia Warszawa 2:0 (1:0)
Sławomir Peszko 20’ Milos Krasić 50’

Legia, która rozgromiła w ostatnim meczu wicelidera z Gliwic (4:0), wydawała się być na ostatniej prostej do triumfu w ligowych rozgrywkach. Jednak od kiedy zespół z Gdańska przejął Piotr Nowak stadion na Wybrzeżu jest prawdziwą twierdzą.

Mecz od początku był wyrównany. Obie drużyny starały się uzyskać przewagę, w efekcie czego byliśmy świadkami Micha³ Chrapek Kasper Hamaleinenwymiany ciosów. Na nieco anemiczne uderzenie Sławomira Peszki strzałem w nogi Vanji Milinkovicia-Savicia odpowiedział Nemanja Nikolić. W ślad za Węgrem poszedł Michaił Aleksandrow. Bułgarski skrzydłowy również nie znalazł recepty na golkipera gospodarzy. W 18. minucie zbyt krótko piłkę wybił Igor Lewczuk. Sytuację wykorzystał Peszko, który dopadł do futbolówki i z osiemnastu metrów skutecznie huknął pod poprzeczkę. Przed przerwą wynik próbował jeszcze zmienić Sebastian Mila, ale na posterunku był Arkadiusz Malarz.

Pięć minut po powrocie na murawę z osiemnastu metrów do siatki tuż przy słupku trafił Milos Krasić. W 63. minucie drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartką, został ukarany Lewczuk i Wojskowi musieli radzić sobie w dziesiątkę. W kolejnych minutach kontrolę nad spotkaniem przejęli gdańszczanie, jednak nie potrafili oni przypieczętować swojej przewagi kolejnym golem. Mimo to, piłkarze Nowaka mogli cieszyć się na koniec z kompletu punktów.

Legia, mimo porażki, pozostaje liderem, ale drugi w stawce Piast zrównał się z nią punktami. Lechia plasuje się na 5. miejscu ze stratą punktu do czwartej Cracovii.

***

Ruch Chorzów Piast Gliwice 0:3 (0:1)
Josip Barisić 34’ Martin Nespor 84’ Bartosz Szeliga 89’

Podopieczni Radoslava Latala chcieli się podnieść po upokorzeniu w Warszawie. Piastunki mogły zrównać się punktami z liderującą Legią w razie jej potknięcia w Gdańsku.

Wojciech Skaba Mateusz Cichocki Martin NesporW 7. minucie świetną interwencją wykazał się Wojciech Skaba. Zastępujący Matusa Putnocky’ego golkiper skutecznie powstrzymał Martina Bukatę. Chwilę później golkiper Niebieskich efektownie zatrzymał Sasę Ziveca. W 34. minucie, po szybkiej akcji gości, Martin Nespor w sytuacji sam na sam ze Skabą zagrał do Josipa Barisicia, a ten wbił piłkę do pustej bramki. Tuż przed przerwą groźnie główkował Mariusz Stępiński, jednak skutecznie interweniował Jakub Szmatuła.

Po przerwie z dobrej strony pokazał się Łukasz Moneta. Zawodnika Ruchu powstrzymał Jakub Szmatuła. Kolejne fragmenty spotkania nie obfitowały w zbyt wiele emocji aż do 84. minuty. Wtedy to mocnym, płaskim strzałem na 2:0 podwyższył Martin Nespor. Pięć minut później Bartosz Szeliga zwiódł jednego z rywali, a następnie przymierzył w kierunku dalszego słupka i ustalił rezultat meczu.

Piast zrównał się punktami z Legią. W ostatniej kolejce gliwiczanie zmierzą się z Zagłębiem Lubin. Ruch zajmuje 8. miejsce i nie ma już szans na poprawę lokaty.

***

Zagłębie Lubin Lech Poznań 3:0 (0:0)
Maciej Dąbrowski 50’ 68’ Arkadiusz Woźniak 89’

Rewelacyjny beniaminek z Lubina przystąpił do spotkania z Lechem z nadzieją na trzy oczka, które dla podopiecznych Piotra Stokowca mogły oznaczać przybliżenie się do gry w pucharach w kolejnym sezonie. Poznaniacy szanse na występy w Europie stracili w poprzedniej kolejce.

Do siatki w 2. minucie trafił Łukasz Janoszka, ale jego gola nie zaliczył arbiter, który słusznie odgwizdał pozycję spaloną. Maciej D¹browski i Jasmin BuricW kolejnych fragmentach pojedynku zawodnicy byli bardzo aktywni i próbowali stwarzać zagrożenie, jednak nie było ono zbyt wielkie. W 24. minucie z rzutu wolnego Martina Polacka próbował zaskoczyć Maciej Gajos. Pomocnik Kolejorza był bliski szczęścia. Futbolówka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Były piłkarz Jagiellonii kolejny raz przetestował golkipera Miedziowych w końcówce pierwszej połowy, ale ten zdołał sparować piłkę do boku. W odpowiedzi z wolnego uderzył Filip Starzyński. Kadrowicza Adama Nawałki powstrzymał jednak Jasmin Burić.

W 50. minucie prowadzenie gospodarzom dał Maciej Dąbrowski, który, po centrze z lewej flanki, uderzeniem z kilku metrów umieścił futbolówkę w bramce. Obrońca lubinian, po osiemnastu minutach, dołożył kolejne trafienie. Dąbrowski zdecydował się na techniczny strzał z osiemnastu metrów. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem w znakomitej sytuacji znalazł się Szymon Pawłowski. 29-latek stanął „oko w oko” z Polackiem, ale ten wykazał się dobrym refleksem i nie dał się pokonać. W 89. minucie wynik spotkania, po dośrodkowaniu Aleksandara Todorovskiego, pewnym strzałem z kilku metrów ustalił Arkadiusz Woźniak.

Zagłębie plasuje się na 3. pozycji. Miedziowi w ostatniej kolejce zmierzą się z Piastem Gliwice, który walczy jeszcze o mistrzostwo Polski z Legią Warszawa.

***

Pogoń Szczecin Cracovia 3:2 (1:0)
Dawid Kort 30’ Adam Frączczak 73’(k.) Łukasz Zwoliński 82’ – Tomas Vestenicky 64’ Mateusz Cetnarski 80’

Już w 3. minucie z jedenastu metrów przymierzył Dawid Kort, a piłkę z trudem nogami zatrzymał Grzegorz Sandomierski. Po fragmencie mało efektywnej gry, w 30. minucie na prowadzenie wyszła Pogoń. Z prawej strony pola karnego przed bramkę dograł Adam Gyurcso. Do futbolówki doszedł Kort, który wślizgiem skierował piłkę do siatki.

Po przerwie do remisu doprowadził Tomas Vestenicky. Słowak przymierzył z narożnika szesnastki, piłka odbiła się Adam Fr¹czczak i Grzegorz Sandomierskijeszcze od Jarosława Fojuta i zmyliła Jakuba Słowika. W 73. minucie rzut karny, podyktowany za faul na Rafale Murawskim, na gola zamienił Adam Frączczak. Dziesięć minut przed końcem trzy grosze dołożył od siebie Mateusz Cetnarski. Pomocnik Pasów uderzył sytuacyjnie z dziesięciu metrów, futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Dwie minuty później, po centrze z rzutu rożnego, piłka trafiła pod nogi Łukasza Zwolińskiego, który przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Portowców.

Pogoń plasuje się na 6. miejscu z dwoma oczkami straty do Lechii. Cracovia zajmuje 4. lokatę i do trzeciego Zagłębia traci dwa punkty.

Sport.RIRM

drukuj