Ekstraklasa. Lechia zwycięska, ale bez fajerwerków

Lechia Gdańsk pokonała Górnika Łęczna 2:1 w ostatnim meczu 2. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy. Gracze z Lubelszczyzny od 7. minuty musieli radzić w osłabieniu po czerwonej kartce dla Pawła Sasina. Mimo to, w końcówce więcej okazji bramkowych stworzyli sobie podopieczni Andrzeja Rybarskiego. Biało-zieloni nie zachwycili swoją postawą, ale zapisali na swoim koncie pierwsze punkty w obecnym sezonie ligowym.


Obie ekipy rozpoczęły bieżący sezon od porażek na wyjazdach. Górnik przegrał w Chorzowie z Ruchem 1:2, zaś Lechia w takim samym stosunku uległa Wiśle Płock. Dzisiejszy pojedynek był więc okazją na zdobycie pierwszych punktów w obecnych rozgrywkach ligowych. Co ciekawe, mecz został rozegrany w Lublinie, gdzie w roli gospodarza będzie występował zespół z Łęcznej.

Micha³ Chrapek Pawe³ Sasin Szymon Drewniak Bartosz FrankowskiPierwszy strzał w tym spotkaniu oddali już w 2. minucie piłkarze z Gdańska. Uderzał Michał Chrapek, ale przeniósł piłkę wysoko ponad bramką rywali. W 7. minucie czerwona kartkę ujrzał zawodnik gospodarzy Paweł Sasin. Obrońca sfaulował Milena Gamakova, jednak decyzja o usunięciu z boiska zawodnika ekipy z Łęcznej była mocno dyskusyjna. Od tego momentu inicjatywę starała się przejąć Lechia, a zespół z Lubelszczyzny skupił się na kontratakach. Jedną z takich sytuacji podopieczni trenera Andrzeja Rybarskiego zmarnowali w 13. minucie. Z lewej strony w pole karne gdańszczan wbiegł Grzegorz Piesio, ale całą akcję wykończył niecelnym strzałem z ostrego kąta.

Chwilę później niemal z zerowego kąta zaskoczyć Sergiusza Prusaka próbował Rafał Wolski, lecz bez powodzenia. W 20. minucie celnie na bramkę Górnika posłał futbolówkę Milos Krasić, jednak Prusak skutecznie interweniował. Serb kolejną okazję miał w 27. minucie, gdy główkował zbyt lekko i piłkę pewnie chwycił bramkarz gospodarzy. Krasić próbował jednak dalej i kilkadziesiąt sekund później wpisał się na listę strzelców. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Gerson, który idealnie zagrał futbolówkę na ósmy metr.

Dragomir Vukobratovic, Grzegorz Kuœwik, Rados³aw PruchnikW 37. minucie blisko podwyższenia wyniku był Chrapek, który na czternastym metrze przejął piłkę wybitą przez Radosława Pruchnika, ale uderzył nad poprzeczką. Tuż przed przerwą Grzegorz Kuświk zagrał na lewą stronę pola karnego do Sławomira Peszki, który źle przyjął futbolówkę, czym ułatwił dobrą interwencję Prusakowi, który zablokował uderzenie z ostrego kąta skrzydłowego gości. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny z Trójmiasta.

Drugą część meczu od ataków rozpoczęli piłkarze Górnika. W 52. minucie rzut wolny z ostrego kąta egzekwował Szymon Drewniak, ale jego strzał minimalnie minął bramkę Lechii. Chwilę później łęcznianie mogli cieszyć się z wyrównania. Z lewej strony boiska, niemal spod linii końcowej, dośrodkował Grzegorz Bonin, piłkę próbował złapać Vanja Milinković-Savić, ale skiksował i futbolówka wpadła do siatki. Gospodarze cieszyli się z remisu tylko trzy minuty. Jakub Wawrzyniak zagrał prostopadle do wbiegającego w „szesnastkę” Grzegorza Kuświka, a ten płaskim uderzeniem w krótki róg wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Dragomir Vukobratovic, Marco Paixao, £ukasz Bogus³awskiPo zdobyciu gola na 2:1 spotkanie nieco się otworzyło, gdyż Górnik chciał doprowadzić do zdobycia bramki na 2:2. Próbowali to wykorzystać goście. W 65. minucie z prawej strony boiska zacentrował Rafał Wolski, piłkę głową uderzył Kuświk, jednak trafił w słupek. W 73. minucie sprzed pola karnego pokonać Prusaka próbował Marco Paixao, ale bez powodzenia. Pięć minut później groźną akcją odpowiedział zespół z Łęcznej. Z ostrego kąta strzelał Bonin, ale Milinković-Savić skutecznie obronił nogą.

W 80. minucie futbolówka znalazła się w siatce Lechii. Sędzia słusznie nie uznał jednak tego trafienia, ponieważ strzelec gola, Bartosz Śpiączka, otrzymał podanie, znajdując się na pozycji spalonej. Górnik w końcówce zaatakował jeszcze odważniej. Uderzenie z ostrego kąta Leandro obronił golkiper gości. Kolejne próby dośrodkowań gospodarzy nie przełożyły się na zdobycie bramki na wagę remisu. Gdańszczanie utrzymali korzystny rezultat i mogli cieszyć się z kompletu punktów.

Lechia po dwóch kolejkach ma na koncie trzy oczka i plasuje się na szóstym miejscu w ligowej tabeli. Górnik Łęczna natomiast, jako jedyny zespół, nie zdobył jeszcze punktu w tym sezonie i w efekcie zajmuje ostatnią, szesnastą pozycję w stawce.

***

Górnik Łęczna – Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)
Vanja Milinković-Savić 54′(sam.) – Milos Krasić 28′ Grzegorz Kuświk 57′

Górnik: Sergiusz Prusak – Paweł Sasin, Radosław Pruchnik, Maciej Szmatiuk, Leandro – Grzegorz Bonin, Łukasz Tymiński (75′ Piotr Grzelczak), Szymon Drewniak, Dragomir Vukobratović, Grzegorz Piesio (59′ Bartosz Śpiączka) – Przemysław Pitry (13′ Łukasz Bogusławski)

Lechia: Vanja Milinković-Savić – Jakub Wawrzyniak, Mario Maloca, Gerson – Sławomir Peszko, Milen Gamakow (52′ Marco Paixao), Michał Chrapek, Rafał Wolski, Milos Krasić (46′ Aleksandar Kovacević), Flavio Paixao – Grzegorz Kuświk (71′ Paweł Stolarski)

Żółte kartki: Leandro, Sergiusz Prusak (Górnik) oraz Michał Chrapek, Milen Gamakow, Grzegorz Kuświk, Rafał Wolski (Lechia)

Czerwona kartka: Paweł Sasin 7′ (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj