fot. PAP/Adam Warżawa

Ekstraklasa. Lider pokonany w Gdańsku, Lechia lepsza od Piasta

W drugim sobotnim spotkaniu 24. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Lechia Gdańsk pokonała najlepszy jesienią w Ekstraklasie Piast Gliwice 3:1. Spotkanie w Gdańsku dostarczyło sporo emocji – kibice zobaczyli cztery bramki, a piłkarze obu ekip kończyli mecz w dziesiątkę.


Rundę rewanżową obie ekipy rozpoczęły bez rewelacji. Wprawdzie Lechia wygrała na inaugurację z Podbeskidziem (5:0), lecz następne starcie z Koroną przegrała wyraźnie (2:4). Lider z Gliwic obydwa swoje pojedynki zremisował, nie zdobywając nawet bramki.

Lechia1W dzisiejszy mecz zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy szybko uzyskali optyczną przewagę. Już w 10. minucie prowadzenie mógł im dać Flavio Paixao, ale zupełnie niepilnowany przed bramką rywali oddał niecelny strzał. Trzynaście minut później Milos Krasić uderzeniem z ostrego kąta sprawił duże problemy Jakubowi Szmatule. Do odbitej przez niego piłki dopadł Michał Mak – oddał jednak bardzo niecelny strzał.

Wysiłki podopiecznych Piotra Nowaka przyniosły efekt w 31. minucie, kiedy to akcję przeprowadził aktywny Michał Mak. Wprawdzie próbę Marco Paixao golkiper Piasta jeszcze obronił, ale wobec dobitki Grzegorza Kuświka był bezradny. Chwilę później gospodarze dobili gości zdobywając bramkę na 2:0. Rafał Janicki zagrał na wolne pole do Michała Maka, który po kilkumetrowym rajdzie z zimną krwią pokonał Szmatułę.

Lechia miała w tym meczu – zdawałoby się – komfortową sytuację, ale wszystko mogła stracić przez bezmyślny faul Milosa Krasica. Były zawodnik Juventusu zaraz po przerwie został ukarany drugą żółtą kartką, przez co znacznie osłabił swój zespół. Taką sytuację szybko wykorzystał Piast, który w 59. minucie zdobył kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamila Vacka piłkę między nogami przepuścił Łukasz Budziłek, a z prezentu skrzętnie skorzystał drugi z braci Maków – Mateusz, wbijając futbolówkę do pustej bramki.

Lechia2Od tego momentu spotkanie wyraźnie się zaostrzyło – w ciągu 23 minut sędzia pokazał aż sześć żółtych kartek. Tak się złożyło, że dwa z tych kartoników otrzymał Martin Bukata, który w 86. minucie musiał opuścić boisko. W doliczonym czasie gry sytuację doskonale wykorzystali Lechiści, którzy zdobyli trzecie trafienie, potwierdzając ostatecznie swoją wyższość w tym spotkaniu. Po świetnej akcji drużynowej futbolówka trafiła do Pawła Stolarskiego, a ten nie miał problemów z pokonaniem Jakuba Szmatuły.

Po tej porażce Piast Gliwice może stracić pozycję lidera, jeśli swoje spotkanie z Ruchem wygra Legia Warszawa. Lechii Gdańsk coraz bliżej do najlepszej ósemki. Na razie podopieczni Piotra Nowaka zajmują dziewiąte miejsce i mają na koncie 29 pkt.

Kibice Lechii nie zapomnieli o przypadającym 1 marca Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


* * *

Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 3:1 (2:0)
Grzegorz Kuświk 31’ Michał Mak 38’ Paweł Stolarski 90+5’ – Mateusz Mak 59’

Lechia: Łukasz Budziłek – Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak – Grzegorz Wojtkowiak, Daniel Łukasik – Flavio Paixao, Milos Krasić, Michał Mak (81’ Lukas Haraslin) – Marco Paixao (50’ Aleksandar Kovacević), Grzegorz Kuświk (57’ Paweł Stolarski)

Piast: Jakub Szmatuła – Marcin Pietrowski, Uros Korun (46’ Kristijan Ipsa), Hebert, Patrik Mraz (61’ Gerard Badia) – Radosław Murawski, Kamil Vacek – Mateusz Mak (61’ Martin Nespor), Sasa Zivec, Martin Bukata – Maciej Jankowski

Żółte kartki: Milos Krasić, Michał Mak, Paweł Stolarski (Lechia) oraz Kamil Vacek, Hebert, Martin Bukata, Kristijan Ipsa (Piast)

Czerwone kartki: Milos Krasić 48’ (Lechia) oraz  Martin Bukata 86’ (Piast)

Sport.RIRM

drukuj