fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ekstraklasa. Niewykorzystany rzut karny i piąta wygrana z rzędu Piastunek!

W spotkaniu 7. kolejki Ekstraklasy piłkarze Piasta Gliwice pewnie wygrali u siebie z Górnikiem Łęczna 3:0. Na listę strzelców wpisali się kolejno: Radosław Murawski, Kornel Osyra oraz Josip Barisić. W 19. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Martin Nespor. Tym samym podopieczni Radoslava Latala odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu.


Bukmacherzy przed spotkaniem stawiali Piastunki jako pewniaków do pokonania zespołu prowadzonego przez Jurija Szatałowa. Nic dziwnego, skoro łęcznianie notowali serię czterech spotkań bez wygranej (3 porażki i remis), natomiast lider z Gliwic w czterech poprzednich spotkaniach uzbierał komplet punktów.

Kornel OsyraPiast zaczął to spotkanie mocnym akcentem, albowiem już w 13. minucie Radosław Murawski pokonał Silvio Rodicia. Pięć minut później główny arbiter zawodów podyktował „jedenastkę” za faul Leandro na Marcinie Pietrowskim. Do piłki podszedł Martin Nespor, jednak ten nie zdołał pokonać dobrze interweniującego bramkarza rywali. W 35. minucie Nesporowi udało się ominąć golkipera przyjezdnych, lecz jego próba strzału z ostrego kąta okazała się niecelna. Chwilę później stadion w Gliwicach cieszył się z kolejnego trafienia Piastunek. Patrik Mraz zacentrował z rzutu rożnego wprost na głowę Kornela Osyry, a defensor gospodarzy pewnie umieścił piłkę w siatce łęcznian. W 38. minucie Jakub Świerczok miał znakomitą okazję do tego, aby przed przerwą zmniejszyć straty, ale w sytuacji sam na sam z Jakubem Szmatułą zachował się fatalnie i piłka znalazła się obok bramki miejscowych.

Hebert Silva Santos    Jakub ŒwierczokPo zmianie stron Piast, widząc niefrasobliwość przyjezdnych, nie zamierzał rezygnować z ofensywnego stylu gry. Najpierw niecelnie uderzył Osyra, a następnie swoich sił spróbowali łęcznianie za sprawą Kamila Poźniaka i Bartosza Śpiączki, lecz wynik pozostawał bez zmian. Dopiero w 67. minucie padł kolejny gol dla zawodników Radoslava Latala. Po składnej akcji całego zespołu do bramki Rodicia futbolówkę skierował Josip Barisić. Po utracie bramki przyjezdni zaczęli coraz częściej atakować bramkę Jakuba Szmatuły, lecz ich próby nie zmieniły końcowego wyniku. Gliwiczanie w pełni zasłużenie wygrali i powiększyli swoją przewagę nad resztą stawki.

Piast na dobre zadomowił się na pozycji lidera. Pięć zwycięstw z rzędu sprawiło, że podopieczni Radoslava Latala zostawili resztę stawki daleko w tyle. Z kolei Jurij Szatałow musi się głowić, w jaki pozbierać swój zespół i przerwać fatalną serię pięciu spotkań bez wygranej. W następnej kolejce gliwiczanie zmierzą się w Szczecinie z Pogonią, a Górnik będzie gościć krakowską Wisłę.

***

Piast Gliwice Górnik Łęczna 3:0 (2:0)
Radosław Murawski 13′ Kornel Osyra 37′ Josip Barisić 67′

Piast: Jakub Szmatuła – Kornel Osyra, Uros Korun, Hebert – Marcin Pietrowski, Radosław Murawski, Sasa Zivec, Kamil Vacek (84′ Jakub Kuzdra), Patrik Mraz – Josip Barisić (74′ Gerard Badia), Martin Nespor (88’ Paweł Moskwik)

Górnik Ł.: Silvio Rodić – Maciej Szmatiuk, Jan Bednarek, Tomislav Bozić – Grzegorz Piesio, Kamil Poźniak (75′ Radosław Pruchnik), Tomasz Nowak (63′ Przemysław Pitry), Łukasz Tymiński, Leandro – Jakub Świerczok (46′ Bartosz Śpiączka), Grzegorz Bonin

Żółte kartki: Martin Nespor, Uros Korun, Kornel Osyra (Piast)

Sport.RIRM

drukuj