fot. PAP

Ekstraklasa. Nieudany rewanż Wisły!

Wisła Kraków przegrała z Zawiszą Bydgoszcz 0:1. Strzelcem bramki dla przyjezdnych był zawodnik Wysp Zielonego Przylądka Kadu. Jest to druga z rzędu porażka Krakowian u siebie i zarazem czwarty mecz bez zwycięstwa.

Wicelider polskiej ekstraklasy nie wygrał meczu od trzech kolejek dlatego żeby obronić swoją pozycję dziś potrzebne mu było zwycięstwo. Ponadto zawodnicy Smudy chcieli się zrewanżować za porażkę z Bydgoszczy gdzie ulegli miejscowym 3:1. Zawisza na siódmym miejscu w tabeli wciąż walczy o udział w grupie mistrzowskiej.

Mecz od początku przypominał rundę wstępną w walce bokserskiej z tą różnicą, że w boksie dość szybko przychodzi czas na silne ciosy, a przy Reymonta wciąż trwało sprawdzanie umiejętności rywala. Na pierwszą sytuacje musieliśmy czekać aż do 16 minuty. Wtedy to z rzutu rożnego dośrodkował Stjepanowić w polu karnym do przewrotki złożył się Nalepa ale jego strzał był niecelny. Przez kolejny kwadrans znów nic się nie działo. W 32 minucie Geworgian pokonał Miśkiewicza, ale sędzia pokazał spalonego i bramka nie została uznana. 180 sekund później trener przyjezdnych zbyt ostro skomentował pracę sędziego Borskiego przez co został odesłany na trybuny stadionu w Krakowie. W końcówce  tej połowy kapitalną akcję przeprowadził Stlić. Bośniak odegrał do Pawła Brożka, który przyjęciem minął obrońcę i od razu uderzył. Piłka jednak przeleciała minimalnie obok bramki strzeżonej przez Kaczmarka.

Po zmianie stron obydwie drużyny przyśpieszyły. Szczególną ochotę do gry wykazywał bohater Wisły z meczu z Legią Semir Stilić do spółki z Pawłem Brożkiem. Duet tworzył bardzo miłe dla oka szybkie akcje. Jedna z nich miała miejsce w 66 minucie kiedy to przed Kaczmarkiem stanął Brożek. Napastnik reprezentacji Polski już składał się do strzału ale w ostatniej chwili zblokował go Ziajka. Minutę później, groźną kontrę zainicjowali piłkarze Zawiszy. Masłowski w polu karnym wypatrzył Kadu, a ten mocnym strzałem nie dał szans Miśkiewiczowi. Po straconej bramce od razu zareagował Smuda. Trener Białej Gwiazdy posłał na boisko Gargułę i Chrapka. Wiślacy ruszyli do odrabiania strat ale robili to bardzo chaotycznie. W 85 minucie dobrą szansę na wyrównanie zmarnował Sarki. Chwilę później uderzał Szewczyk ale piłki po jego strzale mogli szukać kibice na trybunach.

Wisła przegrała drugi mecz z rzędu u siebie i nie wygrała czwartego meczu z kolei. Zawisza awansował o jedną pozycję do góry.

Składy:
Wisła: Miśkiewicz, Burliga, Nalepa, Bunoza, Piotr Brożek, Dudka (70′ Chrapek), Stjepanović, Sarki (85’Szewczyk), Stilić, Guerrier (70′ Garguła), Paweł Brożek.

Zawisza: Kaczmarek, Lewczuk, Nawotczyński, Andre Micael, Ziajka, Geworgian (90+3′ Petasz), Hermes, Drygas, Masłowski, Wójcicki (65′ Alvarinho), Wojciechowski (57′ Kadu)

Bramki: Kadu 67’.

Sport/ RIRM

drukuj