fot. PAP/Marcin Bielecki

Ekstraklasa. Legia wygrywa i wraca na szczyt!

Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0 i wróciła na pozycję lidera piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy. Zwycięskiego gola dla mistrzów Polski kwadrans przed końcem zdobył Orlando Sa.


Po meczu z Jagiellonią w Warszawie wokół Legii wytworzyła się nieciekawa atmosfera. Mowa o licznych kontrowersjach wokół niepodyktowanego karnego dla Jagi i według większości nieprawidłowej jedenastki dla Wojskowych. Wisienką na torcie były wydarzenia pomeczowe. Schodzący z murawy piłkarze nie stronili od niecenzuralnych słów. Górę wzięły emocję, które najbardziej udzieliły się młodemu Bartłomiejowi Drągowskiemu. 17–letni bramkarz zgłaszał nawet gotowość do bójki.

Igor Tarasovs kopnął mikrofon, który trafił w nogi rzeczniczki warszawskiego klubu. Całą sprawę wyjaśnić chciał Jakub Kosecki, z którego garderoby śmieje się teraz cały internet. Człowiek, o którym jest teraz najgłośniej – sędzia Paweł Gil – został zawieszony. Całkiem prawdopodobne, że w tym sezonie już nie zagwiżdże. Jednym słowem: kabaret! A nie, przepraszam… Ekstraklasa.

Gospodarze nie przestraszyli się mistrzów Polski i od początku postawili im twarde warunki. Już w 6. minucie dobrą okazję miał Łukasz Zwoliński, ale w ostatniej chwili jego strzał zablokowali stoperzy ze stolicy. W odpowiedzi z dystansu huknął Jakub Rzeźniczak. Piłka po jego uderzeniu nieznacznie minęła spojenie bramki Pogoni.

Z minuty na minutę goście łapali swój rytm i to oni zaczęli kontrolować przebieg gry. Szczecinian przed utratą gola po pięknym uderzeniu Tomasza Brzyskiego uratowała poprzeczka. W końcówce przebojową akcją popisał się jeszcze Rafał Murawski. Były reprezentant Polski wbiegł w szesnastkę i próbował pokonać Dusana Kuciaka strzałem w długi róg. Słowak popisał się jednak wyśmienitą interwencją, dzięki czemu pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga część gry rozpoczęła się od serii uderzeń podopiecznych Henninga Berga. Przytomnie na linii zachowywał się Dawid Kudła, który nie pozwolił sobie na choćby chwilę dekoncentracji i spisał się bez zarzutu. Golkiper Portowców wykazał się świetnym refleksem także przy próbie Tomasza Jodłowca w 64. minucie.

Obrońcy miejscowych wiele uwagi musieli poświęcać napastnikowi Legii. Orlando Sa sprawiał im dzisiaj wiele problemów. Portugalczyk wykonał swoje zadanie w 76. minucie, kiedy to ze spokojem wpakował futbolówkę do pustej bramki po podaniu Ondreja Dudy. Goście zadowoleni z prowadzenia uspokoili grę, nie kwapili się już do ataku i utrzymali skromne prowadzenie.

Legia, dzięki zwycięstwu, awansowała na pozycję lidera i pozostanie nim przynajmniej do spotkania Lecha z Lechią. Szczecinianie nie wygrali jeszcze meczu w grupie mistrzowskiej i nadal okupują ostatnie miejsce.

***

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:1 (0:0)
– Orlando Sa 76’

Pogoń: Dawid Kudła – Sebastian Rudol, Mateusz Matras, Wojciech Golla, Ricardo Nunes – Rafał Murawski, Adam Frączczak (85’ Kamil Wojtkowski) – Michał Walski (75’ Michał Janota), Takafumi Akahoshi, Dominik Kun (62’ Karol Danielak) – Łukasz Zwoliński

Legia: Dusan Kuciak – Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Tomasz Brzyski – Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman – Michał Żyro (57’ Ondrej Duda), Michał Masłowski (80’ Bartosz Bereszyński), Michał Kucharczyk – Orlando Sa (90+4 Marek Saganowski)

Żółte kartki: Sebastian Rudol (Pogoń) oraz Michał Masłowski, Łukasz Broź, Orlando Sa (Legia)

Sport.RIRM

drukuj