fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Trzy „jedenastki” w Poznaniu, Lech wskakuje na fotel lidera

Lech Poznań wygrał przed własną publicznością z Koroną Kielce 3:2 w spotkaniu 31. kolejki Lotto Ekstraklasy. Mecz obfitował nie tylko w wiele sytuacji podbramkowych, ale również w ostrą walkę, efektem czego były aż trzy rzuty karne. Komplet punktów i fotel lidera rozgrywek zapewnił Kolejorzowi Marcin Robak.


Od pierwszych minut spotkanie przy Bułgarskiej było niezwykle ciekawe. Obie ekipy grały otwarty futbol, dzięki czemu stosunkowo szybko padł pierwszy gol. Worek z bramkami otworzył Darko Jevtić. W 17. minucie Radosław Majewski dostrzegł Szwajcara, a ten fantastycznym strzałem zza pola karnego pokonał bezradnie interweniującego Milana Borjana. Chwilę później był już remis. Były Lechita – Mateusz Możdżeń uderzeniem z dystansu chciał zaskoczyć Jasmina Buricia, futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów i zmyliła golkipera miejscowych.

W dalszej fazie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Brakowało jednak dokładności w podaniach i precyzji w ataku z obu stron. Zmieniło się to w 42. minucie. Wówczas arbiter Szymon Marciniak podyktował pierwszy w dzisiejszym starciu rzut karny. Bartosz Rymaniak sfaulował we własnym polu karnym Marcina Robaka, przez co dodatkowo ukarany został żółtą kartką. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się sam poszkodowany. Chwilę później sędzia ponownie wskazał na „wapno”. Tym razem rzut karny wywalczyli złocisto-krwiści. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Jacek Kiełb, który mocnym strzałem doprowadził do remisu. Po pierwszej połowie na tablicy świetlnej widniał wynik 2:2.

Po przerwie Kolejorz miał duże problemy z utrzymaniem się przy futbolówce, przez co Korona często stwarzała sobie groźne sytuacje podbramkowe. Szczęścia szukali Rafał Grzelak, Ken Kallaste i Dani Abalo. Na szczęście dla gospodarzy znakomite zawody rozgrywał dzisiaj Jasmin Burić. Darko Jevtić, widząc słabą postawę Lecha, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Po jego indywidualnej akcji Mateusz Możdżeń zmuszony był faulować Szwajcara we własnej „szesnastce”. Główny arbiter zawodów bez zawahania podyktował kolejny rzut karny, który ponownie na gola zamienił Marcin Robak. Ostatecznie poznaniacy wygrali 3:2.

Drużyna Nenada Bjelicy, dzięki zwycięstwu, awansowała na fotel lidera rozgrywek i przynajmniej do niedzieli będzie przewodziła ligowej stawce. Korona z kolei pozostanie na ósmym miejscu. W następnej kolejce Kolejorz zagra na wyjeździe z Termaliką Nieciecza, zaś podopieczni Macieja Bartoszka będą gościć Jagiellonię Białystok.

***

Lech Poznań Korona Kielce 3:2 (2:2)
Darko Jevtić 17’ Marcin Robak 42’(k.) 80’(k.) – Mateusz Możdżeń 21’ Jacek Kiełb 45’(k.)

Lech: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Maciej Wilusz, Wołodymyr Kostewycz – Abdul Aziz Tetteh (70′ Dawid Kownacki), Łukasz Trałka – Maciej Makuszewski (61′ Mihai Radut), Radosław Majewski (81′ Maciej Gajos), Darko Jevtić – Marcin Robak

Korona: Milan Borjan – Rafał Grzelak, Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Ken Kallaste – Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń – Miguel Palanca, Nabil Aankour (84′ Marcin Cebula), Siergiej Pilipczuk (57′ Dani Abalo) – Jacek Kiełb

Żółte kartki: Abdul Aziz Tetteh, Wołodymyr Kostewycz (Lech) oraz Rafał Grzelak, Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Mateusz Możdżeń (Korona)

Sport.RIRM

drukuj