fot. PAP/Marcin Bednarski

Ekstraklasa. Lech wykorzystał swoje szanse i powrócił na zwycięską ścieżkę

Na taki Lech Poznań aż chce się patrzeć! Kolejorz wrócił na zwycięską ścieżkę, pokonując na wyjeździe Wisłę Płock 3:0 w ostatnim sobotnim spotkaniu 29. kolejki Lotto Ekstraklasy. Do siatki rywali trafiali Marcin Robak (dwukrotnie) i Radosław Majewski.


Jeśli się przełamać, to w starciu z drużyną, która na własnym terenie zwyciężała trzy spotkania z rzędu. Wisła Płock niesiona dopingiem swojej publiczności wygrywała z Zagłębiem Lubin (2:1), Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (1:0) i Cracovią (4:1). Kolejorz, jeśli na poważnie chce się włączyć w walkę o mistrzostwo Polski, musiał dziś zainkasować trzy punkty. Bilans podopiecznych Nenada Bjelicy zepsuły bezbramkowe remisy z Górnikiem Łęczna i Wisłą Kraków oraz domowa klęska w starciu z Legią (1:2).

Na pierwszego gola czekaliśmy do 25. minuty. Po centrze z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym gospodarzy wyskoczył Jan Bednarek. Stoper Lecha zgrał piłkę do Marcina Robaka, a ten z bliska wpakował ją do siatki. 1:0! Chwilę później przyjezdni byli bliscy podwyższenia wyniku. Z ostrego kąta próbował Radosław Majewski. Seweryn Kiełpin odbił futbolówkę. Szczęścia szukał jeszcze Robak, ale tym razem chybił. Napastnik Kolejorza zrehabilitował się w 35. minucie, kiedy niepilnowany przez nikogo głową pokonał golkipera Wisły. Asysta powędrowała na konto Dawida Kownackiego.

Ozdobą spotkania było to, co w drugiej połowie zrobił Radosław Majewski. Pomocnik Lecha przymierzył i zewnętrzną częścią stopy z dystansu pokonał Seweryna Kiełpina. Golkiper płocczan bez szans! 3:0! W obliczu słabej postawy swoich zawodników na zmiany zdecydował się Marcin Kaczmarek. Boisko opuścili Dominik Kun i Mateusz Piątkowski, a pojawili się na nim Arkadiusz Reca i bramkostrzelny Jose Kante. Nafciarze zaczęli dochodzić do głosu. Doskonałych okazji nie zdołali jednak wykorzystać Damian Byrtek i Dimitar Iliew. Na więcej ani gospodarzy, ani zadowolonych z wyniku gości nie było już stać.

Pojedynek potwierdził mistrzowskie aspiracje Lecha, jednak nie punkty zdobyte w rywalizacji z ligowym przeciętniakiem, a te wywalczone z najlepszymi będą decydowały o tym, która z drużyn sięgnie ostatecznie po mistrzostwo kraju. Kolejorz z 52 oczkami plasuje się obecnie na 3. pozycji. Wisła jest ósma, a w ostatniej kolejce powalczy o miejsce w górnej części tabeli.

* * *

Wisła Płock – Lech Poznań 0:3 (0:2)
Marcin Robak 25’ 35’ Radosław Majewski 52’

Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Patryk Stępiński – Dominik Furman, Piotr Wlazło – Giorgi Merebaszwili, Siergiej Kriwiec (38’ Dimitar Iliew), Dominik Kun (55’ Arkadiusz Reca) – Mateusz Piątkowski (61’ Jose Kante)

Lech: Matus Putnocky – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek (46’ Lasse Nielsen), Maciej Wilusz, Wołodymyr Kostewycz – Maciej Gajos, Łukasz Trałka – Maciej Makuszewski, Radosław Majewski (84’ Mihai Radut), Dawid Kownacki (72’ Darko Jevtić) – Marcin Robak

Żółta kartka: Dominik Furman (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj