fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Ligowi outsiderzy wciąż bez zwycięstwa w obecnym sezonie

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie 4. kolejki Lotto Ekstraklasy w Szczecinie pomiędzy miejscową Pogonią a Cracovią (1:1). Tym samym oba zespoły cały czas pozostają na dwóch ostatnich miejscach w ligowej tabeli, w dodatku bez wygranej w bieżących rozgrywkach.


Zarówno w Szczecinie, jak i w Krakowie oczekiwano zdecydowanie lepszego początku sezonu. Cracovia w trzech spotkaniach wywalczyła tylko punkt. Pogoń zanotowała jeszcze gorszy start – trzy mecze, trzy porażki i ostatnia lokata w tabeli ligowej. Dlatego obie drużyny liczyły na przełamanie w bezpośrednim starciu.

Pierwszą dobrą okazję na gola mieli w tym meczu goście. W 10. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bramkę Pogoni główkował Cornel Rapa, ale Łukasz Załuska zdołał odbić futbolówkę. W 29. minucie po zamieszaniu przed polem karnym gospodarzy uderzył Javi Hernandez, ale chybił. Kilkanaście sekund później akcję przeprowadzili szczecinianie. Spas Delew próbował w polu karnym minąć rywala, został sfaulowany i sędzia odgwizdał rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Adam Frączczak i bez problemu zmylił Macieja Gostomskiego.

W 37. minucie Mateusz Wdowiak posłał prostopadłe podanie do Hernandeza, ale Hiszpan został uprzedzony przez wychodzącego z bramki Załuskę. Chwilę później, po centrze z rzutu rożnego, golkiper Pogoni minął się z piłką, która odbiła się od słupka i wyszła w pole. W 41. minucie swojej szansy doczekali się Portowcy. Do niedokładnie wybitnej futbolówki po kornerze doszedł Spas Delew i strzelił z boku pola karnego pod poprzeczkę, ale Gostomski zapobiegł utracie gola.

Pogoń schodziła na przerwę z prowadzeniem i wydawało się, że kontroluje przebieg wydarzeń na boisku. Gospodarze dali się jednak zaskoczyć po stałym fragmencie gry w 67. minucie spotkania. W pole karne zacentrował Marcin Budziński, głową zgrał piłkę Milan Dimun, a ta trafiła pod nogi Cornela Rapy, który uderzeniem po ziemi doprowadził do remisu.

Co ciekawe, Rapa przyszedł do Cracovii kilkanaście dni temu z … Pogoni, dlatego też po strzeleniu gola nie okazywał radości. W 90. minucie gry szczecinianie mogli jednak zapewnić sobie trzy punkty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówkę trącił Kamil Drygas, ale żaden z jego kolegów nie zamknął akcji na długim słupku. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który z pewnością nie zadowolił żadnej z drużyn.

Po dzisiejszym meczu Cracovia ma na koncie dwa punkty i zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Pogoń z dorobkiem jednego oczka jest „czerwoną latarnią” Lotto Ekstraklasy.

***

Pogoń Szczecin – Cracovia 1:1 (1:0)
Adam Frączczak 32′(k.) – Cornel Rapa 67′

Pogoń: Łukasz Załuska – David Stec, Sebastian Rudol, Lasza Dwali, Ricardo Nunes – Tomasz Hołota, Zvonimir Kozulj – Adam Frączczak, Radosław Majewski (71′ Kamil Drygas), Spas Delew (76′ Iker Guarrotxena) – Adrian Benedyczak (81′ Hubert Matynia)

Cracovia: Maciej Gostomski – Cornel Rapa, Michał Helik, Ołeksij Dytiatiew, Diego Ferraresso – Javi Hernandez, Milan Dimun – Sebastian Strózik (58′ Sergei Zenjov), Marcin Budziński, Mateusz Wdowiak (90′ Mateusz Szczepaniak) – Filip Piszczek

Żółte kartki: Adam Frączczak, David Stec, Adrian Benedyczak, Kamil Drygas (Pogoń) oraz Marcin Budziński, Diego Ferraresso, Mateusz Wdowiak, Filip Piszczek, Javi Hernandez (Cracovia)

Sport.RIRM

drukuj